Koniec passy w Pucharze Króla

Daniel Olbryś

25 maja 2019, 19:56

641 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:2

Herb FC Barcelona

Valencia CF

VAL

  • Lionel Messi 73'
  • 21' Kevin Gameiro 
  • 33' Rodrigo Moreno 

Po znakomitym, pełnym emocji i zaangażowania meczu Valencia pokonała Barçę 2:1 i zdobyła swój ósmy Puchar Króla w historii. Zakończyła się tym samym passa Barçy w tych rozgrywkach - po czterech zdobytych pucharach z rzędu podopieczni Ernesto Valverde musieli w końcu uznać wyższość finałowego rywala. 

Przed meczem jasne było, że bezsprzecznym faworytem była Barca, głównie ze względu na swój potencjał kadrowy, klasę piłkarzy, ogranie w ważnych meczach i finałach pucharów oraz ambicję przynajmniej delikatnego zamazania klęski z Anfield. Z kolei Valencia podeszła do tego spotkania w idealnej roli - wygrana byłaby olbrzymim sukcesem, zaś porażka zostałaby przyjęta ze sporym zrozumieniem.

Inną kwestią była sytuacja kadrowa obu drużyn. O ile Los Che wyszli na murawę Benito Villamarín w możliwie najmocniejszym składzie, z dwójką napastników Gameiro-Rodrigo, o tyle Barça wystawiła na ten finał zaledwie jednego (i to fałszywego) napastnika, a był nim Leo Messi. Kontuzja wykluczyła z gry Luisa Suáreza, nieobecny był również ter Stegen oraz Dembélé. Na skrzydłach ujrzeć mogliśmy zatem Sergiego Roberto i Philippe Coutinho.

Początek spotkania jasno nakreślił nam plany taktyczne obu drużyn. Valencia postanowiła wyczekać rywala i zamknąć się na własnej połowie, licząc na kontry i szybkość swojej dwójki napastników. Z kolei Barca... Właśnie, trudno stwierdzić, jaki był jej plan taktyczny. Bo z pewnością nie można tak nazwać klepania piłki w okolicach linii środkowej, nawet nie zbliżając się z nią do bramki przeciwnika. Dość rzec, że już w 6. minucie po fatalnym błędzie Lengleta wyśmienitą okazję sam na sam zmarnował Rodrigo, którego strzał do pustej bramki w ostatniej chwili zablokował Piqué. Czy podziałało to motywująco na graczy Dumy Katalonii? Wręcz przeciwnie. Przez pierwsze pół godziny nie zdołali oni nawet oddać celnego strzału. Tymczasem Valencia rozegrała akcję na miarę czasów świetności Blaugrany: pięknym crossem popisał się Paulista, piłka trafiła do Gayi, a ten przytomnie znalazł Gameiro, który precyzyjnie wykończył akcję i było 1:0 dla Valencii.

Barcelona nie potrafiła się otrząsnąć, tak jakby wciąż w głowach zawodników siedziała wstydliwa porażka z Anfield. Tymczasem nadeszła 33. minuta i przeciwnik po raz kolejny powiedział "sprawdzam". Prostej piłki za plecy obrony nie przeciął Jordi Alba, Carlos Soler łatwo urwał się prawym skrzydłem i dośrodkowal wprost na głowę Rodrigo, który podwyższył prowadzenie przybyszy z Comunidad Valenciana. Absolutnie "bezjajeczna" i pozbawiona jakichkolwiek atutów Barcelona nie była w stanie odpowiedzieć na te ciosy, choć pod koniec pierwszej połowy widać było przebłyski: celnie strzelali Messi i Rakitić, jednak ich strzały pewnie wybronił znakomicie dysponowany Jaume Domenech.

W drugiej części spotkania przed Barçą stało wyjątkowo trudne wyzwanie: dokonanie niemożliwego, a więc remontady w ciągu zaledwie 45 minut. W tym celu na boisku pojawili się Arturo Vidal i Malcom w miejsce Arthura i Nélsona Semedo. Widać było jednak, że Valencia łatwo nie odda dwubramkowej przewagi, co więcej, niejednokrotnie mogła ją podwyższyć. Tymczasem w ciągu pierwszego kwadransa po przerwie Blaugrana zaledwie raz trafiła w słupek, kolejny raz za sprawą Messiego. Punktem zwrotnym spotkania mogła być kontuzja kapitana Los Che, Daniego Parejo, który w 65. minucie musiał opuścić boisko. Faktycznie, od tej pory Barça złapała wiatr w żagle i raz za razem nacierała w pole karne rywala. Zamieszanie w szeregach Valencii prowokował Malcom, głęboko w pole karne zapędzał się Piqué, ale wciąż było to zbyt mało, by choćby nawiązać przysłowiowy kontakt.

Wreszcie w 73. minucie po rzucie rożnym strzał Lengleta odbił bramkarz, a do pustej bramki piłkę dobił nie kto inny jak Leo Messi. Zdesperowana Barça rzuciła wszystkie siły do ataku, totalnie zapominając o obronie. Nie było w tym jednak wielkiego ładu, gdyż pomysł ofensywny ograniczał się do przegrywania wszystkich piłek na lewą stronę do Jordiego Alby, tudzież usilnego poszukiwania magicznej lewej nogi La Pulgi. W międzyczasie Valencia kilkukrotnie mogła zamknąć spotkanie po kontrach Guedesa czy Rodrigo, jednak ubytek sił był doskonale widoczny po stronie zawodników Marcelino. Ostatecznie po dziewięćdziesięciu pięciu minutach emocjonalnego rollercoastera Undiano Mallenco odgwizdał koniec spotkania i Puchar Króla  zasłużenie powędrował w ręce piłkarzy Valencii.

O przyczynach fatalnego końca sezonu można pisać długo, doszukiwać się winy w nastawieniu piłkarzy, złych decyzjach trenera, słabym przygotowaniu fizycznym... Wszystko spina jednak fakt, że sezon, który miał być wielkim odrodzeniem wielkiej Barçy, kończy się wielkim wstydem i małym pocieszeniem w postaci wygranej po raz kolejny ligi. Wydaje się, że po kompromitacji w rewanżowym półfinale z Liverpoolem coś w tej drużynie pękło. Brak zaufania, brak wiary, może jedno i drugie? Tego się nie dowiemy. Na razie słyszymy te same frazesy "Valverde ma pełne wsparcie zarządu i drużyny", "Nie możemy nikogo obwiniać za tę klęskę, wszyscy jesteśmy za nią odpowiedzialni". Przychodzi jednak moment rozliczeń i trzeba poważnie zastanowić się, czy pewna formuła się nie wyczerpała. Pytanie, czy w stolicy Katalonii nie zabraknie odważnych, by podjąć być może kluczowe decyzje co do fukncjonowania klubu w najbliższych latach? Miejmy nadzieję, że najbliższy okres letnio-wakacyjny rozwieje nasze wątpliwości.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wielka szkoda, że nie udało zdobyć się kolejnego pucharu :( Ale nic... Koniec sezonu, chwilka odpoczynku i rozpoczną się sparingi :)

Cóż wyraźnie widać, ze mija pewna era. We wczorajszym meczu wiele rzeczy szło po prostu źle. Po pierwsze fatalnie wyglądała współpraca pomocy z obroną. Wynik 2:1 to najniższy możliwy wymiar kary. Bo wg mnie to 4:0 powinno być już po pierwszej połowie.Rakieta jest na sprzedaż, ;póki jeszcze ktoś chce za niego zapłacić. S. Roberto po prostu nie powinie pojawiać się w środku, jego gra wczoraj była całkowitym nieporozumieniem. On jest idealnym zmiennikiem i tyle. Alba ma gorsze dni i taki F. Luis byłby idealnym zmiennikiem wywołującym presję. Po tym jak zagrał Lenglet De Ligt po prostu musi być kupiony i wejść do 1 składu. De Jong niech zastąpi Busiego bo chłopak pod koniec sezonu zaczął grać jak goryl we mgle. Nie wydaje mi się żeby, Griezmann rozwiązał problemy w ataku. Jestem za ściągnięciem Joao Felixa, Kane lub Rashforda.  Na prawą flankę widział bym kimmicha zamiast wspomnianego S. Roberto lub Semedo.Patrząc na reakcje Valverde przypominają mi się czasy Taty lub śp. Villanowy. Zero czytania gry i reakcji na to co się dzieje na boisku. Nie jestem pewien czy poradzi sobie w rozwiązaniu oczywistych problemow w nastepnym sezonie. Osobiscie wolalbym Potchettino, Koemana lub ten HagaKońcowo pożegnał bym zawodnikówOprócz wypożyczonych do innych klubówMurilloBoatengVermalenUmtiti/ Lenglet (trzeba zrobić 1 miejsce i dla pieniędzy któryś z dwójki, wolałbym zostawić tego 2-go)Rakitic - sprzedaż definitywnaS. Roberto - jeśli będzie wysoka ofertaTodibo - wypożyczenieAlena - wypożyczenieMalcom/ Coutinho - sprzedaż definitywna (tylko za odpowiednie pieniądze)Cillesen - ostatnia szansa na niezłe pieniądze

Mbappe ostatnio mówił, że chce grać na pozycji 9. Sprzedać rakitica, suareza i Coutinho, dołożyć trochę gorsza i spróbować go sprowadzić, marzenie :) 

Trzeba pogratulować Valencii bo pokazali wczoraj większe zaangażowanie i byli zdecydowanie bardziej wybiegani. Trzeba wyciągnąć wnioski i przygotować się do następnego sezonu.  Jeszcze jedno wczoraj Piqué pokazał,  z całym szacunkiem dla Messiego, że to on zasługuje jako pierwszy na opaskę kapitana pokazał to między innymi jak zachęcał kibiców do wsparcia i po wypowiedziach po meczu. Pozdrawiam wszystkich kibiców musimy się otrząsnąć po  ostatnich wydarzeniach i z nadzieją patrzyć na przyszłość 

Wczorajszy mecz pokazał co znaczy słaby Suarez,nazywany tak przez wielu kibiców tutaj.Kto ciągnie drużynę I zasłania cala resztę jak Messi nic nie wyczaruje nie ma dobrej akcji taki malcom dlaczego on nie gra, daje dużo więcej niż cou w ataku.Potrzeba zmian na zawodników którym się chce walczyć a nie grać za nazwisko-nie masz firmy grzejesz ławę lub trybuny.Jak odejdą weterani to dopiero biedzie bieda w Barcelonie bo jak dotąd ja nie widzę następców

Messi aut suarez aut busi aut rakitic aut roberto aut i ten trener aut 

Chciałbym zauważyć że trener nie jest jedynym problem. Miał do dyspozycji bardzo słabą kadrę. Słabą to znaczy mało elastyczną. Popatrzmy na linie ataku:
- Suarez, typowa 9, brak zmiennika, wiek, kiepska precyzja podań, ruchliwy
- Messi, indywidualna pozycja, trzeba dostosować pod niego całą drużynę, nie pracuje w defensywie
- Coutinho, chimeryczny, słaba kondycja uniemożliwia mu pracę w defensywie
- Dembele,kontuzje, problemy z atakiem pozycyjnym, słaba gra w obronie
- Malcom, tutaj akurat uważam że trener zawalił mu sezon, ale jest kolejny problem - gra na pozycji Messiego
Po pierwsze teraz NIE DA SIĘ  grać trójką w ofensywie, która nie pracuje w obronie. Najlepiej żeby jeden zawodnik zostawał z przodu, a reszta wracała. U nas to niemożliwe, ze względu na pozycje Messiego w zespole. Przez to trzeba resztę graczy usposabiać bardziej defensywnie. Próby wykonania tego przez trenera były niestety nieskuteczne.
Kolejnym problemem był brak kreatywnego pomocnika ( już od lat zresztą). I nie, nie ma go pod postacią Coutinho. On kompletnie nie nadaje się do pomocy. Polecam artykuł o jego pozycji w zespole, gdzieś na stronie Liverpoolu.
Mimo wszystko myślę, że dobry trener by sobie poradził jako tako z tymi problemami.
Sytuacja kadrowa jest trudna i wymaga przebudowy włącznie z trenerem.

Nikogo i tak nie obchodzi ten śmieszny puchar

Takim składem, kadrą i podejściem do gry, to za rok zajmiemy miejsce Realu. Piszę, to nie pod wpływem emocji ale podsumowania z końcówki sezonu. Tej drużynie potrzebne są jaja. Z takimi niektórymi mamejowatymi piłkarzami trzeba się pożegnać. 

Jak mam być szczery to na przyszły sezon przydałyby się naprawdę diametralne zmiany u nas. Pierwsza rzecz na prawą obronę bierzemy Wague i na niego stawiamy, druga rzecz bierzemy np. Cucurelle i dajemy mu szansę jako zmiennik Alby (bo widać co zmęczenie z nim robi)... Teraz pomoc - na pozycję Busiego albo stawiamy tam De Jonga (choć to nie jest do końca jego miejsce) albo próbujemy np. młodego Oriola Busquetsa i niech chłopak próbuje być tym drugim, następnie wpuszczamy już głębiej Puiga i niech chłopak sobie lata. Wracając jeszcze do obrońców to albo bierzemy tego De Ligta albo gramy czwórką Todibo, Lenglet, Pique, Umtiti. Skrzydła - no tutaj zostawiamy Malcoma i Dembele, a Coutinho już żegnamy, bo naprawdę nie ma tu miejsca na tyle minut dla tego chłopaka, który nie może zrobić kroku w przód i tutaj jest kolejny plus takiego Cucu, że w razie czego może zagrać też na LP/LS w 442/433. Przód - jeśli nie kupimy de Ligta (albo nawet jak kupimy, ale opchniemy Cou to mamy naprawdę dużo pieniędzy) i tutaj ściągamy jakiegoś kota na ŚN, który zagrozi Luisowi (albo młody kopacz, który pogodzi się z sezonem jako zmiennik). W skrócie myślę, że:
TRANSFERY I AWANSE:
+ WAGUE,
+ PUIG,
+ RUIZ (jeśli rynek będzie biedny),
+ ORIOL BUSQUETS (jeśli nie będziemy mieć żadnej alternatywy na tego ŚPD)
+ CUCU (jeśli nie znajdziemy zmiennika dla Alby)
+ DE LIGT (na pewno byłoby to super wzmocnienie)
+ ŚN (tutaj sprawa otwarta, bo sam nie wiem kogo warto by wziąć Gomez albo Jovic?)

OUT:
- COUTINHO (za dużo szans, za dużo minut, wolałbym dać tu juniora, na pewno bardziej by się starał)
- RAKITIC (tutaj jestem ambiwalentny, ale może byłby to znak że trzeba się starać i robimy czystki w tym zespole?)
- ZMNIEJSZENIE ROLI BUSQUETSA, PIQUE i SUAREZA

Ja znów czekam na wypowiedź kapitana bo nic o LM nie powiedział, nic o tej porażce też nie powie pewnie. Jedynie powie o LaLidze bo wygrali. Ważne, że pepsi i lays są w tv i cyferki na koncie. A odpowiedzialności za wyniki Leo nie weźmie jak przystało na kapitana.

Piszę od ponad roku, że mamy trenera, który dokonał prawdziwego cudu przemiany naszego DNA Cruyffa na DNO Valverde ...i co? Byłem banowany a komentarze usuwane. Sprawa jest poważniejsza niż się wydaje, gdy okazuje się, że nie tylko trener, Prezydent i Zarząd murem stoją za przegranymi, ale nawet na forum w Polsce jest cenzura! Co więc pozostaje? Ano jaja sobie robić gdy wszystko inne już bezjajeczne i wszędzie tylko poprawność. Uważam więc, że te ostatnie przegrane -najważniejsze- mecze to wina Suareza, który specjalnie sam się zajechał by Messi nie miał z kim grać.

Miało być zwycięstwo na otarcie łez po blamażu w półfinale Ligii Mistrzów a tymczasem przegrywamy kolejne ważne spotkanie tym razem finałowe. Muszę się przyznać, że wczorajsza porażka nie zabolała mnie aż tak bardzo, ponieważ to co zobaczyłem w drugim spotkaniu z Liverpoolem pozostanie we mnie na długo. W naszym zespole nastąpił zastój. Szkoda, że akurat w tak ważnych momentach. Coś mi się wydaję, że na większe zmiany kadrowe będziemy mogli liczyć dopiero po zmianie całego zarządu, który jak widać ciągle stoi twardo za trenerem co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe a ostatnie wypowiedzi prezydenta na jego temat tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. W Barcelonie coś się wypaliło i widać to gołym okiem. Być może jesteśmy świadkami końca pewnej ery jak to miało miejsce w przeszłości. Oczywiście pewnie wygraliśmy ligę zostawiając konkurencje z tyłu, ale po ostatnich porażkach ten tytuł nie smakuje tak jak powinien.
 Ze swojej strony mogę tylko pogratulować Valencii zdobycia Pucharu Króla w spokoju oczekując na nowy sezon i szereg zmian kadrowych, które są nieuniknione. 

Powiem więcej, to Koniec Barcy, która pokochalem, tego się nie da oglądać, wyniki będą jakieś póki gra Messi, jak on odejdzie a zostanie to co teraz pokazujemy, to z Laligi co najwyżej spaść możemy, co najmniej 1/3 wygranych w tym sezonie zresztą jak i 1/3zdlbytych bramek to tylko i wyłącznie zasługa Messiego. Ale wszyscy to widzą tylko nie zarząd. 

Już pół roku temu to pisałem to mnie jechaliście, bo były wyniki. Nikt jednak nie patrzył w jaki sposób były zdobywane te wyniki. Wymęczona wygrana 1-0 z słabą drożyną w lidze może się przydarzyć każdemu topowemu klubowi. Jednak Valdek jedzie tak od początku prowadzenia zespołu. Tłumaczyłem wam, że z tym trenerem daleko nie zajedziemy bo Barca gra po prostu brzydko, a kiedy tak sie dzieje to Barca gra słabo. Sorry Panowie, ale my po prostu musimy kontrolować gre. Tak było za Pepa i wygrywaliśmy wszystko. Ok, zgadzam się, że są mecze kiedy styl jest nieważny, jednak u Valdiego nie mamy już stylu.  Nie chce robić kopi taktyki Pepa, który też wygrał tylko ligę a LM nie może się przebić, ale trzeba wrócić do korzeni Barcy jaką zaszczepił JC. Na tą chwilę jedynym rozsądnym wyborem jaki zgodziłby się teraz przyjść do Barcy wg. mnie jest R. Koeman. Zarząd musi zrozumieć, że Valdi powinien przestać być trenerem Barcy, a najlepsza byłaby dymisja, do której on nie ma jaj. Jak myślicie, czemu przegraliśmy ? Bo nasi piłkarze byli zmęczeni ? Bo Ter.S był kontuzjowany ?  NIE. Przegraliśmy bo mamy chujowego trenera, który ma świetnych piłkarzy, ale nie potrafi zbudować z tego prawdziwej drużyny nie do zatrzymania. Nie jest ani genialnym taktykiem, ani świetnym motywatorem i tak naprawde gdybyśmy nie mieli Messiego to za kadencji Valdigo nie wygralibyśmy nic !  Valverede OUT !!

Uporczywe trzymanie się trenerskiego stołka przez Valverde, wygląda na sytuację w której gówna przykleja się do okrętu i mówi płyniemy. A tak na serio to ryba psuje się od głowy. Jak najszybciej wybory nowychodzi władz.Ludzi z wizją i pomysłem na coś nowego. Trzeba sobie powiedzieć że nastąpił koniec pewnego projektu. Wywalenie kolejnych setek milionów bez sensu, przypomina pudrowanie trupa. Czas na zmiany. Nie możemy źyć jakąś  mżonką  typu DNA Barcelony

Olaboga tam dramatyzujecie, bez szczelne rozpieszczone dzieciaki co nic nie wiedzą o piłce i kiwają palcem na tego dobrego trenera... Jak to było w Scooby Doo ? i znowu te wścibskie dzieciaki czy jakoś tak.. No i jak tam Sherlocki, dalej wyznajecie zasadę dwa razy z rzędu gwałt to nie zbrodnia ? Brońcie dalej trenera który woli przegrać w finale niż w ćwierćfinale :D  oglądać mecze z nim na ławce trenerskiej, to tak jakbyś oglądał Ludzką Stonogę 3, a ludzie by Ci wmawiali że to kino ambitne i dzieło sztuki, cud miód dla oczu.. xD 

Jeśli zostanie Valverde jestem zmuszony poprzestać oglądać mecze Barcy z wielkim bólem serca :/

Valverde musisz odejść. Miałeś cały rok na ławce świetnego zawodnika, którego olałeś, Malcolma

Wrażenie mam że najlepiej za Valverde graliśmy lekko ponad godzinę (roszady w dwóch meczach) w systemie 1-4-2-3-1. Gdzie było dwóch pomocników defensywnych, Messi jako rozgrywający, dwóch ofensywnych skrzydłowych i Suarez.
Szkoda że nie ciągnął tematu.
Wybór pierwszej 11 na wczorajszy mecz kpina.

Nie rozumiem tylko dlatego bronią go zawodnicy ? Im tez juz nie zależy ? :(

aha, nie wiem czy było, ale prawdopodobnie Messi właśnie stracił szansę na Złotą Piłkę. (Janusze aka dziennikarze będą patrzyli na zdobyte trofea ;) nie zdziwcie się więc jak Messi znowu będzie np. 4ty)

tego się nie da oglądać! Kompletny brak pomysłu na grę i cała drużyna na Messiego.. Wystarczy 2-3 do krycia i tyle w temacie.. a nie ma nikogo innego kto mógłby szarpnąć! Grają na stojąco, zupełnie jak za czasów Guardioli (końcówka sezonu).. Valdek musi odejść, bo następny sezon będzie tragiczny!! Ja bym zatrudnił Quique Setiéna. Wymiana w pierwszym składzie również potrzebna.. Rakieta, Busi zajechani całym sezonem, nie wspomnę o Suarezie! Barcelono otwórz oczy!! 
konto usunięte

Mecz z Valencia pokazal ze aby grac z kontry trzeba potrafic. A z Liverpoolem nasi nie za bardzo umieja/wola. Dembele niestety jest kontuzjowany non stop, jest Messi, Suarez i tyle. Za malo na kontre. Pewnie jest zmalcom ale EV go olewal caly rok bo mu sie nie podobal. Juz wolal Sergi Roberto z prawej ustawic niz Malcoma. A mecz pokazal ze poradzi sobie na prawej. Zreszta gole u nas strzelal z prawej strony... Co to za trener? Tam potrzeba ze 4-5 graczy wysuwajacych sie do przodu,potrafiacych uderzyc, a nie 2. Potrzeba atakujacego pomocnika... 

Dobrze że nie jesteśmy w środku LL, bo w takiej formie nawet mistrzostwa byśmy nie zdobyli ...

Większość chce zwolnić trenera. Ok. Ale kto za niego? Kogo zatrudnić, tego już nikt nie proponuje? Podajcie kto wg was by coś zmienił, tylko bez Kloppa, Guardioli i Pochetino, którzy nie opuszcza swoich projektów, przynajmniej przez najbliższy sezon jeszcze.

Gdyby ktoś miał wątpliwości, to na dziś mamy całe stado problemów.1. Valverde i jego futbol kucany.2. Brak jasnej kandydatury na następcę.3. Starzejący się trzon zespołu z długimi i wysokimi kontraktami.4. Kilku zawodników którzy trzeba by pożegnać, ani myśli odejść. Coutinho, Busquets, Suarez, Rakitic mają ważne kontrakty i nie zamierzają odchodzić. Podobnie Umtiti bez jednego kolana.5. Brak dobrych i możliwych do wyjęcia kandydatów na 9ke, lewy atak, lewą i prawą obronę.6.Poza Leo, absolutnie NIKT nie potrafi minąć przeciwnika 1 na 1 w odległości 40 m od bramki Valencii. NIKT.

Dziwne uczucie ale pierwszy raz w zyciu cieszy mnie porazka Barcy:) Od tego pucharu "intertoto" wazniejsza jest przyszlosc
Komentarz usunięty przez użytkownika

No cóż... Jak się nie ma trenera to się tak gra jak się chce, gwiazdeczki myślą że będą grały to czego nauczyli się przez te wszystkie lata. 

Nawet nie ogladalem wolalem napalic grila z szwagrem a dzis nie zaluje sergi roberto w ataku malcom na lawce ten srajacy kot bez jaj z ta mina jakby w portki walil co go trenerem nazywaja czekam od roku na jego odejscie 

Nie wiem czy tylko Ja tak myślę ale nam potrzebny jest trener który chce grać szybką piłkę ofensywna.. Tak jak robią to Guardiola i Klopp potrzeba nam kogoś kto potrafi zmotywować szatnie i zdecydowanie dawać więcej szans młodym jak malcom. Młodzi chcą grać i chcą wygrywać są w stanie zrobić więcej trzeba im zaufać.. 

Na miejscu De Jonga już bym zaczął szukać nowego klubu jak to tak ma dalej wyglądać 

...słowa dotrzymałem i meczu nie widziałem. Z tego co słyszę to nie było co oglądać!......we mnie dalej siedzi porażka na Anfield!Trener powinien podać się do dymisji!
Po co zmiana trenera i transfery ? XD 

Jest niedziela 26.05.2019 godz 5.30 i nigdzie nie widzę żeby Valverde podał się do dymisji. On chyba nie myśli, że może dalej pracować jako trener FC Barcelony????
No co tam Katalońskie świry skąd to zwątpienie :v 

A Bartek nadal widzi EV na łące trenerskiej który będzie grał paralitykiem Rakiticiem a młodzi beda się marnować 

Spoko trener zostanie i w przyszłym sezonie będziemy grać jeszcze nudniej a o LM możemy zapomnieć, wszyscy śmiali nie z kompromitacji Realu a dla Mnie On jest teraz w lepszej sytuacji niż My.

Cóż... I to by było na tyle w tym sezonie.

Ja tylko bym chciał przebudowę drużyny i oczywiście zmiana trenera 

pora zmienić trenera , przebudować trzon drużyny , tak jak robią to lepsi od nas w europie.... tak jest kilka takich zespołów ... straciliśmy swoją wizytówke

Długi post, może komuś się zechce przeczytać. Nie wiem, czy większym problemem jest trener, czy piłkarze, ale jeśli to drugie, to i tak trener powinien być od tego, aby wycisnąć z nich jak najwięcej LUB taktycznie ustawić tak, aby po prostu wykorzystali swoje najmocniejsze cechy. Dzisiejszy mecz dobitnie pokazał bardzo, bardzo smutną rzecz - nasi zawodnicy KOMPLETNIE nie wiedzą jaki jest ich ofensywny styl. Ostatnie 30-35 minut meczu to był jeden wielki chaos w ofensywie. Taktyka a'la "nieważne jak, ważne, żeby strzelić". A przypomnę, że mówimy o FC Barcelonie, gdzie naturalnym wydawałoby się myślenie pokroju "Panowie, gramy swoje i w końcu strzelimy". Rozumiem to pierwsze podejście na ostatnie 10 minut meczu, ale nie na prawie całą połowę. Tak naprawdę nasza ofensywa od jakiegoś czasu polega na jednym, prostym poleceniu "podajcie do Messiego, potem powychodźcie mu na pozycje najlepiej jak umiecie, a on coś wymyśli."

 Do tego będę winił Valverde za bezsensowne zajechanie Rakitica i Busquetsa w tym sezonie. Wystawiał ich kiedy tylko się dało i zbiera to teraz takie żniwa, że brakuje im tego ułamka sekundy na przechwycenie piłki, świeżości w dryblingu, a także powoduje ogromne utraty koncentracji. 

Kolejna rzecz, również związana z rotacjami - Ernesto powiedział, że woli mieć wąską kadrę. Teraz zastanówmy się przez chwilę, czy powiedziałby tak trener, który wiedziałby, że chce do końca walczyć na trzech frontach? A w tym sezonie udowodnił wszystkim, że nawet mając szeroką kadrę i tak z niej nie korzysta. Malcom może nie wniósł liczb, ale nie raz wnosił świeżość na swojej flance - i tak przegrywał kosztem BEZNADZIEJNEGO Coutinho. Suarez również maksymalnie eksploatowany, często w meczach wygranych już w 60 minucie - Malcom na ławie. Gdy był idealny czas na rotowanie Rakiticem i Busim, to Vidal wymieniał się TYLKO z Arthurem. Do tego spokojnie można było wystawić Roberto w środku pola w kilku meczach ze słabszymi rywalami i dać odetchnąć jednemu z naszych weteranów. Ostatnie miesiące Rakiety i Busiego to nie ich wina - to wina ich totalnego przemęczenia. Jasne - oni mogli się na dzisiaj wyspać, najeść i wypocząć, ale w nogach mają po 60 meczów od dechy do dechy (Rakieta to w ogóle MŚ z dogrywkami). Ale nie - Valverde na upartego od 1. do 90. minuty CAŁY SEZON.
Jasne, że piłkarze zawinili, jasne, że wychodzi z nich brak ambicji i brak motywacji. Jasne też, że Valverde jest bardzo dobrym fachowcem. Ale wciąż uważam, że nie dla drużyny, która chce walczyć o tryplet co roku. Nie ma elastyczności, nie ma tej "nutki szaleństwa", o której mówił Ćwiąkała. Jest pragmatyczny i wyrachowany, dlatego w długodystansowej lidze miażdżymy rywali. LM nigdy z nim nie wygramy, a Puchar Króla, jak widać, 50-50. 

Sprzedam koszulkę FCB sezon 2018 /19 dom. Promocja. Nowa, nie używana. 

Haha, Busquets nie umie celnie podać piłki, Alba całkowicie przegrywa sprint z DUŻĄ stratą, Coutinho jest ślepy i pasywny (ale i tak wmawiajmy sobie, że powinien grać na pozycji Iniesty), ale winny jest tylko trener, bo za mało krzyczy.
Nie oszukujmy się, ten sezon jest od początku ciągnięty przez Messiego i gdyby nie on, to ten kolos na glinianych nóżkach padłby na długo przed finałami.
Trzon drużyny jest do wymiany i to nie na kolejnych trzydziestoparolatków, ten zespół już nic nie uciągnie. Żaden z obecnych piłkarzy nie ma szans w jakimkolwiek fizycznym starciu z Liverpoolem, Spurs czy City, a nie ma kreatywności, która to zawsze nadrabiała. Trener tego nie zmieni.

Pierwsze słowa pseudo trenera powinny brzmieć : dziękuję za dwa mistrzostwa i puchar króla.  Oddaje się do dyspozychi zarządu.  Temu Panu juz dziekujemy. Brawo Valencja. 

Wszyscy czekają na zwolnienie trenera. Myślicie, że jeśli on faktycznie odejdzie (albo go zwolnią) to przyjdzie trener z wielkim nazwiskiem, charyzmą i wszystko naprawi? Zarząd dalej będzie szukał trenera z DNA Barcelony który będzie grał wg stałego schamatu. I prawdopodobnie będzie to człowiek z klubu np trener jakiś młodzieżówki. Ewentualnie ktoś taki jak Tata Martino czyli coś w stylu Valverde. Tutaj się musi zmienić cała władza w klubie począwszy od prezydenta żeby nadeszło inne myślenie.

Mam wrażenie że Ernesto tak wrzuca tych zawodników jak kulki do maszyny losującej i czeka co wyjdzie. Jak nie idzie w trakcie meczu to zmienia  wg. klucza Arthur Arturo   Sergi R. Semedo,  Cou Dembele , et.c  + co czasem się machnie na teoretyczną zmianę ustawienia 442 433, raczej nie w tempo.

Przegraliśmy drugi najważniejszy mecz sezonu ze średnią Valencią. Pod koniec sezonu w ogóle nie umieliśmy kontrolować i prowadzić gry.

Czas na zaminy. Im szybciej i poważniej do tego podejdziemy tym lepiej. Inaczej kolejny sezon będzie katastrofą.

Po dzisiejszym meczu jednego jestem pewien. Valverde nie potrafił chłopaków zmotywować i wziąć w garść po blamazu na Anfield  a to utwierdza mnie w jeszcze większym przekonaniu że powinien odejsc bo prawdziwi trenerzy mają dar motywacji i zgarniania chłopaków do kupy, a ty Berni nie zachowuj sie jak paź pod pantoflem zony ktora rozwala rodzine tylko bierz de ligta w pakiecie z trenerem Ajaxu.

Trenerze trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. To jest Twój czas.

Ależ piękny mecz. Szkoda tylko że do tyłu. 

Uwaga! Najświeższe informacje z obozu Barcy Sergi Roberto rozpocznie presezon na pozycji bramkarza i powalczy z Tet Stegenen o nr.1 w klatce , przecież to są jaja że Roberto zagrał  na 9 , mógł wystawić Malcoma a Leo na fałszywą 9

Dzięki Barcy wygrałem kobla u bukmachera! Dzięki barco, dobranoc wszystkim. 

ludzie, nie denerwujcie się o ten finał, to może być nasz jeden z najlepszych okresów w Barcelonie, może już jutro zwolnią tego frajera! :) 

Brawa dla Valencii zasłużyli. Obwinianie EV za błędy podstawowych zawodników jest co najmniej śmieszne. Kontuzje Suareza, czy w szczególności Dembele to też jego wina? O formie Coutinho można pisać eseje, ale kto miał inny grać? Jak zawsze każdy tutaj mądry po meczu. Nagle powyłaziło pełno hipokrytów, co sprzedawali już dawno Melcoma jako 1, a teraz dziwią się dlaczego nie grał od początku, a nagle nikt nie chciał tak uwielbianego tutaj Roberto ...
Mnie bardziej zastanawia, czy ten wypad Pique to był zaplanowany.  Jednak utwierdza mnie to, że to szatnia rządzi z pomocą zarządu. Pomimo, że to mi się nie podoba to nie obwiniam trenera, bo każdy wiedział jaki jest, a w szczególności zarząd, jak go zatrudniał.
Czy powinien odejść? Bez zmian personalnych w 11 szczególnie niektórych "świętych krów" to nic nie da. Nie wspominając o zarządzie, który zaserwował nam taką nieprzemyślaną kadrę i nie zanosi się na to, że się to zmieni.

Rzygać mi się już chce jak widzę tego Valverde, stoi jak słup nawet nie krzyknie nic. Może to baba i nie ma jaj ?

Jak zobaczyłem wyjściowy skład, to nie mogłem uwierzyć własnym oczom... gość wystawia 5 pomocników!!! i jednego napastnika, mając na ławce Malcoma. Co to ma być? Ja rozumiem, że kadra osłabiona, ale można wziąć Ruiza, zagrać z Malcomem (co po jego wejściu od razu zaowocowało jakąś grą kombinacyjną w ataku.) Ja wiem, że to obrona dała dzisiaj ciała przy bramkach, chociaż druga - majstersztyk, ale takiego braku pomysłu, opcji rozegrania i standardowo - oddajmy piłkę Messiemu - on coś wymyśli. Mam nadzieję, że jutro otrzymamy informację o odejściu tego pana, który zniszczył styl i cały charakter Barcelony, przykro się to ogląda...

Całe szczęście że przegraliśmy, może tych 20-pare oczu należących do zarządu zobaczy to co widzą setki milionów oczu na całym świecie


Powiem w prost i krótko : trenera trzeba zwolnić i to szybko bo w przeciwnym razie kolejny sezon będzie do bani