W wywiadzie dla mediów FC Barcelony Junior Firpo wypowiedział się na temat jutrzejszego meczu z Betisem w drugiej kolejce LaLigi.
Wrażenia: Bardzo bym chciał, aby ten mecz już nadszedł i żebym mógł zadebiutować na Camp Nou w tych barwach w starciu z moim byłym zespołem. O co więcej mogę prosić? Jedynie o to, żebyśmy rozegrali dobre spotkanie, uzyskali zwycięstwo i udanie zakończyli weekend.
Betis: W tym roku drużyna gra nieco bardziej bezpośrednio, ale wciąż potrafi utrzymać się w posiadaniu piłki, co stało się znakiem rozpoznawczym Betisu. To bardzo niebezpieczny zespół, który trzeba mieć na uwadze. Jeśli nie będziemy dobrze grać, przeciwnicy z pewnością utrudnią nam życie.
Piłkarze rywala: Jeśli mam mówić o pojedynczych zawodnikach… Betis ma wielu graczy na bardzo dobrym poziomie. Teraz z kolejnymi wzmocnieniami jest ich nawet więcej. Fekir dał skok jakościowy drużynie, ponieważ jest świetnym piłkarzem. Udało się jednak również utrzymać szerokość kadry.
Mecz z poprzedniego sezonu: Tamto spotkanie to już przeszłość. Było piękne dla mnie i dla zespołu, ponieważ poszło nam bardzo dobrze, a Betis tak dawno nie wygrał na Camp Nou. Teraz muszę bronić herbu Barcelony i jej barw oraz walczyć ze wszystkich sił o zwycięstwo.
Adaptacja: Jestem już w pełni zaadaptowany, z każdym treningiem coraz lepiej odnajduję się w drużynie. Lepiej wykonuję rzeczy, które przekazuje mi trener, i mam lepsze relacje z kolegami, co jest bardzo ważne. Trzeba utrzymywać ze sobą relacje, bo jeśli nie, na boisku będzie bardzo trudno. Tournee przydało mi się, żeby przebywać z kolegami i poznać ich trochę lepiej.
Komentarze (6)