Porażka Barcelony na inaugurację sezonu LaLigi

Ściah

16 sierpnia 2019, 19:52

877 komentarzy

Athletic Club

ATH

Herb Athletic Club

1:0

Herb Athletic Club

FC Barcelona

FCB

  • Aritz Aduriz 89'

FC Barcelona przegrała z Athletikiem na inaugurację LaLigi 2019/20. Pomimo kilku dobrych okazji do strzelenia gola, przez niemal 89 minut żadnej drużynie nie udało się tego osiągnąć. Dopiero fenomenalne uderzenie przewrotką Aduriza znalazło drogę do siatki.

Ernesto Valverde zaskoczył niemal wszystkich, desygnując do gry w linii pomocy de Jonga, Sergiego Roberto i Aleñę, a pozostawiając na ławce Busquetsa z Rakiticiem. Tuż przed spotkaniem mogliśmy zobaczyć popis umuzykalnionych baskijskich „pałeczkarzy”(?), a także wspomnienie jednej z legend Athleticu – Koldo Aguirre. Atmosfera tego inaugurującego sezon spotkania była dość podniosła, czego dowodem był pięknie odśpiewany przez kibiców na stadionie hymn. Ci przed telewizorami zapięli pasy.

Po kilku minutach standardowych powitań, zdjęć i losowań Carlos Del Cerro Grande gwizdnął w tym spotkaniu po raz pierwszy. Już od pierwszej minuty można było zauważyć, że gospodarze zamierzają grać ostrym pressingiem i dużo biegać. Athletic próbował od pierwszych minut atakować prawą stroną, jednak zagrożenie przyszło już w 7. minucie z drugiej strony, kiedy po fatalnej stracie Dembélé na strzał z dystansu zdecydował się Iñaki Williams, zaś ter Stegen popisał się świetną paradą. Kolejne minuty to zwiększone posiadanie piłki gości, jednak w 15. minucie to ponownie Athletic wyprowadził cios, kiedy do sytuacji sam na sam doszedł znów Williams. Jego strzał obronił jednak z wyczuciem ponownie ter Stegen. Następny kwadrans naznaczony był przez walkę w środku pola – każda drużyna starała się zdominować rywala. Dopiero w 31. minucie prosty strzał z dystansu oddał Unai López – niemiecki bramkarz z łatwością go chwycił. Pierwszy raz pod bramką Athleticu zagotowało się już minutę potem, i to od razu porządnie, kiedy po koszmarnym błędzie wspomnianego już Unaia w słupek uderzył Suárez. Kolejne minuty to ponownie walka w środku pola, którą przedzieliła jedynie akcja Athleticu w 36. minucie i strzał Raúla Garcíi po błędzie Alby. Kontuzji doznał również Luis Suárez, który został zmieniony przez Rafinhę. Pierwszą połówkę zakończył bardzo ładny strzał wprowadzonego Brazylijczyka w 44. minucie, który z ogromnym wysiłkiem sparował na poprzeczkę Unai. Do przerwy na tablicy widniało więc 0:0.

W przerwie wprowadzony za Aleñę został Rakitić, który zajął na boisku miejsce Sergiego Roberto. Katalończyk zaś przesunął się bliżej lewej flanki. Baskowie nie stosowali już tak agresywnego pressingu. W 52. dobrą akcję przeprowadził Rafinha, który otrzymał podanie od Dembélé –  pierwsze udane zagranie w meczu Francuza. Gospodarze odgryźli się okazją Iñakiego w 56., którego strzał zatrzymał się na bocznej siatce. Ewidentnie można było zauważyć, jak wiele sił kosztowała Athletic pierwsza połowa. W 60. minucie Rafinha uderzył z woleja niecelnie, choć jego próba była odważna i potrzebna. Chwilę później żółtą kartkę za atak łokciem przy walce w powietrzu otrzymał Gerard Piqué. Następnych kilkanaście minut to, poza akcją Roberto w 70. minucie i strzałem Ivana, nic ciekawego. W 76. minucie Ernesto Valverde zdecydował się wykorzystać ostatnią zmianę i wprowadzić na murawę Péreza w miejsce dość bezproduktywnego w tym meczu Sergiego. Końcowe dziesięć minut meczu upłynęło pod znakiem ataków gości. Najpierw Rafinha w 80. minucie znakomicie przedryblował rywali, ale jego strzał został zablokowany. Potem Griezmann w 84. minucie niecelnie uderzył głową. Kiedy wydawało się, że w tym meczu nie zobaczymy już goli, a drużyny podzielą się punktami, na murawę wszedł legendarny już Aritz Aduriz i w fenomenalny sposób wykończył dośrodkowanie Capy. Bramka „stadiony świata”, która jest godną reklamą ligi hiszpańskiej. Ostatnie sekundy to rozpaczliwe próby wyrównania wyniku w wykonaniu gości, które nie skończyły się powodzeniem. Trzy punkty pozostają więc w Bilbao.

