Dziś hiszpańskie media skupiają się przede wszystkim na Neymarze, który może przylecieć w tym tygodniu do Barcelony. Na razie brak nowych doniesień na temat Griezmanna.
Neymar
AS: Prawnik zawodnika Marcos Motta poinformował wczoraj, że otwiera biuro w Barcelonie na przynajmniej dwa miesiące. Może być to związane z potencjalnym transferem Neymara do Barçy, ale też z rozprawą sądową, która trwa przeciwko niemu.
"La porteria" na BTV: Brazylijczyk przyleci w tym tygodniu do Barcelony z dwóch powodów. Po pierwsze, będzie negocjował przejście na Camp Nou. Otoczenie zawodnika wierzy, że do domknięcia operacji może dojść w tym tygodniu. Po drugie, piłkarz będzie szukał domu, w którym mógłby zamieszkać po powrocie.
Sport: Neymar spieszy się, by odejść z PSG, i przekazał to Barcelonie. Zawodnik prosi o przyspieszenie negocjacji, bo nie zamierza wracać do treningów we Francji. Dziennik dodaje, że napastnik zgodził się na taką samą pensję, jaką miał przed odejściem z Camp Nou. Ponadto wycofa pozew z sądu. Kontakty między klubami były na razie prowadzone przez pośredników, a Francuzi jak zwykle utrudniają Barcelonie zadanie. Operacja z pewnością nie będzie łatwa.
Matthijs de Ligt
De Telegraaf: Juventus zaoferował Ajaksowi 50 milionów euro (nie licząc zmiennych), co wstrzymało negocjacje. Ta oferta jest według Holendrów za niska, mimo że zawodnik doszedł już do porozumienia z włoskim zespołem, o czym poinformował nawet Mino Raiola. Rok temu obrońca miał ustalić z Ajaksem, że będzie mógł odejść za 45-50 milionów, ale według klubu sytuacja uległa obecnie zmianie. Raiola wykluczył udanie się w tej sprawie do sądu. De Ligt dołączy na razie do treningów, ale ma nadzieję, że nie będzie musiał brać udziału w presezonie w Austrii.
Komentarze (115)