Hiszpania pokonuje Rumunię 2:1

Ela Rudnicka

5 września 2019, 23:04

Marca, MD

11 komentarzy

Hiszpania pokonała na wyjeździe Rumunię 2:1 w meczu piątej kolejki grupy F eliminacji Mistrzostw Europy 2020. 

Hiszpania do tej pory zgromadziła komplet punktów. Rumunia z kolei plasowała się na drugim miejscu tabeli grupy F, zapisując na swoim koncie siedem punktów. Faworytem wydawała się Hiszpania, ale warto podkreślić, że La Roja nigdy nie wcześniej nie zwyciężyła w Rumunii. Z sześciu spotkań rozegranych w tym kraju trzy zakończyły się remisem, a pozostałe trzy porażką.

W wyjściowej jedenastce La Rojy zagrali Jordi Alba oraz Sergio Busquets. Na boisku zameldował się również Paco Alcácer. Przed rozpoczęciem spotkania zgromadzeni minutą ciszy uczcili pamięć zmarłej niedawno córki Luisa Enrique.

W pierwszej połowie zdecydowanie dominowali Hiszpanie. Podopieczni Roberta Moreno oddawali bowiem wiele strzałów na bramkę Tatarusanu, który miał pełne ręce roboty. Golkiper reprezentacji Rumunii już na samym początku spotkania obronił strzał Paco Alcácera, oddany po podaniu Jesúsa Navasa. Tatarusanu chwilę później ponownie zatrzymał napastnika Borussii Dortmund. W 11. minucie bramkarz zatrzymał Sergio Ramosa, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego miał świetną okazję na otworzenie wyniku. Dwie minuty później Rumun obronił jeszcze nie najlepszy strzał Jordiego Alby. W drużynie Rumunii okazję na zdobycie bramki miał m.in. Stanciu, który w 19. minucie uderzył jednak wysoko nad bramką Kepy. Kwadrans przed końcem pierwszej połowy Hiszpanie dopięli swego i wyszli na prowadzenie - faul na Danim Ceballosie dał gościom rzut karny, który bardzo pewnie wykorzystał Sergio Ramos. Chwilę po zdobyciu trafienia obrońa Realu Madryt został ukarany jednak żółtą kartką. Kilka minut później Tatarusanu po raz kolejny pomógł drużynie, broniąc strzał Rodrigo.

Druga połowa to mocne otwarcie La Rojy. W 47. minucie swego dopiął wreszcie Paco Alcácer, któremu udało się pokonać bramkarza reprezentacji Rumunii. Asystę przy tej bramce zaliczył Jordi Alba. Gospodarzom udało się jednak uśpić czujność przeciwników – w 59. minucie na listę strzelców wpisał się Florin Andone, który zaledwie trzy minuty wcześniej wszedł na boisko. Hiszpanie próbowali jeszcze stworzyć zagrożenie w polu karnym rywala – strzały Rodrigo i Paco Alcácera zablokowali jednak obrońcy gospodarzy. Niestety La Roja od 79. minuty była zmuszona grać w dziesiątke, kiedy arbiter pokazał czerwoną kartkę Diego Llorente, który faulował Puscasa. Przez kilkanaście minut wydawało się, że mimo liczebnej przewagi Rumuni nie stworzą już zagrożenia dla rywali. Nic bardziej mylnego - w doliczonym czasie gry blisko wyrównania wyniku spotkania był Puscas. Refleksem i umiejętnościami wykazał się jednak Kepa. Tuż przed końcem spotkania szansę miał jeszcze Grigore, który oddał, bez powodzenia, strzał na bramkę Kepy. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla podopiecznych Roberta Moreno. 

Rumunia, 1

Tatarusanu; Benzar, Nedelcearu, Chiriches, Grigore, Tosca; Deac (Maxim, m. 72), Marin, Stanciu (Hagi, m. 63); Puscas i Keseru (Andone, m. 56).

Hiszpania, 2

Kepa Arrizabalaga; Jesús Navas, Diego Llorente, Sergio Ramos, Jordi Alba; Sergio Busquets, Saúl, Fabián Ruiz: Rodrigo Moreno (Oyarzabal, m. 72), Dani Ceballos (Sarabia, m. 77) i Paco Alcácer (Hermoso, m. 85).

Gole: 0:1, m. 29: Ramos, 0:2, m. 47: Paco Alcácer, 1:2, m. 59: Andone.

Fot. globalite / CC BY-SA 2.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze