Ojciec Ansu Fatiego: Ansu był bliski transferu do Sportingu

Ela Rudnicka

21 września 2019, 18:45

A Bola, Marca

8 komentarzy

Bori Fati wyjawił w rozmowie z A Bola, że jego syn był blisko transferu do portugalskiego Sportingu. Powiedział również, że chciałby, żeby Ansu zagrał w reprezentacji Portugalii. 

- Moim marzeniem było oglądanie syna grającego w reprezentacji Portugalii, myślę, że było to również jego marzenie, ale teraz będzie o to ciężko. Jakiś czas temu rozmawiałem z przedstawicielem Portugalskiego Związku Piłki Nożnej. Rozmowa przebiegała pozytywnie, postanowiliśmy, że wrócimy do niej następnego dnia, ale on już do mnie nie zadzwonił. Później po świetnych meczach w jego wykonaniu Hiszpanie bardzo naciskali, z Ansu skontaktował się bezpośrednio prezes RFEF.

- On czuje się Portugalczykiem, ja również. Mógłby zagrać w Portugalii, wystarczyłoby, żeby przekonał go gracz Benfiki Umaro Embaló. To jego dobry przyjaciel, rozmawiają ze sobą codziennie. Wszystko jest w rękach Ansu, to on podejmie decyzję. Wiem, że chciałby grać dla Portugalii. W domu często nosi koszulkę reprezentacji Portugalii, którą dał mu Umaro.

Pojawił się również temat ewentualnego transferu do Sportingu, którego szesnastolatek był bliski przed podpisaniem nowej umowy z Dumą Katalonii.

- Rui Casteleiro, kolega związany ze Sportingiem, zadzwonił do mnie w sprawie transferu Ansu do klubu. W lecie pojechałem tam, żeby porozmawiać o takiej możliwości. Spotkałem się z jednym z członków zarządu, ale zdziwiłem się, ponieważ chcieli, żeby grał w Juvenilu. Myślałem, że to żart, w Barcelonie gwarantowano mu grę w drużynie rezerw.

- Ta podróż nie miała sensu. Wróciłem do Hiszpanii i nie rozmawiałem już ze Sportingiem. Niedługo później Ansu podpisał nową umowę z Barceloną.

- Mogę zapewnić, że gdyby Sporting otworzył dla niego drzwi i dał miejsce np. w drużynie rezerw, Ansu mógłby odejść. Pieniądze nie miałyby wtedy znaczenia. On musi juz grać z profesjonalistami, ale osoba, która ze mną rozmawiała, nie rozumiała tego. Zapłaciłem za bilet tylko po to, żeby obejrzeć obiekty sportowe klubu.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niech ktoś uciszy tego typa, bo dla własnego fejmu gotowy jest zniszczyć młodemu karierę.

Przecież w poprzednich swoich wypowiedziach Ansu mówił, że chce grać dla reprezentacji Hiszpanii i już te wszystkie sprawy są załatwiane, o co chodzi xdd?

"- On czuje się Portugalczykiem, ja również." Pecunia non olet


A kto według was ma podejmować dobre dla rozwoju 16-latka decyzje? Aktualna firma, która go zatrudnia, on sam, czy może jednak rodzic?

czyżby kolejny nadgorliwy ojczulek?

"On musi już grać z profesjonalistami" mocne stwierdzenie ojczulka, zobaczymy co z tego wyniknie.