Ernesto Valverde zaskoczył składem, ale boisko nie pozostawiło złudzeń. Gra drużyny nie różni się od tej z poprzedniego sezonu. Nadal na pierwszym miejscu jest defensywa, pragmatyzm i liczenie na wykorzystanie jednej z dwóch lub trzech stworzonych sytuacji. Tym razem się nie udało. Zobaczymy więc, co przyniesie przyszłość.

Athletic Club: Simón, Capa, Yeray, Núñez, Yuri, Unai López, Dani García, De Marcos, Raúl García, Munian, Williams.

FC Barcelona: Ter Stegen, Semedo, Piqué, Lenglet, Jordi Alba, Aleñá, Sergi Roberto, de Jong, Suárez, Dembélé, Griezmann.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja wiem czy ta bramka była tak"fenomenalna"?Gol jak gol dużo lepszych widziałem chociażby wczoraj w meczu Polonii z Kluczborkiem.Nie wiem więc skąd te zachwyty....

W 2008 roku też przegraliśmy na inaugurację sezonu i to z beniaminkiem Numancia a sezon skończył się chyba każdy wie jak :D

Nie mogę kompletnie zrozumieć jak można pisać po inauguracji sezonu z bardzo ciężkim rywalem że trener do dupy, że nieudane transfery,że gramy padake?
I dochodzę do wniosku że piszą tak kibice ktorzy zaczeli kibicować Barcelonie gdy Guardiola prowadził druzynę :-) i byliśmy na ustach całego świata...a teraz nie potrafią pewnych rzeczy zrozumieć, że piłka to nie fifa , że mogą przyjść ciężkie czasy, normalne czasy.
Chcą powrotu Neymara bo nie rozumieją co to szacunek dla klubu, nie wiedzą co to zdrada... to typ ludzi którzy jak będą rucha.. w dupke to będą się uśmiechac i mówić że nic się przecież nie stało
Jak Valdek nie robił zmian to hejt, zmienił całkowicie linię pomocy czego większość się domagała hejt, to co ma jeszcze chłop zrobić wg Was, podać się do dymisji? i kogo realnego widzicie na jego miejsce kto coś będzie w stanie zmienić na lepsze?

Valverde chlopie jak zyć?!

Zmiana trenera najlepiej na już

jesteście nienormalni.
2 najtrudniejszy wyjazd zaliczony.
Wiadomo, ze miało być ciężko.

Athletic miał 2 okazje i jeden strzał roku - na 1000 razy wpada raz i weszło gościowi który jest legendą i tyle.

Chłopaki walczyli, biegali, strzelali z dystansu - dawno nie było meczu z tyloma próbami z poza pola. Przegrali - przegrali taka piłka - ale nie podali meczu.

Alana, De Jong, Antek, Rafinia, Dembele - walczyli - nie mozna im tego odmówić.
A wam mało - jak się nie podoba to oglądać Polską ligę i narzekać.

Teraz juz będzie mniej zespołów co bronią przez 90 min w 10 graczy i biegają jak szaleni cały mecz aby podawajać.

220 mln które Barcelona dostała za Neymara bardzo kogoś paliły w kieszeni. Wydano je kompletnie bezmyślnie.
Nadzieje że Dembele "odpali" są tak samo żałosne jak chór kibiców naszej reprezentacji, który intonuje "już za 4 lata . . . "
Coutinho (następne 150 mln) idzie na wypożyczenie - genialne posunięcie marketingowe.
Griezmann - znów 120 mln - raczej nie rokuje wielkiej przyszłości.
Ale kto bogatemu zabroni wyrzucać pieniądze - a wystarczyło kilkanaście milionów na dobrego trenera.
Dlaczego drużynę wartą koło miliarda prowadzi trener raczej niskich lotów?

