W finale Pucharu Króla Jordi Alba rozegra swój 300. mecz w barwach FC Barcelony

Grzegorz Zioło

23 maja 2019, 14:00

Sport

11 komentarzy
  • W finale Pucharu Króla Jordi Alba rozegra swój 300. mecz w barwach FC Barcelony
  • Lewy obrońca wychował się w La Masii, ale do pierwszej drużyny Blaugrany trafił po pobycie w Cornelli, Nàsticu Tarragona i Valencii
  • Jako piłkarz Barçy Katalończyk wywalczył 15 trofeów, strzelił 15 goli i zaliczył 51 asyst, w tym aż 17 w obecnym sezonie

W ostatnim meczu sezonu 2018/19 FC Barcelona stanie przed szansą na zdobycie kolejnego trofeum w postaci Pucharu Króla. Finałowe spotkanie z Valencią będzie też jubileuszowym, 300. występem Jordiego Alby w barwach Blaugrany. W przypadku zwycięstwa lewy obrońca dopisze do swojego dorobku swój szesnasty tytuł wywalczony w tym klubie. 

Alba rozegra swój mecz numer 300 w Barcelonie przeciwko drużynie, w której wypłynął na szerokie wody hiszpańskiego futbolu. W 2012 roku lewy obrońca wrócił do swojego piłkarskiego domu po przygodach w Cornelli, Nàsticu Tarragona oraz właśnie Valencii. Alba szkolił się w La Masii w latach 1998-2005 i w ciągu tych siedmiu lat zmienił pozycję ze skrzydła na lewą obronę. Jego szybkość, głębia gry i precyzja w ostatnim podaniu sprawiły, że Barcelona zdecydowała się zapłacić 14 milionów euro i ponownie włączyć tego zawodnika w swoje szeregi. Valencia, która pozyskała go z Cornelli za zaledwie 6 tysięcy euro, ubiła dobry interes.

W Barcelonie Alba nawiązał nić porozumienia z Leo Messim i stał się jednym z jego głównych asystentów. W 299 meczach w barwach Blaugrany lewy obrońca strzelił 15 goli i zaliczył 51 ostatnich podań. Kiedy na Camp Nou grał jeszcze Dani Alves, Brazylijczyk i Katalończyk przekształcili boki obrony w zabójczą broń ofensywną. W tym sezonie Alba przedłużył kontrakt z Barçą do 2024 roku i swoimi występami udowodnił, że zasłużył na podwyżkę. Jako praktycznie jedyny lewy obrońca w kadrze pierwszego zespołu zawodnik z L'Hospitalet rozegrał aż 53 mecze, w których strzelił 3 gole i zaliczył 17 asyst.

Już w sobotę Alba będzie mógł powiększyć swoją gablotę trofeów wywalczonych w barwach FC Barcelony. Na razie lewy obrońca ma w swoim dorobku pięć mistrzostw Hiszpanii, cztery Puchary Króla, trzy Superpuchary Hiszpanii, puchar Ligi Mistrzów, Superpuchar Europy i klubowe mistrzostwo świata. Łącznie 30-latek rozegrał 408 meczów na poziomie profesjonalnym, w tym 74 w barwach Valencii i 35 jako piłkarz Nàsticu Tarragona w Segunda División.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Już myślałem że tylko w tym sezonie.

I oby ostatnim Valverde na stanowisku trenera Barcelony

299. bo na Anfield, to wystąpił tylko jego cień

Super sezon tylko jeden mecz mu nie wyszedł akurat w Liverpoolu...i cały czar prysł.

Musi powstrzymać tego niesamowitego Parejo. Trzeba wystawić kilku graczy defensywnych więcej.

Za grę w piłkę, brawa i oby tak dalej ( no może żeby widział kogoś więcej niż tylko Messiego)Ale za to pyskowanie i machanie łapami, łoo panie jak mnie to wk...ia :/ nie przystoi graczowi Barcelony!! 

Pewnie zaraz zostanę zhejtowany bo większość osób lubi Semedo. Szanuję każde zdanie ale szkoda że nie mamy po prawej stronie drugiego Alby albo Alvesa. Prawa strona obrony to zdecydowanie nasza najsłabsza pozycja w drużynie. Nie jest fenem ani Roberto ani Semedo, oboje rywalizują o jedno miejsce w składzie ale żaden z nich moim zdaniem nie nadaje się na podstawowego zawodnika w tak wielkim klubie. Obaj byliby idealnymi rezerwowymi albo gwiazdami w takiej Valenci lub Benfice ale nie w Barcelonie. Alba przez cały sezon gra lepiej niż Semedo i Roberto razem wzięci mimo że nie ma zmiennika.

Nie lepiej byłoby napisać: "Najbliższy finał Pucharu Króla będzie dla Jordiego Alby meczem numer 300 w barwach Barcelony"

300 finałów już? Dobry wynik :)

brawo Jordi :)