Ernesto Valverde: Nie będziemy ryzykować z Leo Messim

Przemek Borecki

15 sierpnia 2019, 20:21

Marca, AS

33 komentarze

Ernesto Valverde pojawił się na konferencji prasowej przed inauguracją ligi na San Mamés. Trener Barcelony rozpoczyna swój trzeci sezon w tej roli. Unikał on pytań o Neymara i zapewnił, że nie będzie ryzykował zdrowiem Leo Messiego.

Jak czuje się drużyna przed pierwszym ligowym meczem? 

To skomplikowany mecz na początek. Znamy potencjał Athleticu, szczególnie na San Mamés. Dobrze przepracowali okres przygotowawczy, z dużym pressingiem i musimy być czujni. San Mamés zawsze zaznaczone jest w naszym kalendarzu jako skomplikowane, ale chcemy zacząć od zwycięstwa i zdobyć trzecie z rzędu mistrzostwo. 

Chcesz, żeby wrócił Neymar? 

Jestem poza wszelkimi pogłoskami. Skupiam się na swoim zespole i przygotowuję się do meczu. Jestem bardzo zadowolony z posiadanego zespołu. Nie chcę rozmawiać o graczach, których tu nie ma. Neymar jest zawodnikiem PSG i zobaczymy, co się wydarzy w późniejszym czasie.

Czy trudno jest zaczynać sezon, nie wiedząc, czy skład zespołu nie ulegnie zmianie?

To swego rodzaju problem. Normalne jest, że rynek zamyka się, gdy rozpoczyna się liga. Nie sądzę, że dobrze jest zacząć sezon i mieć 15 dni niepewności. Powinniśmy zacząć, wiedząc, na kogo możemy liczyć.

Czy przyjście Neymara byłoby problemem? 

Jestem bardzo zadowolony z posiadanego zespołu. Nie wiem, co wydarzy się w przyszłości.

Czy wziąłbyś w ciemno, aby 1 maja być w takim samym miejscu jak w poprzednim sezonie?

Każdy by się pod tym podpisał. Mieć w maju szansę na zdobycie czterech tytułów to coś niesamowitego. Wygrać ligę w kwietniu jest bardzo trudno, a my dokonaliśmy tego dwukrotnie.

Czy w zespole jest miejsce dla Neymara?

Jestem zadowolony z zawodników, jakich posiadam. Nie chcę rozmawiać o graczach, którzy nie są w klubie.

Jak się czuje Leo Messi?

Nie będziemy ryzykować. Nie trenował jeszcze z drużyną. Poczekamy, aż będzie w pełni sił, ale wraca do zdrowia w szybkim tempie.

Wraz z wzmocnieniami jest to najlepsza kadra, jaką miałeś okazję trenować?

Zawsze ta, którą posiadam, jest najlepsza. Zwykle nie myśli się o rzeczach, których brakuje, ale o polepszaniu tego, co się posiada. Ta kadra, którą będę miał 31 sierpnia, również będzie najlepsza.

Czy Ivan Rakitić jest nietykalny?

Jest ważnym graczem, był nim przez te dwa lata, odkąd tu jestem, i mam nadzieję, że nadal takim będzie. Jest członkiem naszej drużyny.

Chcesz sprawić więcej radości kibicom? 

Czasami wygrywasz 5:1 lub wygrywasz wielkie mecze i zostajesz z niczym. Pytanie brzmi, z kim się porównujesz. Jeśli porównują mnie przez cały dzień z George'em Clooneyem, jest to trudne; jeśli porównują mnie z najlepszą Barçą w historii, również jest to skomplikowane. W ciągu dwóch sezonów w lidze przegraliśmy cztery mecze, dwa z nich, gdy mieliśmy już zapewnione mistrzostwo. Czy można radzić sobie lepiej? Najwyraźniej tak. 

Co sądzisz na temat zamieszania z terminarzem?

Ta cała sprawa z terminarzem wydaje mi się niewiarygodna. To, że komisja LaLigi i Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska (RFEF) są w tym bałaganie i że sprawa ta nie została rozwiązana po tak długim czasie. Myślę, że pozostawia to rysę na wizerunku naszej ligi. Ja nie mam problemu z grą w piątek, ale wiem, że kibicom może się nie podobać gra w poniedziałki. W Athleticu aż 12 spotkań rozegraliśmy w poniedziałek. Narzekaliśmy, póki nie zobaczyliśmy, że zawsze wygrywaliśmy. Wtedy przestaliśmy narzekać. 

Jak wygląda sytuacją z pozycją prawego obrońcy?

Wielu zawodników może tam występować. Moussa Wagué, Nélson Semedo... Sergi Roberto gra teraz więcej w środku pola. Obecnie Semedo jest gotowy do gry w pierwszym składzie. Za trzy dni nie wiem, co się stanie, mam nadzieję, że tak będzie dalej.

Czy bolałby cię transfer jakiegoś zawodnika wbrew twojej woli?

Dostosowuję się do tego, co mam. Wszystko, co się robi, oddziaływuje na wszystkich.

Czy spodziewasz się jeszcze jakiegoś wzmocnienia?

Nie myślę o tym. Skupiam się na najbliższym meczu.

Czy myślałeś kiedykolwiek o powrocie do Bilbao?

Nie. W Athleticu również jest wysoka presja, zwłaszcza jeśli pochodzisz z tamtych stron. Każda drużyna ma swoje cele i zawsze oczekiwania stoją na wysokim poziomie. Kiedy wracam na San Mamés, zawsze trudno mi tam grać, więc wolę, żeby to się stało jak najszybciej w trakcie sezonu.

Co ci się najbardziej podobało w czasie okresu przygotowawczego?

Dodatkowy tydzień treningów dobrze by nam zrobił. Ogólnie rzecz biorąc, zespół zrobił krok do przodu, szczególnie w ostatnim meczu przeciwko Napoli.

Czy zdziwiłoby cię to, gdyby z Arturo Vidalem stało się to samo co z Paulinho?

Arturo zostaje z nami. Liczę na niego. 

Jakie zmiany dostrzegasz w drużynie z Bilbao?

Starają się stosować wyższy pressing niż w zeszłym sezonie. Unai López bardziej trzyma piłkę, ale widziałem to w meczach przedsezonowych, które nie będą miały nic wspólnego z najbliższym starcieem. To wciąż bardzo rozpoznawalna drużyna, wspierająca się w obronie i stosująca pressing.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy