Gaizka Mendieta: Dla piłkarza zdobycie trofeum to najlepszy sposób na zapomnienie o porażce

Dariusz Maruszczak

25 maja 2019, 12:00

Marca

9 komentarzy

Były piłkarz Barcelony i Valencii Gaizka Mendieta udzielił wywiadu dla dziennika Marca, w którym wypowiedział się na temat dzisiejszego finału Pucharu Króla, w którym zmierzą się ze sobą jego dwa byłe zespoły.

– Spodziewam się bardzo wyrównanego meczu, w którym obie drużyny będą czuły do siebie wiele szacunku. Mimo że wszyscy uważają Barcelonę za faworyta, Valencia podejdzie do tego spotkania mocno podbudowana. Szanse są w tym momencie bardzo wyrównane, a jeśli finał rozstrzygnie się przez drobne szczegóły, to tym bardziej. Błędy popełnione przez jedną bądź drugą drużynę mogą zadecydować o finale – powiedział Mendieta.

Były pomocnik wyjaśnił, jak Barcelona może przezwyciężyć trudną sytuację w drużynie związaną z odpadnięciem z Ligi Mistrzów.– Z każdym kolejnym meczem, z każdym kolejnym treningiem drużyna będzie podnosić się fizycznie i psychicznie, a przede wszystkim stanie się tak, jeśli zdobędzie kolejne trofeum. Dla piłkarza jest to najlepszy sposób na zapomnienie. Zawodnikom i kibicom najbardziej ciąży to, w jaki sposób do tego doszło, tak blisko awansu do finału. Szansa na zdobycie drugiego trofeum jest najlepszym lekarstwem.

Mendieta nie ukrywał, że dziwi go krytyka skierowana w stronę katalońskiego zespołu. – Jestem zaskoczony krytyką, ponieważ Barcelona nie zdobywała dubletów zbyt często. Być może Barça przyzwyczaiła już do sukcesów, zdobyła osiem mistrzostw w jedenaście lat. To nie jest łatwe, co sezon jest trudniej z powodu rywali i wymagań dzisiejszego futbolu. Barcelona musi cieszyć się tymi trofeami i nadać im znaczenie.

Hiszpan bronił również Ernesto Valverde. – Po tym, co osiągnął, zasługuje na pełny szacunek. Wiemy jednak, jak to wygląda, to część tego świata. Na poziomie profesjonalnym trenerowi należy się szacunek za wszystkie wygrane trofea.

Mendieta został również zapytany o cierpliwość Valencii wobec Marcelino i o to, jakie znaczenie dla zespołu Los Che będzie miało zdobycie Pucharu Króla. – Sprawy nie układały się do końca dobrze. Valencia broniła się świetnie i nie przegrywała, ale nie robiła też niczego błyskotliwego, więc remisowała. Brakowało jej bramek, tego ostatniego szczegółu. Lato było ruchliwe, były mistrzostwa świata i zespół z czasem zaczął łapać optymalną formę. Kiedy przyszedł odpowiedni moment, wszystko się zmieniło. Na szczęście klub zdecydował się stawiać na Marcelino, który osiągnął sukcesy, zajął czwarte miejsce, doszedł do finału Pucharu Króla i półfinału Ligi Europy. Myślę, że jest to kolejny dowód, żeby wierzyć w takie projekty, które dzięki trenerowi i piłkarzom przynoszą pozytywne skutki. Trofeum może być kluczowe dla przyszłości Valencii i dać ciągłość młodemu projektowi, który będzie można kontynuować w najbliższych latach. Może pomóc we wzmocnieniu obecnych koncepcji. Trofeum jest najlepszą receptą.  

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze