Obrońca Barcelony B Ronald Araujo podsumował swój pierwszy sezon spędzony w katalońskim klubie i wyznał, na kim się wzoruje.
– Mój pierwszy sezon w Barcelonie był bardzo miły, ponieważ rozegrałem większość meczów i wiele się nauczyłem. To najważniejsza rzecz, która wydarzyła się w tym roku. Wiele na nim skorzystałem. Zawsze obserwuję Piqué i to, jak się ustawia. Nie musi być szybkim obrońcą, ma niemal doskonały timing i olbrzymi spokój z piłką przy nodze. Wciąż brakuje mi tych cech, więc Piqué jest dla mnie wzorem do naśladowania. Podoba mi się również gra van Dijka. Trudno go minąć pod kryciem, jest silny w pojedynkach jeden na jeden, a dla obrońcy najważniejsza jest defensywa, dopiero potem pozostałe rzeczy – powiedział Araujo.
– W Barcelonie najwięcej nauczyłem się pod względem technicznym. W Urugwaju styl jest nieco inny. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być blisko Messiego i Suáreza. Kilka lat temu oglądałem ich w telewizji, a teraz jestem tuż obok i mogę nawet z nimi trenować – dodał obrońca.
Araujo odniósł się również do możliwości przeniesienia się do Barcelony jego kolejnego rodaka Maxiego Gómeza. – Oczywiście chciałbym, żeby do Barcelony trafił Maxi Gómez. Byłaby to dla niego wielka radość, ale dla mnie również, bo jestem Urugwajczykiem.
20-latek coraz mocniej utożsamia się z Barceloną i żałował porażki z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. – Odpadnięcie w rywalizacji z Liverpoolem bardzo mnie zasmuciło, jak wszystkich w Barcelonie. Chcieliśmy awansować do finału Ligi Mistrzów, ponieważ kibice tego pragnęli.
Araujo trafił do Barcelony latem ubiegłego roku z urugwajskiego Boston River za 1,7 miliona euro, choć ta kwota może wzrosnąć do 5,2 miliona, jeśli zostaną spełnione określone warunki. W zespole rezerw katalońskiego klubu rozegrał 22 mecze i strzelił trzy gole. Obecnie występuje na mistrzostwach świata U-20 z reprezentacją Urugwaju. W pierwszym spotkaniu z Norwegią (3:1) Araujo zaliczył asystę przy jednej z bramek.
Komentarze (11)