Antonio Conte: Barcelona zawsze stawia swoje warunki na Camp Nou

Radek Koc

1 października 2019, 20:32

Marca, AS

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Opiekun włoskiego Interu Antonio Conte wziął udział w konferencji prasowej przed środowym spotkaniem z Barceloną. Włoch zapowiedział, że jego drużyna nie zamierza się tylko bronić i chce wywieźć z Camp Nou zdobycz punktową. 

Jak Inter podchodzi do spotkania z Barceloną? 

Po tym, jak nasz pierwszy mecz w fazie grupowej zakończył się remisem w Mediolanie, ten pojedynek jest dla nas bardzo ważny. Jeśli chcemy kontynuować naszą przygodę w tych rozgrywkach, musimy cały czas zbierać punkty. Zdajemy sobie sprawę, że mierzymy się z drużyną uznaną na całym świecie. Barcelona jest jednym z kandydatów do wygrania Ligi Mistrzów. Przyjeżdżamy jednak, aby wykorzystać naszą szansę. 

Wolisz grać z Barceloną z Messim w składzie czy raczej bez niego? 

Niezależnie od tego, czy Messi wystąpi jutro w meczu, to będzie ciężki pojedynek. Messi i Cristiano Ronaldo to najlepsi piłkarze na świecie i mogą przesądzić o wyniku każdego spotkania. 

Jakiego meczu spodziewasz się po swojej drużynie? 

To będzie intensywny mecz, toczony w bardzo szybkim tempie. Musimy uważać w defensywie, Barcelona może strzelić gola w każdym momencie. Jednocześnie musimy mieć na uwadze, że nasz rozwój może się dokonać właśnie dzięki takim spotkaniom z najlepszymi drużynami na świecie. Nie będzie łatwo, ponieważ chodzi o Barcelonę. Nie możemy się bać. Chcemy pokazać, że podążamy właściwą drogą. 

Na przestrzeni kilku dni mierzycie się z Barceloną i Juventusem. Jesteś tym zaniepokojony, a może zmotywowany? 

To bardzo ważny tydzień dla naszego zespołu, ale zawsze powtarzam, że najważniejszy jest ten najbliższy mecz. Gra z Barceloną jest czynnikiem motywującym sama w sobie. Barça i Juve to jedne z najsilniejszych klubów na świecie. Posiadają również dwóch najlepszych piłkarzy na świecie. Naszym pragnieniem jest zagranie na Camp Nou naszego futbolu. Pracujemy, aby stawać się coraz lepszą ekipą. Takie dwa mecze w ciągu jednego tygodnia są wielką radością. 

Pojawienie się Ansu Fatiego zaskoczyło cię? 

To silny i bardzo obiecujący zawodnik. Zaczekam na ustawienie Barcelony do jutra, bo na razie dowiadujemy się wszystkiego z gazet. W każdym razie Fati jest bardzo dobry i może się stać kimś ważnym dla Barcelony. 

Denerwuje cię to, że porównuje się ciebie do Mourinho i wywalczonej przez niego potrójnej korony? 

Trudno jest tworzyć porównania w odniesieniu do przeszłości. Dobrze wiemy, czego dokonał z Interem. To było niesamowite. Będzie to ciężko powtórzyć, więc Mourinho zasługuje na duży szacunek. Mówimy jednak o różnych epokach i momentach. My jesteśmy na początku drogi i mamy nadzieję, że doprowadzi nas ona do sukcesów. 

Co sądzisz o krytyce, jaka spadła na Alexisa Sáncheza po ostatnim meczu z Sampdorią? 

Na temat Alexisa zostały wypowiedziane rzeczy, które mi się nie spodobały. Mówiono dużo na temat jego symulacji i próbie wywalczenia w ten sposób rzutu karnego. Alexis to bardzo dobry chłopak, który żyje dla futbolu. Jeśli obejrzymy powtórkę tamtej sytuacji, widać dobrze, że Alexis nie protestuje i nie prosi o rzut karny. On po prostu się podniósł i chciał grać dalej. Nie spodobały mi się różne insynuacje na ten temat. Bardzo cenię tego piłkarza. Potrzebował trochę czasu, żeby dostosować się do naszych mechanizmów. Jutro zobaczycie, jaką podjąłem decyzję i czy zagra z Barceloną. Alexis może nam dać bardzo wiele. On nie szuka symulacji. Chcę to szczególnie podkreślić. Nie można go oskarżać o próbę oszukiwania. 

Inter jest najlepszą drużyną we Włoszech pod względem liczby straconych bramek. Do tej pory straciliście tylko dwa gole. Czy to może być jutro klucz do zwycięstwa? 

Mecze w Italii są dużo bardziej taktyczne i dąży się do zneutralizowania poczynań przeciwnika. Przestrzenie są bardzo ograniczone. W Anglii, Niemczech, Francji i Hiszpanii gra się bardziej otwartą piłkę na całym boisku. To jest ta różnica. Nie zapominajmy, że Juventus zyskał szacunek w Europie, grając najlepszy włoski futbol. 

Co oznaczałby zły wynik w meczu z Barceloną? 

Rezultat musi być zawsze konsekwencją gry. Musimy zagrać odważnie i pokazać osobowość. Jeśli nam się to uda, wywieziemy korzystny wynik. Nie zadowalam się złą grą i dobrym wynikiem. Nie przyjechaliśmy tutaj, aby zamurować dostęp do naszej bramki. 

Remis byłby zadowalającym wynikiem? 

Nie przygotowuję spotkań pod remis. Rozpoczęliśmy nową drogę i musimy kroczyć po niej z wiarą we własne umiejętności. Jak na razie otrzymywane odpowiedzi są pozytywne. Każdy z nas musi dać z siebie wszystko. Droga jest jeszcze długa, ale naszym celem jest stawianie kroku do przodu przy okazji każdego meczu. To jest podstawa, o którą proszę moich piłkarzy. 

Czy uważasz, że to dobry moment na zagranie z niepewną Barceloną? 

Na Camp Nou Barcelona zawsze stawia swoje warunki i to jest pewnik. Mówimy o drużynie złożonej z topowych zawodników. Darzymy ich wielkim szacunkiem. Zagramy z drużyną, która jest przyzwyczajona do walki o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. To jest dla nas wyzwanie. Chcę zobaczyć pasję, ochotę do gry i entuzjazm. 

Martwi cię nieobecność Lukaku? 

Lukaku nie przyjechał z powodu drobnej dolegliwości w mięśniu czworogłowym uda. Skarżył się na to już od jakiegoś czasu i zrobiliśmy badania. Woleliśmy nie ryzykować. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oni odpuszczają LM na rzecz ligi, więc ich rozwalimy

"Rezultat musi być zawsze konsekwencją gry. (...) Nie zadowalam się złą grą i dobrym wynikiem. "
I to jest kluczowe. Valverde zupełnie nie uznaje takiego podejścia.

Facet widać wie czego chce od swoich piłkarzy Szanuje Barcelone ale też jej się nie wystraszył i nie przyjeżdża żeby się bronić tylko zdobywać punkty. Mam nadzieję że prawdę mówi bo jeśli tak to zapowiada się ciekawy mecz Tylko z drugiej strony jak będzie szybkie tempo meczu jak twierdzi Conte to nie wiem czy Barcelona wytrzyma Valverde jak kiedyś stwierdził nie przykłada uwagi to takich rzeczy uwagi

Szczególnie w pierwszym meczu z LFC.

Ale bym chciał takiego Conte w Barcelonie

Conte na tym zdjęciu wygląda jak ojciec Cilliana Murphy'ego :D