Barcelona ma plan, jak poradzić sobie z jet lagiem

Łukasz Lewtak

21 lipca 2019, 22:11

Sport

19 komentarzy

Kataloński Sport informuje, że sztab szkoleniowy Barcelony opracował specjalny plan, który ma zredukować negatywne skutki jet lagu, spowodowanego długimi podróżami w trakcie presezonu.

Jet lag, jaki mogą odczuwać piłkarze, jest teraz jednym z głównych zmartwień szkoleniowców Barcelony. Siedem godzin różnicy czasu w Japonii może negatywnie wpłynąć na dyspozycję piłkarzy, którzy mogą czuć się przemęczeni. Sztab szkoleniowy Blaugrany podjął odpowiednie kroki, aby ograniczyć możliwe negatywne skutki zmiany strefy czasowej.

Drużyna wyleciała do Japonii w sobotę po treningu, późnym wieczorem czasu japońskiego. Piłkarze zjedli kolację już w samolocie, zgodnie z nową strefą czasową. Po posiłku mieli czas na sen w trakcie nocy w Japonii. Obudzili się około 10:00 czasu japońskiego i zjedli śniadanie tuż przed lądowaniem o 12:00.

Następnie nie mieli czasu na klasyczną hiszpańską popołudniową siestę. Wszystko po to, aby całkowicie przestawić się na czas japoński i położyć się spać już w nocy w tamtej strefie czasowej. Akcja promocyjna firmy Rakuten została zorganizowana po południu, tak aby piłkarze pozostali aktywni o tej porze. Zawodnicy wrócili do hotelu około 19:00 i zjedli kolację o 20:00. Później mieli chwilę dla siebie. Ci, którzy chcieli, mogli wybrać się na krótki spacer po Tokio.

W poniedziałek zawodnicy mają zaplanowane ćwiczenia rozciągające przed posiłkiem, a po południu będą trenować na Machida Stadium. Celem jest, aby organizm graczy dobrze znosił wysiłek w ciągu dnia i mógł ponownie odpocząć w nocy. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tylko alko. Mnie zawsze pomagal

Każdy przechodzi to bardzo indywidualnie ,więc mówienie o jakimś systemie jest trochę dziwne.Mam jednak nadzieję,że ten presezon nie będzie bardzo uciążliwy i piłkarze przystąpią do sezonu dobrze przygotowani i wypoczęci.

Valduś Zwycięzca nie będzie miał problemów z wyborem jedenastki do gry. Ci którzy najlepiej zniosą eskapady do Azji i Ameryki grają przez cały sezon, dwóch, trzech na ławkę, reszta na trybuny i ruszamy na podbój Europy. Mogli jeszcze o Australię zahaczyć, chłopaki nie przemęczali by się treningami bo nie byłoby czasu na takie pierdoły.

setunia spoliczki malinowej i nie ma tematu :)

"Obudzili się około 10:00 czasu japońskiego i zjedli śniadanie tuż przed lądowaniem o 12:00", a kolacja o 20.. to brzmi mało sportowo

Ja to kacem lecze

czteropak Żuberka i po jetlagu

byłem 4 razy w Japonii i tylko za pierwszym razem miałem problemy z jetlagiem, ale nie grałem tam meczy na nie tylko na takim, ale na żadnym poziomie.

świetny pomysł sztabu!

Buhahah. To ich specjalny plan? Tylko na to ich stać? XD. Nie potrafią zrobić planu, by Dembele nie odnosił kontuzji mięśniowych, a potrafią tylko to? Powinni ich zwolnić, bo taki plan, to amator opracowuje jak leci tam na krótką wycieczkę i chce zwiedzić większość miejsc. Nic nowego.

Nie można było lecieć gdzieś bliżej?

w sensie, że zajeżdżają się jeszcze bardziej żeby się lepiej czuć tak