Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Valencią zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Ansu znów skradł show
Tu naprawdę nie chodzi tylko o to, że 16-letni zawodnik gra w pierwszym składzie Barcelony i zalicza gola i asystę w ciągu godziny gry, chociaż już za samo to zasługuje na największe pochwały. Ansu czuje się na boisku jak ryba w wodzie i bez żadnych kompleksów drybluje, strzela i asystuje. Gdyby miał dzisiaj trochę więcej szczęścia, zakończyłby zawody z przynajmniej dwiema bramkami na koncie. Ten chłopak ma ogromne możliwości, których dzisiaj dał próbkę.
Najgorsze: Niefrasobliwość w obronie
Jeśli po takim meczu można się do czegoś przyczepić, to jest to środek obrony Barcelony. Piqué z Lengletem nie czuli się dzisiaj najlepiej, popełniali sporo błędów w ustawieniu, czego dowodem dwie stracone bramki, przy których ewidentnie brakowało krycia ze strony stoperów. Dobrze jednak, że takie błędy przydarzyły się w takim spotkaniu, z którego można bez konsekwencji wyciągnąć wiele wniosków na przyszłość.
Komentarze (46)