Barça B pokonała rezerwy Villarrealu

Błażej Gwozdowski

21 września 2019, 19:04

1 komentarz

  • Rezerwy Barcelony pokonały drugą drużynę Villarrealu
  • Jedyną bramkę po uderzeniu z rzutu wolnego zdobył Monchu
  • Podopieczni Garcíi Pimienty rozegrali słabą pierwszą połowę, dopiero po przerwie i wprowadzeniu Puiga zaprezentowali lepszy futbol

Remis w ostatniej kolejce z AE Prat był z pewnością rozczarowujący. Zaledwie dwa punkty zdobyte w trzech kolejnych spotkaniach to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przed dzisiejszym pojedynkiem z rezerwami Villarrealu García Pimienta zdecydował się dokonać kilku zmian w składzie. Na ławce rezerwowych tym razem zasiedli dwaj kluczowi zawodnicy - Riqui Puig oraz Collado, a ich miejsce w jedenastce zajęli Reis oraz Sarsanedas. Niewątpliwie były to roszady wzmacniające zespół w defensywie - przynajmniej w teorii.

Przewaga Villarrealu B, zapracowany Iñaki Peña

Gospodarze szybko zyskali przewagę w środku pola i nie potrzebowali wielu akcji, by zagrozić bramce Barcelony B. Już w 3. minucie Iñaki Peña musiał interweniować po uderzeniu z rzutu wolnego, a w kolejnej akcji golkipera gości uratowała poprzeczka. W 23. minucie rezerwy Barcelony odpowiedziały, a piłka po strzale Araújo nawet wylądowała w siatce. Niestety sędzia ostatecznie gola anulował, dostrzegając przewinienie Monchu. Bohaterem następnej akcji był już Alex Baena, który trafił w słupek, natomiast w 30. minucie spotkania pojedynek sam na sam z bramkarzem przegrał Villa. Przewaga gospodarzy była niepodważalna.

Przemeblowany środek pola Barçy B nie potrafił przeciwstawić się rywalom, co owocowało licznymi przewinieniami. W 38. minucie za jeden z fauli żółtą kartkę otrzymał Sarsanedas i trzeba uczciwie powiedzieć, że była to i tak spóźniona o kilka gwizdków decyzja sędziego. W samej końcówce pierwszej połowy Villarreal B jeszcze dwukrotnie przedarł się w pole karne gości, ale nie udało się oddać celnego strzału. Gwizdek sygnalizujący przerwę z pewnością bardziej ucieszył podopiecznych Garcíi Pimienty, którzy nie mieli pomysłu, jak przeciwstawić się lepiej dysponowanym rywalom.

Monchu trafia z wolnego i zapewnia trzy punkty

Po zmianie stron Barcelona B spróbowała przejąć inicjatywę. W 51. minucie Akieme przedostał się pod pole karne gospodarzy i oddał strzał, niestety bardzo niecelny. Rzuty wolne kolejno egzekwowali Monchu i Baena, w obu przypadkach bez efektu w postaci chociażby groźnej sytuacji. W 75. minucie bliski zdobycia bramki był wprowadzony chwilę wcześniej Fran Álvarez, jednak minimalnie chybił. Nie pomylił się natomiast Monchu, który uderzył z rzutu wolnego bardzo precyzyjnie i to goście dość nieoczekiwanie wyszli na prowadzenie w 77. minucie spotkania.

Duży wpływ na poprawę gry Barçy B miało wejście na boisko Puiga i Collado. Obaj wprowadzili sporo dynamiki, a kilka z kontrataków wyprowadzonych przez Riquiego mogło się podobać. W końcówce wspomniany Collado musiał opuścić boisko z powodu urazu, a jego miejsce zajął Orellana. Wciąż to Villarreal B dominował i na pewno nie zasłużył na porażkę. Ostatecznie gospodarze zapłacili wysoką cenę za swoją nieskuteczność. W szeregach gości na pochwały zasłużył natomiast niezawodny Iñaki Peña, który kilkakrotnie ratował swój zespół przed stratą bramki. Dobrą zmianę dał też wprowadzony po przerwie Riqui Puig. Chciałoby się jednak oglądać bardziej przekonującą Barcelonę B.

Bramki:
0:1, Monchu (77’)

Villarreal B: Diego Fuoli, Sofian Chakla, Migue, Ramón (min. 81, Akale), Andréi, Lozano, Iván, Alex Baena (min. 70, Fran Álvarez), Beitia, Edu Espiau (min. 71, Álex Millán) oraz Villa.

FC Barcelona B: Iñaki Peña, Akieme, Araújo, Cuenca, Morer, Monchu, Reis (min. 72, Collado (min. 87, Jandro Oreallana)), Sarsanedas (min. 62, Riqui Puig), Kike Saverio, Abel Ruiz oraz Hiroki Abe.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

pierwsza drużyna już we wtorek weźmie rewanż za rezerwy