Marca: Leo Messi jest bardziej samotny niż kiedykolwiek

Makaj

27 maja 2019, 09:39

Marca

74 komentarze

Jaime Rincón, dziennikarz madryckiej Marki, skomentował nieudaną końcówkę sezonu w wykonaniu Barcelony. W swoim artykule odniósł się do Leo Messiego i braku wsparcia dla Argentyńczyka od kolegów z drużyny. Zapraszamy do lektury i komentowania.

Posiadanie najlepszego gracza na świecie stało się problemem. Nie przez Messiego, który nadal jest tak dobry lub nawet lepszy niż pierwszego dnia. Absolutnie nie zamierzam winić Leo, który strzelił gola w szóstym finale Pucharu Króla, co czyni go bezkonkurencyjnym. Było to jednak tylko trafienie na otarcie łez.

Barça ma poważny problem, ponieważ posiadanie w drużynie Messiego stało się doskonałą wymówką do uchylania się od odpowiedzialności. Dlaczego miałbym spróbować dryblowania, skoro mam obok Leo. Po co szukać długiego podania, spróbować zagrać futbolówkę pomiędzy liniami lub rzucić niesygnalizowaną piłkę, jeśli mogę po prostu podać do Messiego i problem z głowy. Nie ma znaczenia, że przeciwnik już na to czeka, że system obronny rywala skupia się w głównej mierze na powstrzymaniu "dziesiątki" Barçy lub że Messi ma przy sobie kilku zawodników i nie jest w stanie ani uderzyć, ani w jakikolwiek sposób rozegrać akcji.

Jedynym, który nie szukał wymówek na Benito Villamarín, był Malcom. Jedyny zdolny do zrobienia czegoś więcej niż tylko szukanie Leo. Innym takim graczem jest Luis Suárez - z jego wiekiem i niedociągnięciami - to jedyna postać z poczuciem odpowiedzialności za branie na siebie ciężaru gry w ofensywie. Do tego dochodzi Dembélé, ale Francuz ma problem z urazami, a Urugwajczyk nie będzie grał wiecznie. Jest jeszcze Piqué, który często próbuje wspomagać kolegów w ofensywie, ale nie może pojawiać się na połowie rywala tak często, jak tylko Barcelonie zabraknie pomysłów na grę.

Wcześniej ten problem był Barcelonie obcy, ponieważ inni zawodnicy często i chętnie przejmowali inicjatywę. W drużynie Luisa Enrique był to Neymar. Za Guardioli lub Tito mieliśmy Xaviego, Iniestę, Alvesa. Nie można zapomnieć również o napastnikach lub graczach, którzy gwarantowali Barcelonie gole: Eto'o, Ibrahimović, Pedro Rodríguez, Alexis Sánchez...

To tutaj leży główny problem tej Barcelony. Wszyscy przyzwyczaili się do tego, że Messi sam wygra mecz. Reszta zakłada, że będzie jedynie biernie uczestniczyć w symfonii Argentyńczyka. Ale w orkiestrze wszystkie instrumenty muszą mieć swój moment. Wszystkie, bez wyjątku. Solo nie jest się w stanie grać koncertu przez cały sezon. A ta Barça, ta z Valverde, brzmi coraz gorzej i gorzej. Wyobraźcie sobie, co byłoby w momencie, gdyby Barcelona nie zdobyła dwóch kolejnych mistrzostw Hiszpanii…

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Koleś, dziennikarz z Madrytu, a w kilku akapitach dotknął sedna problemu i wyeksponował to, co wszyscy w zasadzie wiemy, ale głośno nikt tego nie chciał powiedzieć.

Biedny leo tak blisko trypletu a wyszlo jak wyszlo szkoda bo mial genialny sezon 32 lata takto na america pojechalby z lepszy mi odczuciami to jest king dalej toczyc te batalie 

Wszyscy powinni robić swoje a Leo robić różnicę gdy tego potrzeba a nie wszyscy robią pod Messiego.To ma być DRUŻYNA, Suareza bym tu pominął w tym braniu odpowiedzialności na siebie, robił to przez pierwsze dwa lata od przyjścia - każda akcja zakończona strzałem, szukanie najlepszej opcji a nie tylko Leo. Teraz jest zbarcelonizowany :) Potrzeba w tej ekipie większych jaj, Alves je miał, najbardziej charyzmatyczny człowiek w drużynie, brakuje takiego gościa jak on, który gdy jesteś w dołku złapie Cię za grzywę i powie "Nie płacz cip*, teraz zapie**alamy.".

