Carles Aleñá: Żaden piłkarz nie lubi znaleźć się poza listą powołanych, oczywiście, że taka decyzja ma na niego wpływ

Julia Cicha

11 września 2019, 09:33

Mundo Deportivo, RAC1

7 komentarzy

Carles Aleñá opowiedział o swojej sytuacji w Barcelonie w programie "Tu diras" na antenie RAC1.

− Jestem wdzięczny za minuty w reprezentacji. Być może brakowało mi nieco rytmu, ale to normalne na początku. Jestem tu, by dalej pracować i pokazywać moje chęci.

− Nie ma żadnego powodu, dla którego nie zostałem powołany na kolejne mecze po starciu z Athletikiem. To decyzja trenera, nie mam na nią wpływu, mogę jedynie pracować dalej i pokazać mu, że się pomylił oraz że chcę odnieść sukces w Barcelonie.

− Żaden piłkarz nie lubi znaleźć się poza listą powołanych, oczywiście, że taka decyzja ma wpływ na zawodnika. Ja mam jednak spokojne sumienie, wiem, że klub i trener mi ufają. Muszę jedynie odwrócić tę sytuację.

− Skoro zostałem w Barcelonie, to znaczy, że uważam, że mam szansę na wywalczenie sobie miejsca w podstawowej jedenastce. Zagrałem w Bilbao i dlaczego nie miałbym tego powtórzyć? W klubie wszyscy jesteśmy ważni. Mamy wielu pomocników, ta sytuacja wpłynęła też na Ivana Rakiticia. Uważam, że dzięki rywalizacji będziemy jeszcze lepsi.

− Wychowankowie mają odpowiednie umiejętności, by grać w pierwszym zespole. Carles i Ansu, kiedy dostawali szanse, pokazali, że mają potencjał. Mają odpowiedni poziom, by osiągnąć sukces w klubie.

− Początek ligi nie jest łatwy, nie zdobyliśmy punktów, które byśmy chcieli. Coraz trudniej wygrywa się na wyjeździe, widzieliśmy to w Pampelunie i Bilbao. Mecz z Valencią również będzie trudny, ten zespół wygrał z nami w finale Pucharu Króla. Czeka nas wiele pojedynków z rzędu, także w Lidze Mistrzów. Nie będzie łatwo.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tego człowieka jest mi szkoda najbardziej na początku sezonu. Kapitalnie spisał się w okresie przygotowawczym, w Bilbao z każdą minutą był coraz lepszy, uważam, że boisko powinien opuścić Roberto, ale niestety trener zdecydował inaczej. Widzę w nim grajka idealnego do tiki taki. Również uważam, że nigdy nie wejdzie na poziom Iniesty, Xaviego, Busiego czy Fabsa z najlepszych lat, ale może być idealnym dwunastym graczem, bo i tacy są potrzebni.

Carles tylko wypożyczenie....

"Wychowankowie mają odpowiednie umiejętności, by grać w pierwszym zespole. Carles i Ansu, kiedy dostawali szanse, pokazali, że mają potencjał. Mają odpowiedni poziom, by osiągnąć sukces w klubie." o Rickim nic nie wspomniał? Czyżby dlatego że konkurencja? :)