Carles Aleñá wyszedł w pierwszym składzie Barcelony w meczu z Athletikiem na San Mamés. Został zmieniony w przerwie i od tamtej pory już nie pojawił się na boisku. Aż siedmiokrotnie nie został nawet powołany na mecz. Statystyki pokazują, że to właśnie on jest jednym z głównych poszkodowanych tłoku w linii pomocy Barçy.
Hiszpan jest jednak przekonany, że będzie w stanie odwrócić swoją sytuację i, jak podaje Catalunya Radio, nie zamierza odchodzić z klubu zimą. Wierzy, że jego codzienna praca na treningach sprawi, że Ernesto Valverde da mu szansę w przyszłych tygodniach. To podobna postawa do tej, którą zaprezentował latem, kiedy to odrzucał składane mu oferty z innych klubów, by spełnić swoje marzenia na Camp Nou.
Ernesto Valverde zawsze powtarzał, że podoba mu się gra Aleñi, ale na razie nie przekłada się to na minuty. Klub nie wyklucza wypożyczenia pomocnika zimą. Wg Barcelony Carles wciąż jest młody i ważne jest, by grał jak najwięcej. Na razie nie podjęto żadnej decyzji. Z pewnością potencjalna sprzedaż Ivana Rakiticia mogłaby sprawić, że 21-latek pozostałby w klubie.
Komentarze (1)