Antoine Griezmann: Leo Messi jest numerem 1, jak LeBron James w koszykówce

Dariusz Maruszczak

17 lipca 2019, 00:30

FCBarcelona.cat

56 komentarzy

Antoine Griezmann udzielił wywiadu dla Barça TV, w którym wypowiedział się na temat swojej piłkarskiej przeszłości i odniósł się do kilku kwestii związanych z Barceloną.

Rozpoczęcie kariery: Myślę, że można powiedzieć, że to była wina mojego ojca. Był trenerem i grał w piłkę na niższym poziomie, ale zawsze był związany z futbolem. Kiedy miałem cztery lata, zacząłem występować w lokalnym zespole. Lubiłem grać jako bramkarz. Latem jeździłem na obozy piłkarskie i zawsze byłem golkiperem. Mojemu tacie się to nie podobało, ponieważ chciał, żebym grał w polu i miał piłkę przy nogach, a nie w rękach.

Idole z dzieciństwa: Lubiłem Beckhama ze względu na jego wizerunek i charyzmę. Sonny’ego Andersona również, ponieważ był łowcą bramek w Lyonie i był niesamowity. Lubiłem też Juninho Pernambucano z powodu jego rzutów wolnych. Zawsze zwracałem uwagę na grę tych piłkarzy.

Trudny początek: Mój ojciec został moim trenerem, kiedy miałem trzynaście lat. To właśnie wtedy zdecydowałem, że będę profesjonalnie grał w piłkę. Przyjeżdżałem na testy do różnych francuskich klubów, aby dołączyć do ich szkółek młodzieżowych, i odpowiedź zawsze była negatywna. Było ciężko za każdym razem słyszeć to samo. Odrzucano mnie, ponieważ byłem niski, trudno mi było to zaakceptować. Chciałem grać w piłkę i wzrost nie był dla mnie problemem. Znaczenie miało to, co potrafiłem zrobić moimi nogami.

Wyjazd do Hiszpanii: Kontynuowałem jednak pracę z pomocą mojego ojca, a w końcu pojawił się Real Sociedad. Pojechałem na testy na jeden lub dwa tygodnie i powiedzieli mi, że chcą mnie sprowadzić do swojego zespołu młodzieżowego. Musiałem porozmawiać z rodzicami, ponieważ to nie było łatwe. Od domu dzieliło mnie 800 lub 900 kilometrów, ale ostatecznie to zaakceptowali. W końcu ktoś zwrócił uwagę na moją technikę i na to, co mogę zrobić na boisku, a nie na warunki fizyczne. To była ogromna radość móc dołączyć do młodzieżowych zespołów Realu. Moi rodzice nie zawsze mogli sobie pozwolić, żeby do mnie przyjechać, ponieważ to kosztowało. Ja też nie mogłem tego zrobić ze względu na mecze i szkołę… Mogłem wyjechać jedynie na dziesięć dni w grudniu. Nie mogłem być na urodzinach członków mojej rodziny. Było trudno zwłaszcza w zimie, gdy dni były krótsze. W takich momentach dużo płakałem.

Profesjonalny debiut: Realowi brakowało zawodnika i powołano mnie, żebym zagrał na lewym skrzydle. To był jeden mecz i potem wszystko potoczyło się bardzo szybko dla kogoś w moim wieku. Starałem się dopasować do zespołu. Wszedłem do drużyny na kilka meczów towarzyskich i udało mi się strzelić kilka goli. Prezydent Aperribay dał mi pierwszy profesjonalny kontrakt. Zaczęliśmy w Segunda División i awansowaliśmy do Primera División. W moim ostatnim sezonie awansowaliśmy do Ligi Mistrzów. To było najlepsze miejsce, żeby się rozwijać, stać się profesjonalistą i uczyć się światowego futbolu, który jest skomplikowany i trudny. Bardzo się rozwinąłem w Realu i zawdzięczam temu klubowi wszystko.

Czas w Atlético: Trudno mi było wejść do zespołu Atlético i wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie drużyny, która była mistrzem Hiszpanii. Trudno było również ze względu na styl Atlético i sposób treningów pod wodzą Simeone. Do grudnia nie udało mi się wywalczyć miejsca w składzie. Miałem jednak szczęście, że uczyłem się od Cholo Simeone. Dzięki niemu osiągnąłem bardzo wysoki poziom. U niego nigdy nie było dnia odpoczynku. Było bardzo fizycznie i bardzo dobrze pracowało się pod względem taktycznym. Nigdy nie można było się poddawać.