Po tym ''cudnym'' meczu kilka refleksji:

1. Nie mamy pomysłu na grę. (spuścizna z zeszłego sezonu).
2. Już widzę że Antek będzie miał ciężko, mam nadzieję że z Messim pogra bo w Barcelonie już niewielu piłkarzy wie co to gra na pierwszy kontakt i przyśpieszenie gry.
3. Ci co zawiedli najbardziej: Alenia, Roberto, Alba, Dembelus, Semedo.
4 . DeJong był troche zdenerwowany, mam nadzieję że się się jeszcze bardziej zdenerwuje i weźmie lejce w pomocy we własne ręce i zacznie trochę tam poganiać bo znów oczy krwawią jak zawodnicy Barcy mają problemy z przyjęciem lub z podaniem i wizją gry.
5. Piłkarsko potrzeba nam gościa typu MoNey bo Dembele nigdy nie dam tego co brazylijczyk, stąd wielu wybaczyło by Neymarowi wszystko oby tylko wrócił.
6. Jestem już niemal w 100% pewny że Valdemar popełni te same błędy trenerskie co w zeszłych sezonach lub większe.
7. JEDNAKŻE - MAM NADZIEJĘ ŻE TO EFEKT SŁABEGO PRESEZONU I PODRÓŻY - i że drużyna odpali. Lecz póki co światełka w tunelu nie widać ;]
8. Mam też nadzieję że kolejny mecz będzie miły dla oka..... i będę skrobał bardziej przychylne wypociny pomeczowe :) VeB!

Tak na chłodno bez emocji naszło mnie na kilka przemyśleń.
Może zacznę od tyłu-bramka bez zastrzeżeń-Marc Andre pokazuje jak co mecz że jest jednym z dwóch cracków bramkarskich w La Liga i to się raczej długo nie zmieni.
Obrona-no cóż-boki obrony mega przeciętne-myślę jakbyśmy Albę(który mocno spuścił z tonu i ostatnio jest tylko mocny w gębie podczas udzielania wywiadów) i Semedo umieścili w jakimś RSSS i od nich wzięli dwóch bocznych obrońców różnicy żadnej by nie było.
Pomoc.Tutaj najwydatniej widać że S Roberto to nie jest piłkarz na rządzenie środkiem pola w takiej ekipie jak Barcelona.Typowy wyrobnik,zapchaj dziura wchodząca z ławki a to na pozycję ŚP a to na ŚPD a to ma PO.Alenia również nie ten poziom-na Puchar Króla może zaczynać na pierwszym placu-w lidze wprowadza przeciętność.
Dla Busiego i Rakitica czas płynie nie ubłagalnie i będzie tylko coraz gorzej z ich przydatnością do zespołu.
De Jong samotnie sobie na środku nie poradzi choćby nie wiem jakby się starał.
No i ofensywa.Jeszcze tydzień temu wszyscy piali tu że niepotrzebny Neymar,gdzie 6 piłkarzy na 3 pozycje.Że niby taki Dembele z Griezmannem sobie nie pogra.
Wystarczy 1 kolejka -dwie kontuzje w ofensywie,Coutinho na wylocie i okazuje się że nawet niejaki Perez sobie pogra.A co będzie za 3-4 tygodnie?Zagramy 16-latkami?
Kolejna sprawa to jest taka jak poważna jest kontuzja Suareza i przez jaki czas będzie pauzował.I czy przypadkiem nie trzeba już teraz sprowadzać topowego napastnika bo sezon długi i nie wiadomo ile jeszcze urazów drobnych i bardziej poważnych czeka Urugwajczyka.
Bo Griezmann grając na 9 kompletnie nic nie wnosi do zespołu,do złudzenia jego gra na tej pozycji mi przypomina Paco Alcacera a kosztował klub majątek.
Lepiej było by chyba zostawić Hiszpana w drużynie -pogrywał by sobie jedynie z jakimiś drugoligowcami w Pucharze Króla a ponad 120 baniek było by w klubie.
Lewoskrzydłowy też z niego żaden,prawoskrzydłowy również a na fałszywą 9 raczej nie gramy.

Z naszym Treneiro to nawet jakbyśmy mieli na każdą pozycję najlepszych zawodników, nic byśmy nie osiągnęli. Kompletny brak pomysłu na grę, zero pressingu no nic..... z takim graniem nie skończymy w top4 w lidze

Tak po krotce
Minusy i błędy :
Roberto jest tragiczny, lepiej wygląda na boku obrony
Alba i Suarez się kończą
Semedo podobnie jak Dembele, tylko szybkością nic nie zdziałają
Valverde brak silnej ręki, miękka pinda, zero pressingu, piłkarze jakby bez motywacji

PLUSY
Mam nadzieję że dostaną jeszcze od Betisu kilka bramek I od kolejnego rywala i może zarząd się zastanowi nad trenerem. Wolę przegrać ligę niż oglądać taką piłkę i czekać na kolejną kompromitacje.
Alena ładnie próbuje
Skład był dobry, ale przegrali więc pewnie następny mecz już stara gwardia

W sumie szkoda że Messi zaraz wróci, wygra Im kilka meczy I wszytsko wróci do normy. A bez niego widać nieudolność trenerka :)

