Dani Alves: Mogłem wrócić do Barcelony lub Juventusu

Julia Cicha

13 września 2019, 09:30

Marca

19 komentarzy

Dani Alves wyjawił w wywiadzie dla The Players’ Tribune, że zanim trafił do São Paulo, miał okazję przejść do Barcelony i Juventusu, w których grał przed etapem w PSG. Brazylijczyk podkreślił, że wybrał brazylijski zespół, bo on jako jedyny w niego uwierzył, mimo że obrońca ma już 36 lat.

− Mogłem wrócić do Juventusu lub Barcelony, ale tylko São Paulo, zespół moich marzeń, we mnie uwierzył i dał mi stabilizację aż do 2022 roku. Będę mógł walczyć o miejsce na MŚ 2022. Od początku mojej kariery powtarzałem, że jestem wolny i decyduję, kiedy zaczynam i kiedy kończę – powiedział Alves.

Obrońca podpisał trzyletnią umowę, która kończy się właśnie w roku rozegrania mistrzostw świata. Brazylijczyk chce zagrać na tym turnieju i wciąż czuje się młodo: − inne drużyny myślą, że mam „datę przydatności”, a ja znów czuję się jak dziecko. Wróciłem, zaczynam moją karierę. W trakcie Copa América wiedziałem, że jeśli dobrze mi pójdzie, otworzy mi to wiele drzwi.

− Nikt nie zaoferował mi tego, co chciałem, poza zespołem moich marzeń – zapewnił Alves. Wydaje się, że zawodnik jest szczęśliwy w ojczyźnie i pogra jeszcze przez kilka lat.

Fot. Олег Дубина / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taa
Było 50% szans na powrót do Barcelony, ja chciałem, oni nie.

Wszystko fajnie, tyle że dawanie długiego kontraktu komuś, kto ma 36 lat to jak zatrudnianie kobiety gdzie wiadomo, że stara się o dziecko. Dziś jest, jutro może zniknąć i nie pojawić się do końca umowy. Słowem oszukasz człowieka ale nie prawa natury, czuje się świetnie a za chwilę może mu walnąć jak Messiemu mięsień płaszczkowaty od lat przeciążania a w tym wieku i z takim przebiegiem zlikwidować tą bądź inną kontuzję mięśniową może być już nierealne do stanu, w którym będzie mógł grać w ważnych spotkaniach bez obawy nawrotu. Także żaden duży klub nie zaryzykuje długiego kontraktu z taką osobą i nie ma się czemu dziwić.

Czy to jest next level troll od Alvesa tych wszystkich piłkarzyków którzy przychodząc do klubu mówią że to klub ich marzeń a potem odchodząc do innego mówią to samo :P

"tylko São Paulo, zespół moich marzeń, we mnie uwierzył"

Uber troll :P

Patrząc na to gdzie i na jakim poziomie grał po odejściu z barcy, wielkim błędem było nie przedłużanie z nim kontraktu ... no ale kto wiedział... podobna sytuacja do Pirlo

nie mogłeś wrócić do Barcelony i Juventusu bo nie chcieli Cię więc daremny tytuł artykułu

Najlepszy nasz PO w historii?

Jeszcze przez nablizsze 2 sezony dalby na pewno większą jakosc na PO niz Roberto czy Semedo. Dla mnie za rok trzeba powoli szukać jakiegos PO. Semedo to wiatrak w obronie. W ofensywie cos tam pobiega, fajnie sie podlączy, ale jak juz dostanie pilkę to sam nie wie co z nią ma zrobic.

To dobre rozwiązanie ,tylko życzyć powodzenia:)

Sao Paulo - zespół marzeń

Kurde, to tak ja ze mną, tez mógłbym grać w Barcelonie gdyby tylko we mnie uwierzyli i chcieli abym dla nich grał ...