Sama prawda w tym

Aż przypomnę swój komentarz sprzed kilku tygodni:
"Wydarzenia ostatnich sezonów są konsekwencją dwóch rzeczy:1. ustawiania wszystkiego pod Leo --> błędy w planowaniu zespołu.2. nieodpowiedniego człowieka w roli trenera.
Ad. 1. Kiedy czytam wypowiedzi przed/pomeczowe i widzę cytaty w stylu "zawsze kiedy Messi ma piłkę przy nodze dzieje się coś wyjątkowego", "kiedy Leo jest na boisku czujemy się silniejsi" - to powiem szczerze, że chce mi się wymiotować. Żeby była jasność, uważam że Messi to najlepszy piłkarz w historii piłki, absolutny predator i cieszę się że związał karierę z moim ukochanym klubem. Niemniej jednak pamiętajmy, że piłka nożna jest grą zespołową i nawet jeśli pewne założenia taktyczne uwzględniają nieprzeciętne umiejętności danego piłkarza to nie może być tak, że ten piłkarz jest centralną częścią wszelkich aspektów związanych z klubem i na jego braki zrzuca się ciężar oczekiwań kibiców tak wielkiej firmy jak Barcelona. Żaden człowiek nie jest w stanie tego udźwignąć. Messi potrzebuje wokół siebie innych świetnych piłkarzy piłkarzy, bardzo dobrych zmienników - kogoś kto raz na jakiś czas zdejmie z niego ciężar i odmieni losy spotkania (takim graczem był np Neymar, wcześniej Ronaldinho). Kim my chcemy straszyć oprócz Messiego? Suarezem, który jakkolwiek ma przebłyski ostatnie lata bazuje wyłącznie na dobrej relacji z Leo i notuje nużące pauzy bez gola? Malcom jako zmiennik Suareza? chyba każdy czuje że to nie ten kaliber. Nie dość, że przegapiono moment na stopniowe odmładzanie składu to nie zadbano o bardzo dobrych zmienników - w tym klubie nie ma rywalizacji - są Ci którzy zawsze grają i Ci którzy wchodzę w momentach awaryjnych ale nie mają tyle jakości by cokolwiek dać. Pamiętacie czasy jak zmiennkiem był Henrik Larsson - to był ktoś kto robił różnicę z ławki. Luki w składzie probowany załatać panicznie i na szybko po porażce z Romą, dokonując niewłaściwych wyborów (Coutinho/Dembele). Zachorowaliśmy na uzależnienie od Messiego granie ciąglę tą samą kartą. Jest mi przykro bo przez to ZMARNOWALIŚMY NAJLEPSZE LATA MESSIEGO - poprzez uzależnienie wszystkiego od niego.
Ad. 2 Nudny, bezbarwny, a przede wszystkim tchórzliwy trener, będący wykonawcą polityki o której piszę wyżej. Potrzebujemy kogoś z wizją, kto będzie wiedział jak wykorzystać talent Messiego poprzez umiejętne dobranie mu zespołu, a nie nudne granie wciąż tego samego."

Nic dodać nic ująć, trafili z tym artykułem prosto w 10 ;)
DJ6

Widzę, że wiele osób widzi w Griezmannie rozwiązanie, że potrzebna bezczelność, branie odpowiedzialności. Ja uważam że Dembele i Malcom są w zupełności wystarczający żeby ściągnąć z Messiego ten ciężar, obaj są odważni, nieszablonowi i potrafią ciężko pracować, mam nadzieję że operacja z Griezmannem się nie powiedzie, 120mln za 28 latka, który się raz na nas wypiął i gwiazdorzy...tu potrzeba jedynie solidnego zastępcy/następcy Suareza i ewentualnie rezerwowego skrzydłowego, który wskoczy przy kontuzji i na odpoczynek głównych. Bardzo wiele będzie też zależało od dalszych losów Coutinho - sprzedaż, dalej skrzydło, czy OP?  Wiem że ciągle się gada o Ajaxie, ale są ku temu dobre powody, Neres i Ziyech nadal są do wzięcia.Moim zdaniem dużo większym problemem kadrowym jest pomoc, Rakitic i Busquets muszą odczuć jakieś zmiany, są za mało efektywni i zbyt eksploatowani. To samo tyczy się boków obrony, szczególnie brak zmiennika Alby, opcja z Filipe Luisem wydaje się bardzo korzystna, wszystko zależy od tego co klub zamierza zrobić z Cucurellą.

Nie jest samotny, ma nas i rodzinę. Damy radę! 

I love Marca !!!

