Komitet ds. Rozgrywek zawiesił wczoraj Ousmane’a Dembélé na dwa mecze za „znieważenie lub zlekceważenie arbitra” oraz nałożył karę finansową na zawodnika (600 euro) i klub (700 euro). Kataloński Sport przedstawia dziś możliwą drogę odwoławczą od tej decyzji.
Odwołanie FC Barcelony ma niewielkie szanse na sukces, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w orzeczeniu napisano: „Dowody w postaci nagrań nie pokazują istnienia błędów, a to jedyna sytuacja, w której nie doszłoby do wyegzekwowania nałożonej kary. W żaden sposób nie podważa się słów zawartych w protokole meczowym”.
Niemniej jednak Barça odwoła się do Komitetu Apelacyjnego. Może to zrobić w ciągu 10 dni od otrzymania decyzji, a więc nawet 17 października. Gdyby odwołanie złożono już jutro, a rozpatrzono by je negatywnie, istniałaby jeszcze szansa zwrócenia się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (TAS). Ten organ mógłby wypowiedzieć się w przyszły piątek, co potencjalnie pozwoliłoby Dembélé zagrać nawet w spotkaniu z Eibarem.
Może być również tak, że Barcelona poczeka z odwołaniem do Komitetu Apelacyjnego do kolejnego czwartku, a w przypadku odmowy zwróci się do TAS w piątek. Nie chodzi bowiem o jak najszybsze rozwiązanie sprawy, a o ostateczne zamknięcie jej przed 25 października. Ostatnią z dostępnych opcji jest zwrócenie się do TAS dopiero 25 października. Istniałoby jednak ryzyko, że Trybunał nie zdąży zająć się tą sprawą. We wszystkich wymienionych przypadkach będzie bardzo trudno o zniesienie kary dla Dembélé. Mogłoby do tego dojść w razie popełnienia wyraźnego błędu, co wykluczył Komitet ds. Rozgrywek.
Komentarze (43)