Niesamowita statystyka trzeciego bramkarza Barcelony

Dariusz Maruszczak

17 października 2019, 12:15

Sport

11 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Trzeci bramkarz Barcelony i zarazem podstawowy zawodnik Barçy B Iñaki Peña staje się prawdziwym specjalistą od bronienia rzutów karnych
  • 20-latek udowodnił to w ostatnim spotkaniu z Orihuelą
  • Peña już w okresie gry w zespołach młodzieżowych potrafił nie tylko zatrzymywać, ale i wykonywać jedenastki

Pokonanie 20-latka z jedenastego metra wydaje się ostatnio zadaniem niemal niewykonalnym. Peña ma znakomity refleks, potrafi zachować zimną krew i jest zwinny, dzięki czemu potrafi wygrywać tego typu pojedynki. W meczu z Orihuelą przewidział zamiary Briana, przez co rywal Barcelony B nie zdołał wrócić do gry. W 2019 roku Peña jeszcze trzykrotnie był sprawdzany z rzutu karnego i za każdym razem wychodził z takiego pojedynku zwycięsko. Bramkarz Blaugrany zatrzymywał jedenastki wykonywane przez Albarrana (Badalona), Daniego Martíneza (Ebro) i Zarzo (Ontinyent).

Niebywała skuteczność Peñi nie jest jednak kwestią szczęścia. Już dawno temu ten golkiper potrafił wykazywać się umiejętnością bronienia rzutów karnych. Peña został sprowadzony z Villarrealu po wspaniałym występie w turnieju Arona, gdy grał w kategorii infantil. Pobił wówczas rekord, zatrzymując sześć z dziewięciu jedenastek. 20-latek potrafi też wykonywać rzuty karne. W 2013 roku w finale międzynarodowego turnieju Reino de León z Atlético skutecznie wykonał decydującą jedenastkę. Jakiś czas później, grając w cadete B, również dał Barcelonie zwycięstwo w turnieju halowym MTV Hallen Cup, na którym strzelił dwa gole z rzutów karnych. W finale z Dinamem Zagrzeb zatrzymał jeden strzał z tego stałego fragmentu gry, a sam zdołał w ten sposób pokonać bramkarza rywali.

Peña wciąż nie zadebiutował w pierwszym zespole Barcelony, chociaż sztab szkoleniowy na czele z trenerem bramkarzy José Ramonem de la Fuente w niego wierzy, a sam zawodnik regularnie trenuje z drużyną Ernesto Valverde. 20-latek siedział na ławce rezerwowych w czterech meczach Blaugrany z Athletikiem, Betisem, Osasuną i Valencią, gdy kontuzjowany był Neto. Nie dostał szansy, ale być może nadejdzie ona w przyszłości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

może to już czas by bramkarzem rezerwowym był ktoś ze szkółki (o ile się Iniaki zgodzi) a nie wydawanie 30 mln na gościa który zagra 5 meczy w sezonie.

@denis9401 szkoda kariery marnowac chlopakowi. Juz wiecej skorzysta jako podstawowy bramkarz rezerw a i w razie potrzeby taki neto ze swoim doswiadczeniem da duzo wiecej pewnosci niz chociazby pena.
« Powrót do wszystkich komentarzy