Niespodzianki w meczach Francji i Portugalii

Julia Cicha

14 października 2019, 22:48

AS

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Francuzi nieoczekiwanie zremisowali dziś z Turcją 1:1, a Portugalia sprawiła jeszcze większą niespodziankę i przegrała z Ukrainą 1:2. 90 minut rozegrali Antoine Griezmann, Clement Lenglet i Nélson Semedo.

Francuzi dominowali od początku spotkania z Turkami. Już w 2. minucie Antoine Griezmann dośrodkował w pole karne, ale strzał Sissoko okazał się nieudany. W kolejnych minutach Coman spróbował indywidualnej akcji, a następnie Pavard dośrodkował, ale piłka po jego podaniu nie trafiła do żadnego z kolegów. W 11. minucie Griezmann przewrócił się na skraju pola karnego, ale sędzia nakazał mu się podnieść i grać dalej. Zawodnik Barcelony był bardzo aktywny, co chwilę później zaowocowało uderzeniem i świetną paradą tureckiego bramkarza. Golkiper zaliczył w pierwszej połowie wiele udanych interwencji, również po strzałach Comana. Duży wkład w ofensywę Francuzów miał także Sissoko. Goście skupiali się głównie na wyczekiwaniu i próbie gry z kontrataku. W 36. minucie świetną szansę miał ponownie Griezmann, a piłka po jego uderzeniu niemal musnęła słupek. Do końca pierwszej połowy utrzymał się jednak bezbramkowy remis.

Niedługo po wyjściu z szatni goście mieli okazję uderzyć z rzutu wolnego. Tuż po tym boisko musiał opuścić kontuzjowany Celik, a na murawie pojawił się Kaan. W 59. minucie Antoine Griezmann żywiołowo domagał się rzutu karnego, przez co został ukarany żółtą kartką. Kolejne minuty to ataki i uderzenia z obu stron. W 72. minucie na boisku pojawił się Olivier Giroud i, jak się okazało, Didier Deschamps bardzo dobrze trafił z tą zmianą. Napastnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie, uderzając piłkę po rzucie rożnym. Radość Francuzów trwała jednak zaledwie pięć minut, bowiem w 81. minucie Kaan doprowadził do wyrównania. Remis oznacza, że zarówno Francja, jak i Turcja mają obecnie po 19 punktów i wciąż walczą o pierwsze miejsce w grupie.

W drugim z dzisiejszych meczów Ukraina już w szóstej minucie niespodziewanie wyszła na prowadzenie. Piłkę wybitą po rzucie rożnym przejął Jaremczuk, który zaskoczył Portugalczyków. Ukraińcy długo utrzymywali się przy piłce, ale goście również próbowali swoich szans - w 16. minucie strzał oddał Guerreiro. W 26. minucie zrobiło się już nagle 2:0. Mykołenko dośrodkował z lewej strony, a Jarmołenko wyprzedził obrońców i umieścił piłkę w siatce. Odpowiedzieć próbował mu João Mario, ale ukraiński bramkarz był na posterunku. Ukraińcy cofnęli się we własne pole karne, przez co drużynie Cristiano Ronaldo trudno było znaleźć wolne miejsce do gry. Ostatecznie napastnik Juventusu spróbował szczęścia z dystansu, a futbolówka po jego uderzeniu minęła słupek. Tuż przed przerwą Jarmołenko zmarnował doskonałą okazję na 3:0, ale Ukraina i tak mogła być zadowolona z prowadzenia do szatni. 

Trener Portugalczyków postanowił wprowadzić w przerwie João Felixa. Pierwsza dobra szansa Portugalii miała miejsce już na początku drugiej połowy, kiedy to Cristiano Ronaldo dobrze uderzył z rzutu wolnego, ale jego strzał obronił Piatow. Obie drużyny starały się atakować, przez co niewiele działo się w środkowej strefie boiska. Ukraińcy zdołali nawet przeprowadzić akcję, po której mogło być 3:0. W 71. minucie goście wywalczyli rzut karny, a Ronaldo zmniejszył stratę do rywali. Przy okazji Stepanenko musiał opuścić plac gry z czerwoną kartką za zagranie piłki ręką. Gorąco zrobiło się również w doliczonym czasie gry. Cristiano uderzył głową, a odbitą przez bramkarza piłkę przejął jeszcze Pepe, który nie trafił jednak w bramkę. Minutę później Danilo uderzył w słupek. Ostatecznie Ukraina zdobyła jednak trzy punkty i z 19 oczkami prowadzi w grupie B. Portugalia jest druga z 11 punktami na koncie i jednym meczem rozegranym mniej.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Griez dostał kartkę w 80 minucie, nie za protesty, ale za faul przerywający kontrę. Nie na wiele się to i tak zdało, bo właśnie po tym wolnym Turcy wyrównali.

Portugalia jest slaba i to żadna niespodzianka.

Żadne niespodzianki. Francja i tak ma awans, a Portugalia od lat nie jest taka mocna jak się wszystkim zdaje. Bardziej zastanawiające jest jak Ukraińcom udało się zbudować tak dobrą drużynę.

Czy ktoś oglądał? Jak tak Griezmann?