Antoine Griezmann zmarnował wczoraj drugi z rzędu rzut karny w meczu reprezentacji Francji. Tym razem przestrzelił w starciu z Andorą.
Tym samym napastnik został pierwszym Francuzem od 10 lat, który pomylił się przy dwóch jedenastkach z rzędu. Ani Griezmann, ani trener Deschamps nie przywiązują jednak do tego wielkiej wagi. – Zdobyliśmy sześć punktów, to najważniejsze. Mieliśmy szczęście, że mogliśmy grać przed naszymi kibicami, dziękujemy im za przyjście. Teraz musimy dalej pracować – powiedział zawodnik po meczu.
− Drugi przestrzelony karny z rzędu? Podzieliliśmy się z Giroud i on powiedział mi, żebym strzelał. Następnym razem zrobi to on – dodał Griezmann. Z kolei Didier Deschamps zapewnił, że porozmawia z nim na ten temat, ale przypomniał też, że „Antoine nigdy nie pomylił się przy decydującej jedenastce. Nigdy nie zadrżał. Wiem, że zawsze będę mógł na niego liczyć".
Fot. soccer.ru / CC BY-SA 3.0
Komentarze (31)