Mecz ze Slavią Pragą będzie znakomitą okazją dla Luisa Suáreza, aby wreszcie się przełamać i strzelić gola w Lidze Mistrzów poza Camp Nou. Urugwajczyk strzelał bramki czeskiej ekipie, kiedy był jeszcze graczem Ajaksu.
Rywalem w europejskim debiucie Suáreza w barwach Ajaksu była właśnie Slavia Praga. Dwumecz rozegrał się w ramach trzeciej fazy kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów i miał miejsce w 2007 roku. W pierwszym pojedynku w Amsterdamie Slavia pokonała gospodarzy 1:0. W meczu rewanżowym Czesi pokonali Ajax 2:1 i jedyną bramkę dla gości zdobył właśnie urugwajski napastnik.
Tamto niepowodzenie stało się dodatkową motywacją dla Suáreza, który ponownie zmierzył się ze Slavią trochę ponad dziesięć miesięcy później. Ajax spotkał się z czeskim rywalem w fazie grupowej dawnego Pucharu UEFA i w meczu ostatniej kolejki wszystko było jasne - Slavia odpadała z pucharu, Ajax kontynuował swoją przygodę w rozgrywkach. Przy stanie 2:1 dla Czechów Suárez wywalczył rzut karny i postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Będąc spokojnym o awans do kolejnej fazy turnieju, zawodnik pozwolił sobie na wykonanie karnego w stylu "Panenki" i zdobył gola.
Niewykluczone, że Urugwajczyk wykorzysta wspomnienie bramek strzelonych Slavii i wreszcie trafi w wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów. Ta sztuka po raz ostatni udała mu się 16 września 2015 roku w spotkaniu z Romą. Teoretycznie Slavia jest najsłabszym rywalem w grupie i zadanie powinno być łatwiejsze niż w spotkaniach z Borussią czy Interem. Suárez powinien wykorzystać dobrą passę strzelecką, która towarzyszy mu już od kilku meczów. Gdyby udało mu się pokonać bramkarza Slavii, strzeliłby gola w piątym kolejnym starciu. Ostatnio karał bramkarzy kolejno Getafe, Interu, Sevilli i Eibaru.
Komentarze (2)