Lucas Alcaraz: Nie chciałbym być teraz w skórze piłkarzy Barcelony

Radek Koc

20 września 2019, 20:00

Radio Marca

8 komentarzy

Lucas Alcaraz był ostatnim trenerem Granady, który odniósł zwycięstwo w meczu z Barceloną. Spotkanie odbyło się 12 kwietnia 2014 roku i Barçą dowodził wówczas Gerardo Martino. Hiszpański trener w wywiadzie dla Radio Marca przewiduje, że jutrzejszy mecz również nie będzie łatwy dla gości z Katalonii. 

- Pamiętam prawie wszystko z tamtego meczu z sezonu 2013/2014. To był bardzo długi i wymagający pojedynek. W 80. minucie mój asystent doradził mi, abyśmy przeprowadzili zmianę i w ten sposób zatrzymali na moment grę. Ja natomiast miałem przeczucie, że jeśli stracimy obrońcę, nie wygramy tego spotkania. Dokładnie w 86. minucie kontuzji doznał Jeison Murillo i na boisku pojawił się Mainz. Potem w ostatniej minucie ten sam zawodnik oddalił zagrożenie od naszej bramki, wybijając piłkę po rzucie wolnym Barcelony. 

- Innym wydarzeniem, które pamiętam z tamtego spotkania, była kłótnia Neymara z Iturrą, która zakończyła się niezłym zamieszaniem w przerwie. Neymar jest świetnym zawodnikiem, ale również bardzo nieznośnym gościem. Traf chciał, że starł się z Iturrą, który również nie należy do najspokojniejszych. 

Trener Alcaraz przypomniał nawet momenty treningowe sprzed meczu: - Jednym z wykonanych przez nas zajęć, było wystawienie 11 piłkarzy z wyjściowego składu przeciwko 13 zawodnikom grającym w polu. Gracze tej pierwszej drużyny mówili, że widzą przeciwnika w każdym miejscu boiska. Odpowiedziałem im, że tak samo będzie w trakcie meczu z Barceloną. Wtedy ekipa Barçy grała z Messim, Neymarem, Pedro, Iniestą, Fàbregasem... Po tych nazwiskach przestałem nawet patrzeć, kogo jeszcze wystawią do gry. 

- Messi zawsze jest zagrożeniem. Może nic nie robić i nagle jednym zagraniem zmienia losy spotkania. Czy można go zatrzymać? Trzeba sobie wzajemnie pomagać. Jak jednak można było zauważyć w ostatnim meczu Barcelony, Messi nie jest jeszcze w najwyższej formie. 

- Nie mam problemu z tym, aby w końcu odebrano mi miano ostatniego trenera Granady, któremu udało się pokonać Barcelonę. To nie może trwać wiecznie. Miejmy nadzieję, że w tym sezonie uda się pokonać Barçę, Real Madryt i wszystkich innych. Bardzo wierzę w naszą ekipę. Widzimy ostatnie występy Granady i nie przypominam sobie żadnego złego meczu. Ta niezawodność i duże umiejętności kolektywne oraz indywidualne sprawiają, że można myśleć o pokonaniu Barcelony. Katalończycy rozegrali ciężki mecz we wtorek i zmierzą się teraz z drużyną, która gra u siebie i jest w formie. Nie chciałbym się znaleźć w skórze Barcelony. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To brzmi jak groźba...

Po takich słowach zwykle Barcelona wygrywa gładko. Już jestem spokojniejszy :)

Niee no, jesli trener juz Granada wypowiada sie w takim tonie, to wiedz, ze cos sie dzieje :D
Mozna na wiele rzczy przymykac oko i mozna na wiele sposobow tlumaczyc slaba gre Barcy ale inni trenerzy dokladnie widza, ze jestemsy kolosem na glinianych nogach.
Nazwiska strasza ale forma poszczegolnych graczy oraz organizacaja i kultura gry, juz nie bardzo.

A ja niechciałbym być w skórze trenera Granady...
jak będzie się tłumaczył po manicie...

Oby kolejny wyjazdowy mecz nie był kolejnym gdzie idzie pod górkę. Póki co to jako tako gramy na Camp Nou, wyjazdy to koszmar.