Dembele nie potrafi podnieść głowy dlatego zawsze źle podaje, wystarczy podnieść głowę i podać czy to.tskie trudne zarabiając 10 mln euro i kosztując 140 mln. To jest jakaś masakra jaki on jest słaby... I żeby nie było pisze to o nim już z 5 raz a wy dalej niech odpali niech odpali ludzie to nie Neymar albo Messi że ma odpalić taki po prostu jest ma duże braki

Wczoraj zabrakło intensywności w pressingu, zresztą jak w większości meczy w tamtym sezonie, przeciwnik zdąży się ustawić całą drużyną i zaczyna się klepanie, akcje bez polotu i bez pomysłu, oby wyglądał lepiej drugi mecz :)

''Kapitalny początek sezonu''. Tak bezproduktywnej Barcelony po prostu nie da się oglądać. Po raz kolejny od kompromitacji uchronił nas niezawodny MAtS na którego możemy liczyć w krytycznych momentach. Oczywiście słabszy występ można wybaczyć nowym graczom, ale zanik naszego unikalnego stylu gry aż razi w oczy. Jak wiadomo jednak jaskółka wiosny nie czyni i nie należy się załamywać złym początkiem rozgrywek Barcelony jednak koniecznie trzeba od razu zacząć wyciągać wnioski bo nie wyobrażam sobie kolejnego meczu w podobnym stylu gry a właściwie jego braku. Szkoda, że jesteśmy tak bardzo uzależnieni od Messiego co było widać po raz kolejny, ale cóż.
Wracamy za tydzień. Miejmy nadzieję, że po meczu będziemy w o wiele lepszych nastrojach niż dzisiaj.

Jeżeli szło by włączyć Dembele w transfer Neymara nie zastanawiałbym się ani chwili, tych zawodników dzieli przepaść.

Valverde po paru meczach zostanie zwolniony. Robcie screeny

Zęby bolą od samego patrzenia na styl gry Barcy.

Może w końcu liga będzie wyrównana z emocjami do końca. Po pierwszym meczu nie podejmowałbym jeszcze radykalnych decyzji. Może się rozkręcą :)

Ja osiągnąłem już taki etap, że nie oglądam meczu, tylko rano sprawdzam wynik. Dla mnie fizycznym i psychicznym cierpieniem jest w ogóle rozważanie, czy mecz oglądać, a co dopiero zasiadać przed telewizorem. Gramy (o ile to jest odpowiednie słowo) NUDNO, PRZEWIDYWALNIE, SCHEMATYCZNIE, BEZ POLOTU. Kuriozalnie to zabrzmi, ale w polskiej lidze jest kilka zespołów, które przyjemniej się ogląda... Ja zawsze będę im kibicował, to się nigdy nie zmieni, ale potrafię sobie znaleźć ciekawsze zajęcie niż katowanie się tym pseudo widowiskiem serwowanym nam od kilku sezonów przez pewną grupę osób...

Ja tu tylko wszedłem napisać, że skoro Valverde już zdecydował się posadzić na ławkę Busiego i Rakiticia, to czemu w pierwszej 11 nie był Puig? Chłop w przygotowaniach zamiatał i aż miło się patrzyło na to co on robi na boisku. Na pewno nie był gorszy od Roberto i Aleni. Jak nie teraz to kiedy? Teraz to już widzę 2ga kolejka Busi, Rakitic, Vidal... ehhhh

Jeszcze raz ktos mi powie że dembele jest taki super robi przewagę itp. Ja dalej twierdzę że to jest jeden z najgorszych piłkarzy w historii z tak. Beznadziejnym i niecelnym podaniem że szkoda gadać. Nie twierdzę natomiast ze przez niego przegraliśmy jeszcze gorszym. Niż on piłkarzem jest valverde trenerem. Teraz oddajemy coutinhio który dobrze prowadzony odpalił by na bank i zobaczymy co się stanie. Rafinhia, alena, Roberto może niektórzy dobrze grają są waleczna ale nie robią przewagi. Nadzieja tylko w de jong i Arturze w pomocy. Busi rakitic i vidal lata maja juz za sobą i też nie są wirtuozami

Przykro się patrzy na Barcelonę, która bez Messiego nie istnieje, dembele który ciągle albo traci piłkę albo podaję ciul wie gdzie, zero pomysłu na grę, zero podejmowania jakiego kolwiek ryzyka z dłuższym podaniem prostopadłym,wczoraj to klepanie Barcy w środku pola to dramat jakiś, zero piłki do przodu tylko między pomocą i cofanie do obrońców, jak reprezentacja Polski.. A jak już była piłka do przodu wrzucona to tylko przez rakitica bo inni nie wiem czy się bali czy co... I tak jak już kiedyś pisałem że dembele to nie NEYMAR i on Neymara nie zastąpi taka prawda i tyle i ja chcę powrotu neymara bo to jedyny gość, który brał na siebie ciężar gry, wczoraj gdyhy grał Messi to by każda piłka przechodziła przez Messiego i by było coś w stylu "Messi ma piłkę to niech on coś zrobi" przykro się na to patrzy.. Neymar wróć

Nawet się przestaje chcieć oglądać mecze...

