W miniony weekend Ernesto Valverde zabrał do Walencji 19 piłkarzy, więc jednego z nich musiał odesłać na trybuny przed samym spotkaniem. Padło na Juniora Firpo, a media wyłapały moment, w którym obrońca dowiedział się o tej decyzji trenera.
Szkoleniowiec postanowił wystawić na lewej obronie Nélsona Semedo, mimo że teoretycznym zmiennikiem Jordiego Alby jest właśnie Firpo. Na poniższym filmie widać, że piłkarz dowiedział się o odesłaniu na trybuny, gdy już przebywał na murawie stadionu Levante. Junior rozmawiał z kolegami, kiedy podszedł do niego drugi trener Jon Aspiazu i powiedział mu o planach na mecz.
Później Firpo, wyraźnie w nie najlepszym nastroju, skomentował swoją sytuację w rozmowie z byłym kolegą z Betisu Sergio Leónem, który obecnie gra w Levante. Gracze zauważyli jednak kamery i zakryli usta, by nie można było wychwycić, co mówią.
Komentarze (42)