Trudne momenty: Niewykorzystanie rzutu karnego w finale Ligi Mistrzów 2016 i miesiąc później porażka w finale Mistrzostw Europy. To były bardzo trudne chwile. Wiem, że jeśli wygram Champions League z Barceloną, nie wymaże mi to smutku z powodu porażki w finale z Atlético, ze względu na kibiców i kolegów.

Zwycięstwo w Lidze Europy: Grałem w dwóch przegranych finałach, więc chciałem, żeby ten finał był mój. Byłem przekonany, że wygramy.

Mistrzostwo świata: Pogba wygłosił przemowę przed finałem. Powiedział, że już przegraliśmy jeden finał i to siedzi w naszych sercach i umysłach. Musieliśmy wykorzystać ten gniew, żeby zwyciężyć. To było niesamowite i wyjątkowe. Czułem się niewiarygodnie, jak w niebie, ciesząc się futbolem i życiem. Wszystko wyglądało piękniej.

Transfer do Barcelony: To wielka duma i zrealizowany cel. Teraz mam przed sobą kolejne. Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem, i moja rodzina również. To jest najważniejsze. Jestem przygotowany i bardzo chciałbym wybiec już na murawę Camp Nou, trenować z kolegami, włożyć tę koszulkę i dawać z siebie wszystko. Jestem podekscytowany grą przed nowymi kibicami. Myślę, że już mnie znają i wiedzą, że daję z siebie wszystko na boisku. Jestem przekonany, że będziemy cieszyć się sobą nawzajem.

Pierwsze skojarzenie związane z Barceloną: Myślę, że jest to tiki-taka. To jest to, czym jest Barcelona. Są też tacy piłkarze jak Ronaldinho czy Messi, ale kiedy mówi się Barça, dla zawodników i tych, którzy znają się na futbolu, oznacza to tiki-takę. Trudno grało się przeciwko Barcelonie. Musieliśmy się cofnąć i czekać na szansę na kontratak i strzelenie gola.

Nowi piłkarze Barcelony: Naprawdę lubię Frenkiego de Jonga. Jest najtrudniejszym rywalem, z którym grałem. Musiałem atakować go pressingiem i nie umiałem zabrać mu piłki. Neto jest świetnym bramkarzem, który stworzy wspaniały duet z ter Stegenem.

Francuscy koledzy z drużyny: Są moimi przyjaciółmi, którzy ułatwią mi wejście do zespołu. Są wspaniałymi ludźmi. Mamy doskonałe relacje i to mi bardzo pomoże.

Messi numerem 1: Moim zdaniem jest numerem 1, jak LeBron w koszykówce. Messi jest wizytówką futbolu, ponieważ jest inny niż wszyscy, podobnie jak LeBron jest wizytówką koszykówki i NBA. Coś takiego można zobaczyć tylko raz na 30 lat lub nawet rzadziej.

Napastnicy Barcelony: Do tej pory oglądałem ich mecze w telewizji, starałem się kopiować ich ruchy. Próbowałem strzelać jak oni na treningach, więc później mogłem robić to w ten sam sposób podczas meczów. Teraz mogę oglądać ich bezpośrednio i mam nadzieję, że będziemy cieszyć się ze wspólnej gry. Jestem podekscytowany możliwością zobaczenia, jacy są na co dzień, trenowania z nimi i szukania współpracy podczas spotkań.

Nowa celebracja: Tak, na Camp Nou na pewno przygotuję nowy sposób celebrowania gola. Mam nadzieję, że wyjdzie dobrze, ale nie dam żadnej wskazówki.

Kibic koszykówki: Pytałem już o dwa karnety, żeby zobaczyć jak najwięcej meczów Barcelony. Jestem wielkim fanem koszykówki i bliskim przyjacielem Nikoli Miroticia. Z pewnością często będzie można mnie zobaczyć na hali. Na papierze Barcelona zbudowała wspaniały zespół. Trzeba będzie zobaczyć, jak będzie szło na parkiecie, ale wygląda to dobrze.

Nowe wyzwanie: Wszystkie drużyny różnią się od Barcelony. Osobiście nigdy nie miałem problemów z bronieniem. Mogę grać na jeden kontakt, grać głębiej, będę tym samym Griezmannem co w Atlético.

Cele na ten sezon: Chcę grać więcej minut niż w poprzednim sezonie, strzelać więcej goli, zaliczać więcej asyst i wygrywać trofea. Postaramy się wygrać wszystkie rozgrywki, w których bierzemy udział.