Wszystko po staremu. Styl, jakość, zaangażowanie, okazje bramkowe, pomysły trenera na grę. Szkoda tych 90 minut przed tv...

Do czego to doszło, że człowiek bardziej cieszy się oglądając Liverpool, Man City czy BVB...

Po porażce z Liverpoolem było mi smutno do końca sezonu. Cieszyłem się jak nigdy na start nowego sezonu ale popisu polotu w naszej grze już szybko mnie zgasił. Szczerze? Przykro się patrzy na taką Barcę i że zarząd nie widzi, iż winny jest trener. Z drużyny, która miała najbardziej wyjątkowy styl gry staliśmy się zespołem który tego stylu jest pozbawiony. Nie przyspieszamy gry, gramy jak muchy w smole. Kiedyś posiadanie piłki było narzędziem do tego by uśpić rywala, nagle przyspieszyć i zaskoczyć. Tylko, że te posiadanie piłki generowali głównej trzej zawodnicy w środku pola, a teraz jest klepanie na linii Pique-Lenglet. Nie piszę tylko o wczorajszym meczu ale całej karierze Valverde u nas. Tego nie chce się oglądać... Jak powiedział Einstein głupotą jest robić to samo i oczekiwać innych wyników.

3 nudny sezon z velverde, pomijając wynik męczę się oglając ich grę , łapie się na tym że po 10 minutach bawię się już telefonem i przeglądam internet zamiast oglądać mecz. Druga czarna owca przez którą Barca nie jest już "Mes unes Club " to bartomeu przez którego Barca traci wszystko to co budowała latami (traktuje piłkarzy jak g*wno, przykład Coutinho)

Wybierz najsłabsze ogniwo Barcelony i naposz dlaczego akurat jest to Valverde.

Gołym okiem widać że nie ma zagrania między nowymi zawodnikami a do tego zagrali w środku Roberto i Alenia i chwała za to że dał im szansę.. Wsumie szkoda że na takim terenie bo boisko nie było najlepsze i ciężko było grać żeby tylko teraz Valverde nie tłumaczył sie wynikiem 1 meczu i wystawiał do gry busiego i rakietę w każdym meczu.

Jak my chcemy cokolwiek wygrać jak bez Messiego nic nie gramy? Suarez emeryt, Rakitic i Busquets wypaleni od dobrych kilku miesięcy, de Jong one season wonder, Griezmann nigdy nie był topem zawodników, jednynie MATS gra to co powinien reszta szrotu do wywalenia. Nie wspominam o jeźdzcu bezgłowy Dembele który nie umie przyjąć piłki czy wielkim cracku Coutinho który do niczego sie nie nadaje. Real odjedzie nam już w 1 kolejce a z biegiem czasu będzie tylko gorzej.

Oddać Dembele za Neymara

Zamiast Neymara lub dowolnego innego gracza trenera niech kupią. Mieć taką pakę i się łudzić, że problemem są braki w składzie..

Serio jak widzę efektownie/ofensywnie grające Ateltico , Chelsea, Tottenham czy Napoli to robi mi się smutno co się dzieje z tym klubem. To Barcelona była sztandarem kombinacyjnej gry, a teraz ta gra to ani ostatni sezon Guardioli ani silna defensywa druzyny Taty Martino. Klapa :(

Wypiłem mocną kawę przed meczem. Ale powiem uczciwie, że zamykały mi się oczy. Niestety na taką Barcelonę nie chce się patrzeć. Smutne ale prawdziwie.

Franklin Edmundo „Frank” Rijkaard czas wreszcie zadzwonić do tego Pana i ściągnąć z trenerskiej emerytury bo jak nie to muł i wodorosty przez następne 37 kolejek La liga. Tego wszystkiego rzeczywiście nie da się oglądać potencjał zawodniczy jest mega ogromny ale co z tego jak nasz sternik nie daje sobie z tym rady. Mimo, że to pierwsza kolejka to obawy, że to wszystko zatrybi ogromne. Ps. Alba i Dembele za wystep to pracę społeczne i pensja z tego miesiąca na najbardziej potrzebujący dom dziecka.

Kolejny raz napisze tylko tyle, że ta rzekoma wielka wschodząca gwiazda^^ Dembele jest tak słaby, że Barcelona to zdecydowanie za wysokie progi na jego chude nogi.
Cóż, od początku pisałem, że chłop nie dorasta do pięt Neymara, ale zostałem pogoniony przez wielkich fanów fanboya FIFY i innych gierek :) Tutaj nawet nie chodzi o to jak zachował się Neymar odchodząc od nas tylko o aspekt czysto sportowy. Dembele NIE MA PODJAZDU do Neymara. Ot co cała różnica między tymi grajkami ;)
Sprzedać zanim ktoś go chcę i zapomnieć. I tak chętnie to przyznam. Oby wrócił Neymar a Dembele idzie do PSG lub w inne miejsce.
BTW. Jak można wypożyczyć Cou, a zostawić takie zero jak Dembele ? Naprawdę. Valvere idz sobie z tego klubu, niszczysz go niesamowicie. Naprawdę.

Potrzebny nam nowy trener a nie żaden tam Neymar.

Nie mam pretensji do Valverde. Chciał pokazać coś innego. Zmienił całkowicie linię pomocy. A to, że nie wyszło to trudno. Czy to oznacza, że w kolejnych meczach muszą już grać Rakitić i Busi? Czy Alena ma już powędrować na ławkę, trybuny podobnie jak S Roberto? Uważam, że nie. Liczę, że w kolejnym meczu ponownie zobaczymy podobną linię pomocy.

Czemu czepiacie się Dembele? Przecież chłopak grał na takim samym poziomie jak w poprzednim sezonie...

Dla mnie największą porażka tego meczu był Dembele ,jego podania to wręcz katastrofa, on kompletnie nie myśli na boisku. Chłopak ma przebłyski dobrej gry ,ale podania od kiedy pamiętam to padaka. Nie można tego tłumaczyć przecież brakiem zgrania z kolegami czy coś takiego. Z nim w składzie nie można zagrać szybkiej klepki itp.

I właśnie dlatego potrzebny jest Neymar :)

Tekst z innej strony ale w 100% oddaje to co czuje „No to zagraliśmy bez żekomo najgorszych. Pierwasza połowa mnie uśpiła dobrze że się obudziłem w przerwie... Ale czy aby dobrze to chuj wie. Bo musiałem oglądać Dembele. Cracka nad Cracami co to potencjałem zjada wszystkich na śniadanie i zakąsza neymarem.

No cóż powiem tylko że już dziekuję. Takich Cracków to się naoglądałem. A jako że ktoś jeszcze nie zrozumiał że chuj z niego będzie to po sezonie jak ktoś da za niego 70 to będzie frajerem. Zapewne skończy się jak z Cou. Czyli wypożyczeniem bo i tego cracka nikt nie chciał kupić, a że bayern go wykupi to wierzą tylko głupcy, Ergo będzie się bujał po wypożyczeniach. No chyba że liga niemiecka pokaże swoją siłę i nastrzela jakimś arminiom i i inym hanowerom. Oby.

Osobny akapit trzeba poświęcić Grizmanowi co to miał robić różnicę co to miał być świetny na skrzydle i idealny na 9. Otóż żeby robić różnice to trzeba mieć piłkę i potrafić coś z nią zrobić, No i na tym polu przegrywa nawet z Rafinią. Czyli rewelacja. No po prostu rewelacja. Kolejne 120 baniek w plecy? Will see. A na razie pozostaje mieć nadzieję bo w klasyfikacji na najgorszego zawodnika to chyba prowadzi. Bo mimo wszystko dembele który chociaż jebał wszystko czego tkął przynajmniej miał piłkę, Dobrze że chociaż De Jong grał nieźle. Tyle dobrego.

Reasumując Neymar w porównaniu do naszych orlików katalońskich skarlałych to jest kurwa kondor,.. Nawet bez nogi a przecież ma obie jak twierdzi leonardo. Ale will see.

Jeśli na placu z ataku najlepszy jest Rafinia to kurwa jest bardzo źle. Fajny chłopak z niego, ma talent jak brat ale podobnie jak i on nie ma zdrowia. Ergo nie wieszcze mu galaktycznych sukcesów,

A kibicom FCB pozostaje się modlić o szybki powrót Messiego i kupno Neymara, bo z takim atakiem to nie powojujemy za bardzo. Zwłaszcza bez Suareza.

ERNESTO co ty zrobiles z ta nasza Barcelona, zniszczyles cala nasza siłę w ofensywnie zastepujac ja klepaniem wokół pola karnego, karygodne. MAM nadzieje ze zarząd się obudziłem i zatrudni nowego trenera który będzie umiał wykorzystać potencjał naszych zawodników. TU nie są potrzebni piłkarze tu jest potrzebna zmiana trenera

pewnie że to jeden mecz i nie ma co panikować i ścinać głów niemniej jednak to już 3 sezon valverde a symptomy ostatnich jego porażek dalej sie odzywają , wciąż nieumiemy rozgrywac piłki , wciąż nasi rzerwowi nic nie znaczą i wciąż dembele jest zagubionym dzieckiem we mgle obrońców i wciąż nie potrafimy wygrywać na wyjazdach z wyjątkiem santiago bernabeu....myśle że wszystko w naszej drużynie sie zgadza z wyjątkiem osoby trenera....

