Problemy zdrowotne Samuela Umtitiego trwają już rok

Julia Cicha

10 października 2019, 10:30

Mundo Deportivo

66 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Problemy Umtitiego z kontuzjami ciągną się już od roku
  • Zawodnik zagrał w zaledwie 15 z 70 meczów Barcelony w tym okresie
  • Gdy Francuz wyleczył kontuzję kolana, doznał urazu prawej stopy

Od dolegliwości lewego kolana, przez które nie zagrał w siódmej kolejce sezonu 2018/19, do problemów ze stopą na początku kampanii 2019/20. Ostatnie problemy zdrowotne Samuela Umtitiego ciągną się już rok. W tym czasie Barcelona rozegrała 70 meczów, a Francuz wystąpił jedynie w 15 z nich, w tym w 14 od pierwszej minuty.

Obrońca opuścił 35 spotkań z powodu urazu, a w 20 kolejnych zasiadł na ławce rezerwowych. To dużo czasu dla stopera, który był bardzo podziwiany w ostatnich latach. Klub zapewnia, że rekonwalescencja piłkarza przebiega bardzo dobrze. – Ma się coraz lepiej, jesteśmy optymistami. Chcemy, by szybko wrócił do gry – mówią osoby z wewnątrz. Zakłada się, że Umtiti może wrócić do gry nawet po przerwie reprezentacyjnej, choć to może jeszcze zbyt wcześnie.

Problemy Francuza rozpoczęły się pod koniec sezonu 2017/18 z powodu zapalenia chrząstki. Zawodnik stracił wiele spotkań, ale zdążył na czas na mundial. Z powodu ostrożności nie wyszedł już jednak na boisko po zapewnieniu sobie przez Barcelonę mistrzostwa Hiszpanii i rozegraniu El Clásico. Dolegliwości dalej prześladowały Umtitiego w Rosji, co doprowadziło do zwiększenia liczby sesji z fizjoterapeutami i treningów na siłowni. Francja została mistrzem świata, a wg Samuela było to warte poświęcenia.

Początek sezonu 2018/19 pokazał jednak, że z kolanem piłkarza wciąż było coś nie tak. We wrześniu Barcelona ogłosiła, że Umtiti nie zagra w meczu z Athletikiem, a jego powrót będzie zależał od postępów w leczeniu. Później trzy miesiące nieobecności, wliczając w to nawrót kontuzji oraz rekomendację przejścia operacji. Francuz wolał jednak zastosować leczenie zachowawcze, poleciał nawet do Kataru w poszukiwaniu rozwiązania. Wrócił do gry w lutym 2019 roku, kiedy sezon wchodził w decydującą fazę, a Valverde postawił na Lengleta.

Koszmar wydawał się dobiec końca. Tymczasem po pierwszej przerwie reprezentacyjnej w obecnej kampanii Umtiti wrócił do Barcelony z urazem prawej stopy, który teoretycznie nie był poważny. Okazało się jednak, że doszło do uszkodzenia drugiej kości śródstopia, co oznaczało 5-6 tygodni przerwy. Na razie Samuel nie rozegrał w tym sezonie ani minuty i nie wiadomo, kiedy dokładnie wróci na boisko.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

posypała nam się skała , szkoda dobrze że lenglet dał rade wskoczyc za niego i trzymać w miare dobry poziom aczkolwiek wolałbym żeby umtiti był zdrowy przez to wielu ludzi zwątpiło w niego...

oby dobrze wyleczył obec1ny uraz i żeby go już te kontuzje omijały, jak zdrowy był to trzeba przyznać że to koń !

Nadzieja umiera ostatnia. Liczę że to koniec kontuzji Big Sama. W formie światowy top.

Czytając powyższy artykuł należy jeszcze raz pochwalić zarząd za transfer Lengleta. Przecież gdyby nie to że raz na ileś pojawia się informacja o Umtitim to większość z nas nawet by o nim nie pomyślała.
A umtitiemu należy po prostu dać trochę czasu, moim zdaniem będzie taki moment w Barcelonie że będziemy grać na dwóch lewonoznych stoperów.


Jeszcze trochę potrwają... Mocno byłem zakręcony tym transferem,a tu Sam taki numer wywinął. Klub powinien postawić twarde warunki,a jak nie pasuje to lista transferowa. Trzeba było zresztą pchnąć,jak się o podwyżkę upominał. Fajny chłop,ale mało poważny. Facet ma zobowiązania wobec klubu,dostaje co miesiąc spora pensje,klub natomiast pożytku nie ma żadnego. Tak Ivan,który jest tu jechany każdego dnia kilkadziesiąt razy,zarabia mniej i od początku pobytu w Barcelonie jest wzorem profesjonalisty. Żadnego sanatorium,zawsze do dyspozycji trenera.

I oni podpisali z nim umowe? Teraz sa zobowiazani placic do 2023 nowemu i drozszemu Vermie, 12mln rocznie... pewnie poprzednia klauzula wynosila 60... te klauzule sa dobijajace kluby.

Jak widzę komentarze o sprzedaży Umtitiego to mnie krew zalewa... Chłop miał parę kontuzji, to prawda, ale jak ich nie miał to był zdecydowanie lepszy od Pique. Jego umiejętność asekuracji jest godna Fabio Cannavaro, a wiemy co ten pan osiągnął. Trochę cierpliwości ludzie!

Sprzedać zimą, jest Lenglet, jest Todibo, trzeba na nich stawiać.

Leczenie u szamana

Już abstrahując od tego że stan zdrowia wszystkich zawodników wygląda słabo, ale co się dziwić skoro trener nawet mówi że jego to nie interesuje. Co do Sama to klub sam powinien inaczej postąpić albo stosujesz się do zaleceń lekarza klubowego i dostajesz normalnie pensje, albo sam decydujesz o swoim zdrowiu i wtedy za każdy dzień, w którym nie możesz grać nie dostajesz pieniędzy.

Zastanawia was to jak to jest ze nasi zawodnicy są tak delikatni? Może czas wziąć się za solidne przygotowanie fizyczne....

Problemy Samuela zaczęły się w czasie kiedy dołączył do nas Dembele, więc sprawa jest oczywista... zaraził się od niego.

Jeszcze wróci silniejszy !!! B.I.G Sam

Nie wiadomo czy sprzedać ,bo szklanka czy jednak dać mu szanse może wróci do formy ,bo zdrowy Big Sam i w formie to jeden z najlepszych na swojej pozycji.

Miał być drugi Puyol a wyszedł drugi Vermalen...

Sprzedać. Wielce prawdopodobne, że nic już nam nie da, a jest sporo wart i może znajdzie się jakiś kupiec.

Wszyscy cieszyliśmy się, że mamy obrońcę na lata, bo Big Sam był najlepiej grającym obrońcą w Barcelonie. Równa forma przez cały sezon. Clement przyszedł jako jego zmiennik, przez te całe problemy wskoczył do podstawy. A Umtiti nie wiadomo czy wróci do poprzedniej wysokiej formy, co z jego zdrowiem. Zapowiadało się bardzo dobrze, a może się skończyć kiepsko. Ja trzymam za niego kciuki, bo to jest topowy środkowy obrońca, pasujący do naszego stylu gry.

Szkoda chłopa , przed kontuzją był jednym z najlepszych obrońców na świecie. Jeśli do końca sezonu dalej go będą męczyły kontuzje to trzeba się z nim pożegnać i kupić nowego ŚO np. Koulibalego

Czytając waszą krytykę i argumenty z których krytyka się bierze:
"Ekspertów zawsze dobrze jest posłuchać"...

Dużo lepszy i pewniejszy od Lengleta, ale natury nie da się oszukać i kontuzje będą powracać. Trzeba go opchnąć do jakiego menczesteru albo czelsi i poszukać kogoś wartościowego.

a miało być tak pięknie.. a miało nie wiać w oczy mu

Pomyśleć że tyle czekano na ŚO i ten sam obrońca czeka teraz na efekty ugandyjskiego ziela kojącego kończyny. Pisałem kiedyś że nie będę oceniał jego decyzji tylko jej efekty a te są opłakane.

Jedyna opcja to wypożyczyć do słabszego zespołu gdzie miałby szanse na gre. Niech się ogrywa bo jest za wolny.Wtedy można sprawdzić czy kolano nadaję się do gry co 3 dni.Jeśli uda się go przywrócić to sprzedać.Są następcy i ryzyko ponownej kontuzji jest za duże w mojej opinini może być tak że będzue na trybunach siedział bo będzie powoływany gracz z Barcy bDobrze mu życzę ale tu szansy na grę nie widzę.Jeśli uda mu się dojść do formy na wypożyczeniu będzie miał szanse na lepszy klub a Barca pieniądze ,nie trzeba mu będzie pensji płacić.Warto by awansować zawodnika z barcy b.na jego miejsce.Opowieści o Samu zjadającym kogokolwiek na dziś można, włożyć miedzy bajki, zdrowie mu niestety dopisało.ztrzeba zejść na ziemie i postępowań racjonalnie.

Tak to jest jak sie chodzi znachora :P

Samu wie lepiej od lekarzy i specjalistów, zamiast pójść na tę operację i odcierpieć parę miesięcy (ponad pół roku) to wyszedł przed szereg i zrobił jak chciał. A teraz jestem zmuszony oglądać surowego technicznie gościa na LŚO.
Ahh co za czasy :P

W formie zjada Lągleta bez popitki, praktycznie bezbłędny z dobrym wyprowadzaniem piłki i grą w powietrzu, para Umtiti - Pique mogła konkurować o miano najlepszej środkowej obrony na świecie...
Bardzo brakuje w drużynie Samu, dojdź do zdrowia chłopie i wracaj do pierwszego składu!

Kurde, dramat z jego stanem zdrowia, a dwa początkowe sezony to był chłop-ściana

Łączenie problemów z kolanem z pęknięciem kości stopy drugiej nogi jest glupotą. Ok mógł prawa nogę bardziej obciążać jeśli oszczędzał lewa, ale nierównomierne obciążanie nóg to sytuacja normalna... Ma pecha bo urazy kostne raczej nie są efektem urazogenności, a same operację kolana może Was zaskoczę nie są takie ekstra jak Wam się wydaje. Jeśli problem był ze stanem zapalnym to bardzo dobrze że operacji się nie poddał no ale "eksperty" wiedzą lepiej

Wszystko przez to że pozbyliśmysię Vermy, teraz klątwa przeszła na Francuzów.

Debilna decyzja, że nie poddał się operacji kontuzjowanego kolana na początku tamtego sezonu!!! Teraz chłop ma praktycznie rok w plecy i zapowiada się na dalszy rozbrat z piłką!!! Gość do szybkiej sprzedaży i krzyż na drogę...sad but true

Co tu wiele mowić kontuzja goni u niego kontuzje. A gdy jest zdrowy i w formie to świetny obronca. Oby doszedł do zdrowia.

a ludzie juz zegnaja Dembele ;)

Przydałby się Samu w formie na SO. Szkoda chłopa jeśli dalej tak będzie.