Ciagle to powatarzam, druzyna sama sobie zaklada Messidependencie. Wszystko jest pod Messiego, zapomnieli juz ze sa na boisku jego partnerami a nie podwladnymi. Zamiast grac z nim to graja pod niego. Dlatego druzyny bez gwiazd tego formatu sa lepsze zespolowo.

Patrząc jednak obiektywnie sam Messi do tego doprowadził. Nie dziwię się, że chce, aby EV został, bo dzięki niemu może bić kolejne rekordy. Dlaczego tyle lat nie kupiliśmy jakiegoś bramkostrzelnego napadziora? Dlaczego ciągle gra Suarez? Dlaczego wszyscy szukają go podaniem nawet w dogodnej sytuacji - co niektórzy to nawet z tym przesadzają?
Nie da się ukryć, że Messi ma bardzo wiele do powiedzenia w tej drużynie i każdy kto się nie dostosuje - nie gra na niego wiadomo jak kończy. Efekt jest za to taki jaki widzimy z roku na rok coraz gorszy, bo transfery chybione i nadal nie ma wyciągniętych wniosków. Dlatego nikt nie zwolni EV jak Messi tak nie powie, lub sam odejdzie i Klopp też nie ma co tu szukać. No ale żyjcie w swojej fifowej rzeczywistości.
Uważam, że jakby Pique popracował trochę nad wykończeniem, to dawałby nam więcej od Suareza, ale to nadal jest półśrodek. Potrzeba kogoś w stylu Suareza z dawnych lat lub ... Lewego. Dlatego też chociażby potrzeba nam Griezmann, by odciążyć Messiego.

W przyszłym sezonie Puig powinien być zawodnikiem pierwszej drużyny. Jestem pewien, że chłopak z marszu wszedłby do pierwszego składu i poradziłby sobie doskonale o czym już kibice Barcy się przekonali. Młody, gniewny i nadzwyczajnie utalentowany. Powinien dostać prawdziwą szansę. 

I tu właśnie wkracza Dembele który dużo piłek tracił rzekomo, a dlaczego je tracił? Bo nie boi się ryzyka trochę doświadczenie dorzuci i będzie gitara! 

Kiedy Laporta ogłaszal że to Pep zostanie nowym trenerem, zastanawialem się co on w ogóle robi, a kiedy ten że Pep pozbywal się Ronaldinho, Deco itd. to już naprawdę była konsternacja, ale on dobrze wiedział że z tłustymi kotami już niczego nie ugra. I tak samo powinno być teraz, powinien przyjść trener, który weźmie to całe towarzystwo wzajemnej adoracji za twarz, części podziękuję a do tych którzy zostaną, odważnie postawi na młodzież. Musimy znowu wrócić do pełnej kontroli w meczu, tiki taki, kombinacyjnej gry z dużą wymiennoscia pozycji i do blitzkriegu w presingu, bo to jest nasza tożsamość i nasze DNA a nie flaki w oleju które zaimplementowal Valverde. I jeśli taka rewolucja nie nastąpi, a Real się odbuduje i Atletico całkowicie się nie rozsypie to nie będziemy mieli czego szukać nawet w Hiszpanii o LM nie wspominając. Dzisiaj ta drużyna mentalnie jest chłopcem do bicia, i wątpię żeby z tym trenerem, jak i z kilkoma zawodnikami którzy są już zbedni miało się coś zmienić w przyszłym sezonie, no chyba że jeszcze na gorsze a Leo wiecznie nas nie uciagnie. 

Wszystko zaczęło sie od odejścia Neymara

Neymar to zdupil.... Gra w jakiejś tandetnej lidze kontuzje łapie bo go tam kopia jak popadnie tak by dalej byl kimś ....

To czego mi brakowało w finale, to zdjęcie Roberto, Busiego i Cou (pod koniec meczu), wprowadzenie Umtitiego, Malcoma i Vidala (za Cou) -> przesunięcie Pique na "9", Malcom na prawej stronie z Semedo. To miało zdecydowanie większy potencjał niż to, co zabaczyliśmy. W ogóle wystwienia cały czas Rakiety i Busiego, gdzie powinien grać tylko jeden z nich, to kryminał :( Ewentualne przejście na 4-4-2 w trakcie meczu, z Cou i Malcomem na LP/PP, z Pique i Messiem jako napastnikami dałoby nam większą kontrolę nad środkiem pola i możliwością wrzucania piłki cały czas. Trzeba znaleźć trenera który będzie umiał to poukładać, niestety.

Oby wrócił zdrowy Dembele , i był w formie to będzie to inaczej wyglądało.Warto też ściągnąć kogoś decydujacego.

