Kluczowe aspekty taktyczne przed meczem Barcelony z Valencią

Grzegorz Zioło

25 maja 2019, 18:00

La Vanguardia

8 komentarzy

W finale Pucharu Króla 2018/19 zwycięzca ostatnich czterech edycji FC Barcelona zagra na Benito Villamarín z Valencią, która czeka na to trofeum od 2008 roku. Zespół Blaugrany podchodzi do meczu przetrzebiony kontuzjami, zaś podopieczni Marcelino mają za sobą świetną końcówkę sezonu w LaLidze. W Sewilli szykuje się wyrównane spotkanie i jego faworyt wcale nie jest oczywisty. Oto kluczowe aspekty taktyczne tego meczu według La Vanguardii.

1. Ustawienie Barçy w ataku i rola bocznych obrońców

Kontuzje dotknęły głównie ofensywnych piłkarzy Barcelony, dlatego największą niewiadomą przed dzisiejszym meczem jest ustawienie Blaugrany w ataku. Ernesto Valverde ma do wyboru dwie główne opcje: może postawić na wracającego po kontuzji Philippe Coutinho lub wystawić po prawej stronie ofensywy Sergiego Roberto. Brazylijczyk w momencie podawania kadry na finał nie miał jeszcze pozwolenia na grę od lekarzy, a dzisiejszy mecz może potrwać dłużej niż 90 minut, dlatego to właśnie Roberto i Malcom mają największe szanse na zajęcie pozycji na bokach linii ataku (o ile na prawej obronie będzie mógł wystąpić Nélson Semedo). Wiemy na pewno, że Messi znów zagra jako fałszywa dziewiątka, a Arturo Vidal będzie głównym pomocnikiem odpowiedzialnym za wychodzenie do przodu ze swojej strefy.

Bardzo ważną rolę będą odgrywać boczni obrońcy Barçy, ponieważ ustawienie 4-4-2 Valencii z zagęszczonym środkiem pola zachęca do ataków skrzydłami. Przykładem może być mecz obu drużyn w LaLidze na Camp Nou, w którym boczni obrońcy Blaugrany wchodzili w pole karne Los Che czternaście razy. To dobre okoliczności, by Jordi Alba mógł kreować okazje i stwarzać zagrożenie z lewej strony.

2. Messi z dala od strefy środkowej

Powodzenie akcji ofensywnych Barcelony z reguły jest bardzo zależne od znalezienia Leo Messiego, a dziś będzie to jeszcze ważniejsze pod nieobecność Luisa Suáreza czy Ousmane'a Dembélé. Valencia będzie chciała zmniejszyć wszelkie możliwe przestrzenie, na których operuje dziesiątka Barçy, a jej ustawienie sprzyja tej taktyce. Możliwe, że piłkarze Marcelino spróbują stworzyć swego rodzaju klatkę, żeby uwięzić w niej Argentyńczyka. Messi musi znaleźć sposób, by uciec z tej strefy, i ma do tego dwie najkorzystniejsze możliwości. Pierwsza z nich to przyjęcie szybkiego podania, zanim rywale zdążą zorganizować się w defensywie, a druga polega na wyjściu ze strefy środkowej i rozpoczęciu akcji ze skrzydła, najlepiej prawego. Niech nikogo nie zdziwi widok Messiego, który dostaje piłki poza swoją naturalną strefą.

3. Krycie podczas podwojonych ataków Valencii lewą stroną

Jednym ze środków często używanych przez Valencię pod wodzą Marcelino jest podwojenie ataku skrzydłem z użyciem bocznego obrońcy, przede wszystkim po lewej stronie, gdzie operuje José Gaya. Lewy obrońca ma dużo sił, a akcje z jego udziałem to już wypracowany automatyzm. Nie bez przyczyny Gaya jest czwartym najczęściej podającym piłkarzem Valencii ze średnią 41,5 zagrania na mecz. Dziś Barcelona musi być przygotowana na przykrycie swojej strefy obronnej podczas takich akcji.

Jeśli będzie czas na odpowiednie ustawienie, to boczni obrońcy Barcelony będą przyjmować ataki swoich vis-a-vis z Valencii. Jeśli jednak Los Che będą wychodzić szybkimi zagraniami, skrzydłowi Barçy będą musieli się cofnąć, żeby nie zostać za plecami rywali. Blaugrana nie jest przyzwyczajona do tego rodzaju akcji w defensywie, ale dziś będzie musiała je stosować, żeby zatrzymywać rywali z dala od swojego pola karnego. Kiedy Valencia stosowała to rozwiązanie, zawsze sprawiała Barcelonie problemy, dlatego dziś będzie to jeden z ważnych aspektów.

