Menedżer generalny klubu Oscar Grau wypowiedział się na dzisiejszej konferencji prasowej, podczas której przedstawiono raport z realizacji budżetu na sezon 2018/19 i projekt na kolejny rok obrachunkowy. Jednym z poruszonych przez niego tematów była sprawa negocjacji z PSG ws. transferu Neymara.
- Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, żeby doszło do operacji, bardzo zależało nam na tym, żeby Neymar wrócił do klubu. PSG nie ułatwiało nam jednak niczego, wtedy już nie było realnej możliwości przeprowadzenia transferu. Zaoferowaliśmy inne opcje, ale PSG odrzuciło wszystkie, nie chcieli tej operacji. To samo możemy powiedzieć o sprawie de Ligta. Prawo podatkowe we Włoszech ma przewagę nad naszym. Chcemy mieć najlepszą drużynę, nie naruszając przy tym równowagi budżetu.
- O sprowadzenie Neymara poprosili dyrekcja sportowa i szkoleniowiec.
- Chcieliśmy, żeby do nas dołączył, ale odniosłem wrażenie, że PSG nie chciało go sprzedać, ponieważ cały czas odrzucali nasze oferty.
- Nie bierzemy pod uwagę transferu w okienku zimowym.
- Cillesen chciał opuścić klub już w lecie ubiegłego roku, ponieważ nie otrzymywał zbyt wielu szans na grę. W przypadku jego odejścia, musieliśmy pomyśleć o kimś, kto mógłby go zastąpić. Nie znaleźliśmy kandydata z odpowiednim doświadczeniem w Barcelonie, dlatego też zdecydowaliśmy się pozyskać Neto. Pojawiła się taka możliwość. Gdyby jednak tak się nie stało, być może nie sprowadziliśmy żadnego zawodnika na to miejsce.
W podobnym tonie wypowiedział się również skarbnik zarządu FC Barcelony:
- Złożyliśmy dwie oferty, w skład jednej wchodzili piłkarze, a w skład drugiej już nie. Żadna z nich nie naruszała równowagi budżetu.
- Fakt, że przeznaczamy aż tyle na pensje wiąże się z tym, że mamy najlepszych zawodników na świecie.
Komentarze (11)