I tak Barcelona stała się Argentyną... 

Messi to wielki piłkarz ale równocześnie samolub. Sam meczu nie wygra.Wykończył Ibre, Ville i wielu innych bo on musi być najważniejszy. Najważniejsza powinna być drużyna.

Jak mają założone z góry że mają grać do Leo to tak robią i później wygląda to tak a nie inaczej. Nie jest możliwością że wszyscy zawodnicy nagle przestali grać w piłkę i tylko kopanina od boku do boku i do tyłu.

Wymienili Ibrahimovića a niewspomnieli o Villi xD

Jak ludzi obok kupa to i Messi d...a

Pupil Trenera, Rakitic potrafi podać tylko do tyłu,ewentualnie w bok(drugi Gomes) byle do Messiego żeby nie było że zje..ł.

Nie długo Ter Stegen będzie grał na 9 bo nie wiadomo co Valdkowi do głowy strzeli 

Trzeba dodać ognia z przodu, już teraz znaleźć godnego zmiennika Suareza, który będzie mógł go zastąpić. Pomocnicy też muszą grać bardziej do przodu, a nie tylko podaj do Leo i niech coś zrobi. 
Nie spodziewałem się, że Coutinho będzie tak bardzo bezproduktywny. Zważywszy na cenę to nie wiem czy to nie największa pomyłka transferowa w historii.

To prawda, Messi ma zaczynać akcję, asystować i je wykańczać. On robi to wszystko genialnie ale przecież nie może tego robić w kółko. Oprócz Messiego najlepszymi asystentami w drużynie są dwa boczni obrońcy i .... VIdal którzy przecież nie grał za wiele. Potem dopiero, w statach pojawiają się nasi regularnie grający pomocnicy. W drużynie brakuje kogoś o profilu Iniesty, Cou niestety tym piłkarzem nie jest i nie będzie. Jak dla mnie jedyna szansa na zmianę sytuacji i odciążenie Messiego w pomocy to Puig i Alena.

Prawda taka że jeżeli nie wrócimy do ofensywnego futbolu to nic nie wygramy.
Co z tego że Messi skupia 3 4 graczy wokół siebie jak nie ma do kogo zagrać.
Za Valverde podobało mi się tylko ustawienie 1-4-2-3-1 z Messim na rozegraniu, Suarezem na szpicy i dwoma skrzydłowymi. Wtedy gra nabierała tempa bo nawet gdy Messi się cofnął do środkowej linii to miał przed sobą 3 napastników którzy trzymali całą formację defensywną przeciwnika. Wtedy też robiło się miejsce do "rozegrania" z Busim i Rakiticem lub bocznymi obrońcami.

Alexisa powinni akurat pominac w tej liscie, bo pilkarzem decydujacym nigdy w Barcelonie nie byl. Tym bardziej nie bral odpowiedzialnosci na siebie. Pamietam doskonale, ze gral za bardzo zachowawczo i dusil sie niemilosniernie przy Leo.

Wymienili Alexisa a pominęli Villę :(

Mam jeszcze wrażenie, że Valverde już nie ma pomysłu na drużynę. Nic do niego nie mam ale patrzę na zespół i wydaję mi się, że przyda się zmiana ale nie mam pojęcia na kogo.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Mówiłem o tym dawno, dlatego tak potrzebujemy Grizemanna a nie jakichś Gomesów czy Joviców. Potrzebujemy kogoś, kto chce, lubi i umie błyszczeć w świetle reflektorów. Showmana, nawet jeżeli jego charakter nie podobałby się fanom. Taki był Neymar, nawet zdrowy Dembele gdy wykazywał się egoizmem na boisku to nagle strzelał bramki - bo my potrzebujemy kogoś, kto będzie chciał oddać nawet niecelny strzał z trudnego miejsca a nie bandę automatów podających, które nawet w sytuacji 1 na 1 z bramkarzem wolą podać do Messiego. Takie zachowanie wyeliminowało nas z LM (bo nawet w tym marnym stylu moglibyśmy wygrać bez trudu), takie zachowanie dało nam słabe rezultaty w wielu meczach i teraz dokładnie to samo odebrało nam puchar króla - 80% posiadania i chu* z tym, bo 8 obrońców może kryć Leo, bo doskonale wiedzieli, że NIKT nawet nie spróbuje strzelić (statystyki są bezlitosne - z 26 strzałów Messi oddał ich 12, pozostałe 14 strzałów oddało 7 innych zawodników, nie mówiąc już o samej jakości tych co strzelali, bo cała ta siódemka oddała łącznie 3 celne strzały).

