Marcus McGuane: Moja przygoda z Barceloną nie skończyła się najlepiej, ale nie żałuję niczego, dużo się tam nauczyłem

Ela Rudnicka

11 września 2019, 20:30

INews

Brak komentarzy

Marcus McGuane niedawno opuścił Barcelonę B. Piłkarz przebywa obecnie na wypożyczeniu w holenderskim Telstarze. W rozmowie z brytyjskimi mediami wspomina swój pobyt w Barcelonie i zmianę trenera oraz snuje plany na przyszłość. 

- To była duża rzecz. W Anglii mówili o tych w wiadomościach o osiemnastej. Dostałem bardzo dużo wiadomości na Whatsappie, Instagramie. To było szaleństwo.

- Wszystko szło gładko. Nie grałem jeszcze na swoim najwyższym poziomie, ale czułem się dobrze. Grałem na swojej naturalnej pozycji, czułem, że się poprawiam.

Jednym z najważniejszych wydarzeń dla piłkarza było przejęcie Barcelony B przez Garcíę Pimientę. - Od razu to poczułem. To wydarzyło się w czwartek przed meczem. W sobotę mieliśmy wyjeżdżać na mecz, a mnie nie było nawet w składzie. To był dla mnie szok. Później było ciężko. Nie czułem się tak, jak podczas tych pierwszych miesięcy.

- Nie grałem tyle, ile bym chciał, ale treningi wyglądały w porządku, podobnie jak poziom innych piłkarzy, dostawałem również szanse z pierwszą drużyną. To okazje, które rzadko się zdarzają w życiu.

- Dobrze było wyrwać się z Londynu. Tam wszystko jest dostępne, proste. Piłkarzowi łatwo wpaść w wir miasta, jego rozrywek. Bycie z dala od tego miasta pomogło mi. Dojrzałem jako osoba. W takich sytuacjach dowiadujesz się, co lubisz, a czego nie. Wydoroślałem pod wieloma względami, zbliżyłem się również do członków mojej rodziny.

- Czasami było bardzo ciężko, ale ja jestem silny, nie poddaje się łatwo. Nie byłoby mnie w Barcelonie z powodu innego niż piłka. To nie skończyło się tak, jak bym chciał, ale nie żałuję niczego.

- Chcę być szczęśliwy tam, gdzie jestem, z rodziną, przyjaciółmi, osobami, które kocham.

- Wybór klubu w lecie okazał się bardzo trudną decyzją. Cały czas jestem młody, ale to ważny moment w mojej karierze. Dopiero zdobyłem pierwsze doświadczenia w grze. Przyjazd to Barcelony był łatwą decyzją. Czułem, że to właściwy czas. Czułem, że będę miał okazję pokazać, na co mnie stać.

- W piłce wszystko jest krótkoterminowe. Skupiam się tylko na obecnym sezonie. Chcę tylko grać i znowu cieszyć się piłką. Chcę wrócić na poziom, na który mnie stać.

Poleć artykuł