Sport: Nowy status Ousmane'a Dembélé

Julia Cicha

8 września 2019, 16:00

Sport

82 komentarze

Nazwisko Ousmane’a Dembélé od jakiegoś czasu stale łączone jest z różnego rodzaju polemiką i kontrowersjami. Francuz przybył do klubu dwa lata temu, by zastąpić Neymara, a Barcelona postawiła na niego duże pieniądze. Napastnik nie pokazał jednak jeszcze pełni swojej możliwości.

W pierwszym sezonie na Camp Nou Dembélé łapał kontuzję za kontuzją i niewiele pokazał na boisku. W jego drugiej kampanii pojawiły się już pozytywy i okazjonalne świetne występy, które przychodziły naprzemiennie ze słabymi. Do tego doszły kolejne urazy oraz incydenty związane z nieprofesjonalnym zachowaniem piłkarza. Z tego powodu Francuz zyskał sobie etykietkę „niezrozumianego geniusza”.

Były zawodnik Borussii nie miał najłatwiejszego lata. Wiedział, że klub starał się o powrót Neymara oraz że ona sam mógł zostać włączony w tę operację. Dembélé rozpoczął od wcześniejszego niż oczekiwane rozpoczęcia presezonu. Chciał być w dobrej formie na początek rozgrywek. Wydawało się, że obecna kampania może być jego, Ousmane pokazał nawet dobre porozumienie z Griezmannem w spotkaniu z Napoli. Później jednak sprawy skomplikowały się.

W pierwszym ligowym meczu z Athletikiem napastnik zagrał od pierwszej minuty i skończył starcie z dolegliwościami. Następnie bez pozwolenia wyjechał na kilka dni, a po powrocie okazało się, że doznał kontuzji i będzie pauzować przez minimum miesiąc. Ponownie pojawiło się oburzenie i niepewność spowodowane zachowaniem Dembélé. Mimo to gracz stanowczo odmówił przeniesienia się do PSG.

Teraz Francuz jest czwartym napastnikiem Barcelony. Świetne występy Ansu Fatiego i Carlesa Pareza sprawiają jednak, że jego pozycja może ulec jeszcze osłabieniu. Zobaczymy, jak po powrocie po kontuzji przyjmie go barcelońska szatnia. Wg Sportu nowy status Dembélé oznacza obserwację z zewnątrz nowego tridente oraz próby przywrócenia wcześniejszego stanu rzeczy.

Fot. Кирилл Венедиктов / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Moim zdaniem oczekiwania wobec Dembele wynikają już wyłącznie z kwoty za jaką kupiła go Barca. Gdyby wtedy kosztował 30-40 mln euro to nikt by nie wymagał od niego tego co teraz, a może nawet po prostu zostałby wypchnięty z drużyny. Nie rozumiem jak można ciągle wierzyć, że odpali, że w końcu zastąpi Neymara, że będzie czarować. Owszem, miał kilka dobrych meczy, ale nie zanosi się żeby stał zawodnikiem biorącym długofalowo ciężar gry na siebie. Polecam odcinek pana Ćwiąkały na jego temat, doskonale wypunktował wszystko co najważniejsze w temacie Francuza.

@Aveiro 20 latek który zjadł całą ligę niemiecką w pierwszym sezonie nie ma szans, żeby kosztował 30-40 mln. Co nie zmienia faktu, że 130 mln za niego to przesada.

@Aveiro Trafić dziś na sensowny komentarz nie jest łatwo.

@Aveiro Rafinha byl na odstrzal, a w tym sezonie pokazal sie z fajnej strony. Perez i Ansu bylo pewnie numerami 6-7 do ataku, a teraz obaj sie mocno dobijaja do 1 druzyny i nie bezpodstawnie. W futbolu wszystko sie moze zmienic raz dwa.

@DonAndresFCB Pewnie, że masz rację. Jego cena była do wytłumaczenia, oczywiście patrząc przez pryzmat realiów rynkowych. Natomiast po dwóch latach od transferu ta kwota wydaje być się olbrzymią kulą u nogi. Cały czas zastanawiam się czy postawienie na Malcoma, a nie na Dembele nie wyszłoby Barcelonie na lepsze, ale tego się niestety nie dowiemy.
@Szklaner Rafinha zawsze pokazywał się z dobrej strony, do momentu złapania kontuzji. Jak miał szansę grać dłużej to zawsze wnosił coś ciekawego na boisko, to nie jest kwestia wyłącznie tego sezonu. Ansu i Perez póki co błysnęli i jest światełko w tunelu, że za jakiś czas będą pełnić ważną rolę. Dembele to piłkarz zupełnie innego kalibru, który został sprowadzony do spełnienia konkretnej roli. Przypomnę, że bił się z Mbappe o miano największego talentu. Jasne, że w piłce szybko może się wszytko odwrócić do góry nogami, ale moim zdaniem kurczowe trzymanie się poglądu, że Dembele w końcu stanie się zawodnikiem na miarę Barcy jest błędne. Chciałbym się mylić, będę przeszczęśliwy jak da mi pstryczka w nos kilkoma golami w LM i regularnością w lidze hiszpańskiej, ale bądźmy obiektywni - miał kupę czasu ku temu, a przez swój brak profesjonalizmu, ludzką głupotę jest tu gdzie jest. Bo umiejętności ma tylko głowa nie ta.

@DonAndresFCB niby tak ale w okresie gdy Barca zabiegała o verratiego i coutinho (kilka miesięcy przed transferem Dembele) Borussia deklarował że chce za niego 30 mln euro( to tak dla przypomnienia)
« Powrót do wszystkich komentarzy