Zgadzam sie zupelnie 

Ja nie chcę krakać ale Leo chyba zaczyna u nas czuć się podobnie jak w reprezentacji, więc jeśli będzie chciał odejść to zrobi to.

To trener wybiera 11-stke, na finał zamiast od pierwszych minut wystawić skrzydłowego to wystawia prawego obrońcę, zamiast piłkarza w gazie w środku pola, wystawia piłkarza,który od dwóch lat jest cieniem samego siebie(czyt. Busquets), co roku nowe transfery A i tak okazuje się, że Messi nie ma wsparcia. Nowy Trener z pomysłem na grę i który przywróci filozofię Barcy to obowiązek oraz sprzedaż świętych krów i kupienie świeżych głodnych sukcesów piłkarzy, to konieczność. 

Bardzo trafne spostrzeżenie.

Graliśmy bez Suareze i Dembele, o ile się nie mylę 2 i 3 strzelca zespołu. Bez wątpienia sytuacja gdzie Vidal gra jako środkowy napastnik jest absurdalna i obciąża tych co planowali kadrę od prezydenta na trenerze skończywszy.

Brak jaj u trenera i u zawodników. 

Potrzeba nam zmiany trenera nawet nie chodzi o to że jest on słabym szkoleniowcem ale o to że niektórzy piłkarze przez to że u Ernesta są nietykalni strasznie obniżyli loty, wkurzyła mnie np wypowiedź Rakiticia który powiedział że cieszy się że De Jong trafia do Barcy ale jego miejsce jest zajęte. Po co wystawić Malcoma od 1 minuty można dać Roberto bo może Messi strzeli gola i trzeba będzie murować.

LEO nie potrzebuje przyjaciół w drużynie tylko najlepszych na świecie piłkarzy na swoich pozycjach.Suarez jest w tym sezonie cieniem samego siebie, nasza pomoc z kreowaniem ma bardzo mało wspólnego a obrona choć solidna nie wystrzegała się indywidualnych błędów. Czas na konkretną przebudowę, na piłkarzy młodych bez tytułów, głodnych sukcesów indywidualnych i zespołowych, takich którzy chcą się rozwinąć i stać się częścią historii najlepszego klubu. 

Według mnie w punkt. Teraz tak to niestety wygląda - nikt nie chce podjąć ryzyka w jakiejś gorącej sytuacji gramy do Leo i wierzymy w to, że on załatwi to sam, a szkoda... Potrzebujemy takich graczy jak Malcom czy Dembele obecnie w ataku - oni szarpią samemu. Do pomocy potrzebujemy ludzi takich jak De Jong czy Arthur (tylko ten musi poprawić swoją decyzyjność w grze do przodu), bo oni nie boją się zagrać ryzykownej piłki do przodu, mają wizję gry i tego nam obecnie brakuje. Nasza kreatywność z przodu kończy się niestety zazwyczaj na dwóch zawodnikach (Messi i Suarez, bo tylko oni grają, Dembele połamany, a Malcom jest jakimś wrogiem trenera), Coutinho nie wie sam co robi i nic mu nie wychodzi I TO PRZEZ CAŁY SEZON, nasza pomoc nawet nie próbuje zagrać czegoś do przodu z sensem i ryzykiem...

Niestety taka jest prawda. Rywale poświęcą uwagę Messiemu i nie ma kto tej przewagi wykorzystać. Nie ma kto zrobić różnicy. Można gadać o nieefektywnej grze Suareza, ale przynajmniej odrobinę miejsca robił Messiemu. W meczu z Valencią było ewidentnie widać, że nie mamy siły ofensywnej, mimo najlepszego piłkarza (chyba w historii) w drużynie.

Gdy był Xavi i Neymar oraz Iniesta to wyglądało to inaczej gdyż ta trójka nie bała się reakcji na brak podania do Messiego i często próbowali sami stworzyć jakąś akcję. Obecne ciepłe kluchy które grają w Barcelonie boją się zrobic akcje w której piłki nie dotknie Leo gdyż boją się jego reakcji. Smutne i chore lecz niestety prawdziwe.

Niech teraz nie narzeka bedzie mial swojego kochanego trenera bo tak chce bardzo aby zostal.. Sam sobie winien za glupote sie plavi 

Proste, ściągamy De Ligta, przesuwamy Pique do napadu i Liga Mistrzów jest nasza 

Piqué powinien grać za Rakiticia w środku pola. Wtedy nie ma problemu, że słaby pomocnik gra i robi się miejsce dla de Ligta! 

zgadzam się w 100%.