Były kolumbijski piłkarz Fabian Vargas udzielił wywiadu dziennikowi El País i podzielił się anegdotą związaną z osobą Leo Messiego. Vargas przyznał, że gest piłkarza Barcelony zrobił na nim duże wrażenie.
- W 2010 roku graliśmy mecz ligowy z Barceloną. Ja byłem wówczas piłkarzem Almeríi i przygotowywałem licytację, z której dochód miał zostać przeznaczony na rzecz poszkodowanych w czasie powodzi w mojej rodzinnej Kolumbii. Wykorzystałem okazję i przed meczem opowiedziałem o tym Leo. Poprosiłem go o jego koszulkę oraz trykoty Xaviego i Iniesty - zaczął Vargas.
- Leo powiedział, że nie będzie z tym żadnego problemu. Przegraliśmy jednak wtedy bardzo wysoko (0:8) i po meczu byłem tak rozgoryczony wynikiem, że zapomniałem o mojej koszulkowej akcji. Później, kiedy byliśmy już w szatni, przyszedł do mnie jeden z odpowiedzialnych za sprzęt i cały blady przekazał, że Messi stał za drzwiami i pytał o mnie.
- Wyszedłem za drzwi, a wtedy Messi powiedział do mnie: "To są wszystkie koszulki, jakie udało mi się zdobyć". Trzymał w ręku torebkę, a w środku była jego koszulka oraz koszulki innych piłkarzy Barçy takich jak Iniesta, Xavi, Piqué, Dani Alves i Puyol.
Vargas oddał koszulki na licytację, a zebrane pieniądze przeznaczył na pomoc dla powodzian. - Nigdy nie zapomnę tamtego gestu Messiego. Od tamtej pory zawsze mu kibicuję, aby bił wszelkie możliwe rekordy - zakończył swoją opowieść.
Komentarze (22)