Co może wnieść do zespołu?: Radość. Radość we wszystkim. Nie myślę tu o liczbie meczów czy asyst, ale jestem przekonany, że będziemy się dobrze bawić na boisku i poza nim. Po to tu jestem, żeby pomagać w każdym aspekcie

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Awww czekam jak bedziecie sie jarac jak bedzie gral "pierwaja liga" :). Widze te komentarze ... "jednak dobry transfer". ;)

Neymar jest lepszy i tyle w temacie!

Jak każdy nowy w Barcelonie wie że to czy będzie grał i się zaadoptuje zależy od tego czy Messi będzie na tak. Dlatego festiwal wazeliny się rozpoczął :)

A Marcin "polish hammer" Gortat to co? Taki z niego fan koszykowki a nie wspomnial nawet o min.

Grieezman szuka kolegow poprzez podlizywanie sie , ale gdyby wiedzial to messi z kobe bryantem lepszymi kolegami sa, wymiana koszulek ze swoimi nazwiskami, wspolne reklamy. kazdy kibic koszykowki ( a za takiego sie uwaza Griezman) wiem ze Kobe i Lebron toczyli taka sama walke jak Messi z Cristiano. takze ten tego.

Michael Jordan left the chat

Chyba jak Michael Jordan kto to LeBron James ?????

Ale LeBron James nie jest numerem 1 w koszykowce xD

... tak jak lew jest król dżungli

Aby Griezman i Vidal zdobyli w Barcie upragnioną LM.

Oby wprowadził więcej radości z gry w naszej drużynie

Będę szczery i wiem , że spotkam się z krytyką. Dla mnie Neymar De Ligt Fabian Ruiz i ktoś na lewą obronę to dla mnie priorytety . Rafinha, Denis Suarez , Rakitič , Coutinho na sprzedaż. I można rotować składem i ustawieniem.

MJ 23 dalej długo długo nic i dopiero Lebron. Tak samo z Leo. CR7 to swietny piłkarz ale nie geniusz jak Jordan czy Leo. Po prostu jedni się z tym rodzą a inni próbują do tego dojść ciężkim treningiem, efekt widać na Camp Nou. Mam te swoje lata i oglądanie Mj oraz La Pulgi było i jest po prostu rewelacyjne.
VeB

Wiecie pod jakim względem ten transfer jest dobry?
Griezmann jest mega głodny wygrania Champions League i pomoże nam z pewnością,bo Suarez naprawdę potrzebował zmiennika,lepszy i młodszy juz nie będzie.

"Messi jest wizytówką futbolu, ponieważ jest inny niż wszyscy, podobnie jak LeBron jest wizytówką koszykówki i NBA"

Szkoda tylko, że nie ma to żadnego potwierdzenia :/ Wiem, że się czepiam, ale irytuje mnie tego typu przekłamywanie faktów. LeBron jest obecnie krok przed innymi koszykarzami i faktycznie wizytówką, za to Leo jest pół kroku za Ronaldo i ciężko stawić go obok LeBrona. Co innego opinia, gdzie do pierwszego zdania nie można się przyczepić, a co innego takie bezpodstawne gadanie :)

Co tu mowic musi pokac klase zeby wspomoc Messiego ..pewnie tez bym sie cieszyl grajac u boku najlepszego pilkarza swiata

Nie żadne mi tu Lebrony akurat tylko był taki gość co miał 12 na plecach i to dzięki niemu większość europejczyków wie co to jest koszykówka i, że nie jest to zabawa lokalnych śmieciarzy.

Antułan ostatecznie kupił mnie tym wywiadem. Miałem się nie dać ale zrobiło się tak słodko i rodzinnie, że koleś po prostu złapał mnie jak uczniaka ;D Jeszcze ta nowa cieszynka i Frenkie któremu nie da się odebrać piłki, miodzio... Nowy sezonie przybywaj bo nie wytrzymam :) VeB!

Obowiązkowa formułka wypowiedziana :p

jezu jak ja nie znosze tej gadki każdego nowego zawodnika w barcelonie " jestem tu żeby pomóc messiemu messi jest najlepszy" kurde... MESSI też kiedyś zaczynał grac w piłke , też kiedyś wchodził do drużyny i zawsze robił swoje i chciałbym żeby griezman robił u nas to z czego jest znany ( nie nie mówie o nagrywaniu filmów) tylko nawet na jeszcze wyższym pozimie , bo gdzie jak gdzie ale w barcelonie to powinniśmy ujrzeć jego rozkwit , ma chyba najlepsze narzędzia ku temu