Barcelona już od dłuższego czasu poszukuje następcy Jordiego Alby, a od kilku tygodni jej głównym celem jest Junior Firpo. Negocjacje z Realem Betis nie są jednak proste, zwłaszcza że Barça ma ograniczone środki finansowe po kupnie Antoine’a Griezmanna. Ostatnie doniesienia Sky Sports i Estadio Deportivo wskazują jednak, że Blaugrana zdecydowała się poprawić swoją ofertę.
Pierwsza propozycja Barcelony za Juniora Firpo nie przekroczyła 20 milionów euro. Katalończycy chcieli dołączyć do tej transakcji Juana Mirandę, ale Verdiblancos nie byli zbytnio zainteresowani takim rozwiązaniem i domagali się oferty nie mniejszej niż 30 milionów. Barcelona zaczęła pracować nad innymi rozwiązaniami. W grę wchodzili tacy zawodnicy jak Raphael Guerreiro, Ricardo Rodríguez i David Alaba.
Wymienione opcje nie były jednak tak przekonujące jak Junior Firpo. Według dziennikarza Santiego Ovalle dyrekcja sportowa Barcelony proponowała również kandydaturę Philippa Maxa, ale Ernesto Valverde nie chce niemieckiego obrońcy i stawia na Juniora Firpo, znającego już warunki LaLigi. Trener zaakceptowałby również Alabę, jednak Austriaka trudno będzie wyciągnąć z Bayernu. Tymczasem Betis zaczął rozważać propozycje z innych klubów za 22-letniego obrońcę. Z wymienionych powodów Barcelona zdecydowała się poprawić ofertę do 27 milionów euro, aby zbliżyć się do wymagań klubu z Sewilli.
Junior Firpo znajduje się w tym momencie z drużyną Betisu w Meksyku i czeka na rozstrzygnięcia w sprawie swojej przyszłości. Według Estadio Deportivo wszystko wskazuje na to, że 22-latek odejdzie z Benito Villamarín.
Komentarze (15)