Arturo Vidal: Copa América przychodzi we wspaniałym momencie dla Chile, trzeba się nas bać

Łukasz Lewtak

16 czerwca 2019, 10:30

Sport/AS

4 komentarze

Arturo Vidal wziął udział w konferencji prasowej przed pierwszym meczem Chile w Copa América. Pomocnik Barcelony zapowiadał, że La Roja będzie bardzo trudnym rywalem dla każdego zespołu, oraz porównywał swoją grę w klubie i w reprezentacji.

- Tej reprezentacji trzeba się bać od początku do samego końca. Copa América przychodzi we wspaniałym momencie dla mnie i dla kadry Chile. Mamy nadzieję, że rozegramy bardzo piękny turniej. Chcemy iść mecz po meczu, ale zobaczycie reprezentację, która będzie naciskać na przeciwnika od pierwszej minuty.

- Wiemy, że mamy nowych zawodników. To nowy proces, jednak w tym momencie myślimy tylko o wygraniu Copa América, a nie o eliminacjach do Mistrzostw Świata w Katarze.

W pierwszym meczu tegorocznego Copa América Chile zmierzy się z Japonią. Z tej okazji Arturo Vidal został zapytany o Takefusę Kubo, który grał w młodzieżowych zespołach Barcelony, potem wrócił do ojczyzny z powodu sankcji FIFA nałożonych na Barçę, a teraz przeszedł do Realu Madryt. - Kubo ma bardzo dużą jakość. Podpisanie umowy z Realem musi mieć jakieś uzasadnienie. Analizowaliśmy jego grę i wiemy, jak go zatrzymać - zapewnił Arturo Vidal.

Pomocnik został także zapytany o porównanie swojej gry w Barcelonie i w reprezentacji Chile: - To trudne. Barcelona gra w inny sposób niż reprezentacja. Ja staram się wykonywać na boisku to, o co prosi mnie trener. Czasami wychodzi to lepiej, czasami gorzej. Jednak w ostatnich meczach w Barcelonie miałem dużo wolności na boisku. Mogłem bronić, atakować, być blisko Leo... Ćwiczyliśmy wiele wariantów, dlatego moja pozycja na boisku może się zmieniać.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oby został z niani jeszcze przynajmniej 2 lata. Gość to urodzony wojownik i lider. Niemiec płakał jak sprzedawał :D

Jak widać transfer do Bilbao dobrze mu zrobił :D

Kiedyś nie lubiłem gościa, strasznie mnie wkurzał, był arogancki i dużo pajacował, szczególnie w którymś meczu z Bayernem w lidze mistrzów. Ale gdy do nas przyszedł, strasznie spokorniał, zupełnie inny gość, takiego którego nie da się nie lubić. Ma jaja i zostawia serce na boisku. Fajny transfer. Suarez po przyjściu do nas też przestał odwalać szopki i gryźć ludzi.