Ricardo Gareca udzielił wywiadu Marce Claro. Selekcjoner reprezentacji Peru wypowiedział się m.in. nt. występów Argentyny na tegorocznym Copa América oraz podobieństw i różnic między Leo Messim a Diego Maradoną. Poniżej przedstawiamy fragmenty rozmowy.
Jak twoim zdaniem prezentowała się reprezentacja Argentyny podczas tegorocznego Copa América?
Była jednym z bohaterów turnieju, z meczu na mecz grała coraz lepiej, poza tym podobało mi się to, jak grali przeciwko Brazylii. Przeciwko Chile też widać było dużo pozytywnych aspektów ich gry. Mimo że nie wystapili w finale, myślę, że danie szansy Scaloniemu na kolejny okres to duży krok naprzód. Argentyna potrzebuje ciągłości, jeśli Scaloni został wybrany na selekcjonera reprezentacji, nie może zostać zwolniony przez zły wynik podczas Copa. W przeciwnym razie trzeba by zaczynać wszystko od początku. Oni muszą zdecydować, czego chcą, jaki mają pomysł na grę…
Heinze powiedział niedawno, że ciężko odmówić trenowania reprezentacji Argentyny. Miałeś taką okazję?
Po mundialu w Rosji moment na taką propozycję był idealny, ale nikt się ze mną nie kontaktował w sposób oficjalny. Argentyńczycy zwolnili wtedy Sampaoliego, a ja zrobiłem sobie miesiąc wolnego, chciałem się zastanowić, czy przedłużyć umowę z reprezentacją Peru.
Grałeś z Maradoną w Boca i w reprezentacji. Jakie podobieństwa i różnice widzisz między nim a Leo Messim?
Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Diego był moim kolegą z drużyny, a Messiego nie znam osobiście. Przyjaźniłem się z Diego, a Leo oglądam tylko w telewizji. Nie porównywałbym ich, poza tym fakt, że dwaj najwięksi piłkarze w historii są Argentyńczykami, działa na mnie motywująco, jestem dumny z tego powodu. Widzę między nimi pewne podobieństwa, ale mimo wszystko są różni. Obaj są z natury zwycięzcami, prowadzili swoje kluby do wielu triumfów. Messi jest bardziej decydujący na boisku, ale Maradona miał bardziej konstruktywny wpływ na drużynę. Zawsze prosił o piłkę. Miał dość wybuchowy temperament, zarówno na boisku, jak i poza nim. Messi jest spokojniejszy, ale to nie znaczy, że nie spełnia swojej roli, jest bardzo trudnym zawodnikiem na ostatnich metrach boiska. Diego cały czas brał udział w grze, nawet w przedmeczowych rozmowach. Dla mnie ogromną różnicą jest to, że Messi nie miał możliwości szkolenia się w Argentynie. To plus dla Maradony, dało mu to dużo wiedzy o futbolu południowoamerykańskim.
To sprawia, że osiągnięcia Messiego z reprezentacją należy bardziej cenić?
Dokładnie tak. Poza tym zawsze jest najlepszym zawodnikiem reprezentacji, mimo że nie jest przyzwyczajony chociażby do argentyńskiej murawy. Tutaj trawa jest inna, piłka ma inną szybkość... W Ameryce Południowej Messiego kryją w zupełnie inny sposób, nie jest chroniony. W Europie piłkarze bardziej trzymają się zasad fair play. Podczas meczów w Argentynie Leo musi się przystosować do zmian, gra z kolegami, których nie zna... To ogromny wysiłek, którego się nie docenia. Chęć Messiego do osiągnięcia czegoś z reprezentacją jest ogromna, to nie podlega dyskusji. Wystarczy tylko zobaczyć, ile dla niej poświęca.
Komentarze (5)