4. Strzały z dystansu i przenoszenie ciężaru gry

Dziś piłkarze Barcelony będą musieli uciekać się do uderzeń z dystansu częściej niż zwykle. Dobra postawa defensywna Valencii sprawia, że jednym z najskuteczniejszych sposobów na przełamanie jej obrony są strzały zza linii pola karnego. Zawodnicy Barçy będą mogli ich próbować po kombinacyjnych zagraniach lub rzutach wolnych Leo Messiego. W tym sezonie tylko 7% strzałów oddawanych na bramkę Valencii pada z pola karnego, więc aż w 93% przypadków rywale próbują z dystansu. Właśnie w ten sposób Barcelona strzeliła dwa z trzech goli Valencii we właśnie zakończonych rozgrywkach ligowych.

Pomocnicy Barcelony będą też musieli częściej zmieniać strony, ponieważ Valencia bardzo zagęszcza strefę, w której jest piłka, czasem zaniedbując przy tym drugą flankę. Przeniesienie ciężaru gry pod drugą linię boczną może zdezorganizować defensywę Los Che i posunąć ataki Barçy do przodu.

5. Guedes, Rodrigo i rzuty rożne na dalszy słupek

Dwóch najbardziej decydujących piłkarzy Valencii podchodzi do meczu z Barceloną w najlepszej formie w tym sezonie. Świetną kampanię rozgrywa Dani Parejo (siedem asyst i 81 wykreowanych okazji), ale oprócz niego swoje robią Goncalo Guedes i Rodrigo. Dla pochodzącego z Brazylii reprezentanta Hiszpanii nie był to łatwy rok, ale nie ma wątpliwości, że zostawił już problemy za sobą. Portugalski skrzydłowy również potrafi zrobić różnicę i piłkarze Barçy będą musieli ograniczyć jego wpływ na grę Valencii. W pierwszej części sezonu Guedes nie mógł złapać rytmu przez kontuzje, ale to już przeszłość. Wychowanek Benfiki strzelił swojego pierwszego gola 10 marca i od tamtej pory zanotował osiem trafień i trzy asysty. Podobnie wyglądała w tym sezonie trajektoria Rodrigo, który od stycznia zdobył 12 bramek i wykonał pięć ostatnich podań.

Dwa z ostatnich dwunastu goli dla Valencii padły po rzutach rożnych z wykorzystaniem strefy przy dalszym słupku. Prawie zawsze za wykonywanie tych stałych fragmentów gry odpowiedzialny jest Parejo, który potrafi precyzyjnie dośrodkować w każde miejsce.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Analizę można o kant dupy rozbić. Nie gra Vidal ani Malcom.

U Ernesta nie ma czegoś takiego jak taktyka. On ma rozpisany jeden schemat na wszystkich i nie potrafi reagować na zmiany przeciwnika. Wychodzi 7-8 defensywnymi zawodnikami i liczy na geniusz Messiego. Obecna Barca gra tak samo czy to z Deportivo Alaves, Liverpoolem czy Valencia. Mecz będzie brzydki tylko wynik będzie zależny od tego czy Messi będzie w stanie sam strzelić kilka bramek, albo żadnej i czy Pique z Lengletem i Cillesenem będą mieć dzień konia. Każda z tych bramek będzie indywidualnym popisem któregokolwiek z zawodników. Dlatego tak bardzo liczę na Griezmanna który wniesie właśnie sporo indywidualnej jakości.

Jedno jest pewne trzena od poczatku atakowac..i nie probowac wejsc z pilka do bramki czy wiecznie odgrywac do messiego tylko strzaly z dystansu..cou ma czym uderzyc malcom tez i messi niech probuja..a rakitic niech gra do przodu odwagi troche

Super artykuł, zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego. Najśmieszniejsze jest to, że za każdym razem jak przeczytam taka analizę to przeciwnik wykonuje swoje założenia perfekcyjnie i wasze przewidywania się sprawdzają, z kolei Barcelona popełnia błędy o których mówicie, że musi się wystrzegać :) 

Liczę, że Cou zagra od pierwszych minut i pokażę, że za wcześnie go ocenili :)