Kochani Cules, pozwólcie, że -niemal dosłownie- przytoczę swój komentarz z początku lipca, który długo może być jeszcze -niestety- aktualny:
"Wybaczcie, ale totalnie śmieszą dywagacje czy w takiej to a takiej konfiguracji z Griezmanem i Neymarem będziemy mega-Siłą, a może w takim dopiero ustawieniu gdy zostanie jednak Dembele albo Cou... a może w jeszcze innej?
Szanowni Cules, z całym szacunkiem, ale czy tak trudno zrozumieć to, że w klubie ABSOLUTNIE najważniejsza jest osoba trenera?
A jak ktoś ma wątpliwości proszę przypatrzeć się trenerowi o nazwisku Jurgen Klopp.
Klopp po objęciu dowództwa w Live NIE CHCIAŁ żadnych transferów. Chciał przede wszystkim poznać narzędzia jakimi będzie dysponował w najbliższym sezonie, by później dopiero podjąć decyzje kto będzie mu się nadawał do zrealizowania celów, a kto nie.
Zobaczcie co robił i robi taki Vital Heynen, kiedy "trzecim garniturem" potrafi zdeklasować całkiem niezłych Niemców. Sorry.. Niemcy wtedy tylko byli całkiem nieźli kiedy trenował ich kto? No kto? Aaaaaaaaaa! No przecież, że Vital Heynen! A dlaczego tylko wtedy Niemcy byli całkiem nieźli? No właśnie.. A dlaczego Jurgen Klopp bez swych największych gwiazd zrobił z nas na Anfield -łącznie z najlepszym piłkarzem świata- pośmiewisko? No właśnie.
Takie pytania warto sobie zadawać i próbować na nie odpowiedzieć.
A konfiguracje i ustawienia NARZĘDZI, takie czy inne - to nic innego tylko suchy brandzel.
Najważniejsza jest osoba tego, kto narzędzi używa... i wie jak nimi operować.
Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania.. Wyraziłem swoje."

Teraz pisanie Ney wracaj , bo zobaczyliście pierwszy mecz w wykonaniu Ofensywnych zawodników którzy oprócz Messiego nie istnieją , a pisałem tyle razy od strzelania bramek jest Messi , Suarez . Zamiast Griezmanna dorzucić i wziąć Neymara . Potrzebny jest gość co weźmie piłkę na siebie z jakością , odciąży Messiego . Nie wiem co ten zarząd robi , ale to jest paranoja

Jak ktoś strzela takiego gola, to nawet nie wstyd przegrać ????????????

Nie ważne jak zaczynasz ważne jak kończysz , tylko szkoda że na inaugurację przegraliśmy nie ma co dramatyzować sezon jest długi więc na pewno będzie czas żeby podsumować grę Barcy , ale My od tego nie jesteśmy , możemy sobie tylko podyskutować co by było lub co może być

Czy teraz już możemy go zwolnić?? Mam tego dosyć. Dosyć pragmatycznego futbolu, dosyć wymęczonych zwycięstw z Valladolid na Camp Nou, dosyć marnowania najlepszych lat Messiego. Tytuł może i zdobędzie, ale czy będzie się dało ten sezon oglądać? To nie jest wina Rakitica, i nic nie wskóra tu De Jong. Tu wina leży po stronie tego stratega, który odbiera nam to, co w Barcelonie kochaliśmy najmocniej.

Dramat tragedia
Bravo valverde
Dno w hu.
Nie ma mesiego nie ma Barcy
Neymar wracaj szybko

Szczerze? Szykuje się kolejny, nudny do śledzenia sezon. Co mnie obchodzą te trofea Valverde, jeśli cała radość z oglądania Barcelony przepada? Mamy De Jonga, Griezmanna - kapitalnych, kreatywnych zawodników - którzy wyglądają przeciętnie. W ogóle "przeciętność" to idealne słowo oddające Barcę Valverde. I błagam, nie piszcie, że Bilbao to trudny rywal, że autobus, że porażka wliczona, bo po pierwsze 90% ekip w La Liga będzie nam stawiało autobus, a po drugie - my kompletnie nie mamy pomysłu na grę w ofensywie. To jest taki styl a'la "jakoś to będzie, bo mamy dobrych grajków". Ale zupełnie nie ma wskazania na głównego rozgrywającego, nie widać świeżych pomysłów, brakuje szybkości w grze, dokładności, koncentracji. Żałosne, po prostu żałosne.

E, no nie ma co płakać. Ja remisu się spodziewałem, a porażka to przykra możliwość. Athletic spokojnie cały presezon przepracował nad konkretną grą, mnóstwo trenowali, wszyscy piłkarze razem od 4 tygodni. Barca latała po Azjach i Amerykach, a treningów mniej niż czasu w samolocie. Mnie wcale akurat brak zgrania, zrozumienia nie dziwi.
Doszły kluczowe ogniwa - Griezmann, De Jong, ale na razie to wyspy na oceanie, bo po prostu mało się z takim przeciwnikiem jak dziś ma czasu na myślenie, a odruchów nie ma.
Z negatywów - mnóstwo niedokładności, strat, ale zwalam to na karb braku wyczucia wypracowywanego właśnie normalnie w presezonie.
Z plusów - Rafinha. Wielu go tu wyrzucało na śmietnik, a chłopak ochotą do gry, staraniem, chęcią do brania odpowiedzialności, wyróżniał się jako jedyny.
konto usunięte

Wszyscy placza jak to nie jest źle, ale graliśmy na przeciwnika który stawia busa pod bramką i gra z kontry. Jak ktos by zwrócił uwagę na ostatnie mecze z Bilbao to sa to 2 remisy także bez placzu bo jest to trudny teren na wyjeździe

Barca Guardioli od czasu do czasu wrzucała piłkę w pole karne, nie dlatego żeby strzelić bramke(sporadycznie sie to udawało) ale po to żeby przeciwnik sie tego obawiał, to był sygnał dla pozostałych zawodników żeby zebrać odpita piłkę. Teraz po rozegraniu piłki do bocznej strefy w pobliżu pola karnego przeciwnika nikt nie atakuje nawet pola karnego! Ja wiem ze Valdek wygrał 2 razy majstra ale nie takiej Barcy sie uczyłem...

I pomyśleć, że po dwumeczu z Napoli była nadzieja na to, że Ernest w końcu przejrzał na oczy i zmienił taktykę na bardziej ofensywną. Zawodnicy naciskali strefą ograniczając pole gry Napoli, oraz nie wyprowadzali powoli piłki spod własnej bramki pod pole karne przeciwnika, żeby po chwili wycofać do bramkarza. Ta szybka wymiana podań bardzo dobrze odbijała się na dyspozycji każdego, a zwłaszcza Dembélé, który nie ukrywając nie wygląda dobrze podczas monotonnego rozgrywania na własnej połowie. Mamy świetnych zawodników do gry na 1 kontakt i kontratak, ale nasz genialny strateg woli podbijać statystykę podań pomiędzy defensywą, a pomocą. No ale cóż, jak to już ktoś napisał, liczmy na to, że Duma Katalonii przegra jeszcze kilka meczów pod rząd, a może pożegnamy EV i zarząd postanowi zatrudnić kogoś, kto ma pojęcie o ofensywnym futbolu.

Ciężko oglądało się ten mecz . Przyznam się szczerze , że dużo lepszy mecz widziałem w Krakowie , Wisła pięknie zlała ŁKS , mecz Barcy postanowiłem sobie nagrać i obejrzeć z odtworzenia . Po obejrzeniu powtórki nie żałuje , że tak zrobiłem . Jedyną akcją dla której warto było oglądać ten mecz to był cudowny gol Aduriza , dla takich goli warto oglądać nawet do ostatniej minuty po mimo tego że drużyna której kibicujesz gra kompletną padakę .

Z.....liście nam początek sezonu :-)

Ja wiem, że to za wcześnie na oceny, ale na moje oko szykuje się nam kolejny zwyczajny sezon. Dzisiaj kolejny raz przeciwnik stworzył sobie mnóstwo okazji, Barcelona nie potrafiła wsiąść na rywala, zdominować go... Dembele, Griezmann - atak warty pewnie tyle, co cała wyjściowa 11 Athleticu - wyglądali bardzo przeciętnie i po raz kolejny okazuje się, że bez Messiego Barcelona sobie kompletnie nie radzi w większości przypadków. Jak to jest, że Klopp czy Guardiola z dobrego piłkarza potrafią zrobić top playera, a u Valverde większość zalicza zjazd, nie potrafią pokazać potencjału, stają się przeciętniakami, czego kwintesencją jest wypożyczenie Coutinho.

Valverde out!!!!!!! Im więcej meczy przegramy tym szybciej go wywala

Z ostatnich 6 meczy Valverde wygral tylko 1. BRAWO