Trent Alexander-Arnold: Wierzymy, że na Anfield wszystko jest możliwe

Dariusz Maruszczak

6 maja 2019, 18:00

AS, Liverpool, Marca

11 komentarzy

Prawy obrońca Liverpoolu Trent Alexander-Arnold wziął dziś udział w konferencji prasowej przed meczem z Barceloną. 20-latek liczy, że wraz z kolegami będzie w stanie odwrócić losy rywalizacji i przejść do historii.

Gdzie upatrujecie swoich szans w rywalizacji z Barceloną?

Uzyskiwaliśmy w tym sezonie bardzo dobre wyniki i potrafiliśmy strzelać więcej niż trzy gole. Uważamy, że pomoże nam gra na swoim stadionie, kibice w nas wierzą i będą po naszej stronie. Wiem, że to nie będzie jak spacer w parku, mecz będzie trudny, ale wierzymy, że na Anfield wszystko jest możliwe. Mamy nadzieję, że to będzie jeden z tych wyjątkowych wieczorów.

Jaki wpływ mogą mieć absencje Salaha i Firmino?

Będzie nam brakowało dwóch naszych najlepszych strzelców, ale jest to szansa dla innych piłkarzy na zostanie bohaterami. Jeśli będziemy w stanie odwrócić losy rywalizacji, nasze nazwiska na zawsze zostaną zapamiętane na Anfield. Zawodnicy, którzy grają rzadziej, będą chcieli udowodnić, że zasługują na szanse.

Dziwnie będzie się wam grało bez Salaha?

Nie będzie to aż tak dziwne, ponieważ na treningach ćwiczymy różne ustawienia, a zawodnicy są umieszczani na różnych pozycjach. Jestem przekonany, że każdy piłkarz, który by go zastąpił, będzie dobrze rozumiał się z kolegami. Mamy szeroką kadrę i to jest najważniejsze.

Masz na koncie jedenaście asyst i rywalizujesz pod tym względem z Andrew Robertsonem.

Przede wszystkim chodzi o to, żebyśmy zapewniali napastnikom dobre podania i pomagali im robić to, w czym są najlepsi. Liczba naszych asyst pokazuje, że robimy to dobrze, ale dla nas najważniejsze są trzy punkty. Nie skupiamy się na tej naszej małej rywalizacji, po prostu staramy się dawać jak najwięcej zespołowi.

Jak oceniasz mecz na Camp Nou?

Wynik był rozczarowujący, ponieważ myślę, że graliśmy dobrze, był to dla nas jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Jestem przekonany, że mimo wszystko Barcelona przyjedzie na Anfield z pełnym szacunkiem do nas, ponieważ nie ma zbyt wielu zespołów, które były w stanie dominować na Camp Nou. W tym spotkaniu zostaliśmy ukarani przez wielkich piłkarzy Barçy. Zobaczymy, czy będziemy w stanie wykorzystać jutro swoje szanse.

W 2016 roku na Anfield doszło do wielkiej remontady [Liverpool przegrywał z Borussią 0:2 i 1:3 w ćwierćfinale Ligi Europy, ale ostatecznie wygrał 4:3 i awansował do półfinału - przyp. red.]. Gdzie wtedy byłeś?

Byłem tu jako kibic. To był wyjątkowy wieczór. Zawsze pamięta się, gdzie się było w takich dniach jak ten. To spotkanie pokazało, że zawsze trzeba mieć nadzieję na zrobienie czegoś wielkiego. Patrząc realistycznie, będzie to bardzo trudna batalia, ale ważne jest, żeby wierzyć. Jest mała szansa i dopóki istnieje, będziemy próbować.

Jak podsumowałbyś ten sezon w wykonaniu waszego zespołu?

Był bardzo dobry pod względem wyników i liczby zdobytych punktów. Dokonaliśmy wielkiego postępu w tym sezonie, ale wciąż mamy potencjał, żeby się rozwijać. Ważne, żebyśmy dalej byli skoncentrowani, zatrzymali naszych kluczowych zawodników i wciąż szli do przodu. Mamy nadzieję, że następny sezon będzie podobny do obecnego, jeśli nie lepszy.

Zmierzycie się z Coutinho.

Coutinho może zejść z piłką do środka lub dryblować na skrzydło. Jest szybki i może występować po obu stronach boiska. Nie można dać mu czasu ani zbyt wiele miejsca, ponieważ może wyrządzić wiele szkód. Piłkarze Barcelony są wspaniali, ale postaramy się ich zatrzymać na własnej połowie i jak najszybciej zabierać im piłkę.

Jak zatrzymać Messiego?

Messi prawdopodobnie jest najlepszym piłkarzem na świecie i będzie to trudna rywalizacja. W pierwszym meczu przez 88 minut potrafiliśmy sprawiać, że nie błyszczał, a mimo to strzelił dwa gole. To pokazuje, że musimy być skoncentrowani przez 90 minut. Szanujemy Messiego, ale nie możemy się go bać, chociaż jest zawodnikiem światowej klasy. Nie możemy czuć strachu wobec graczy Barcelony, ponieważ w przeciwnym wypadku to nie skończy się dla nas dobrze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie no Messi wcale nie ściągał na siebie cały mecz 2-3 zawodników, tak jak np w ostatniej akcji co Dembele nie trafił.

Jutro awans do finału i w czerwcu finał z Ajaxem :D
konto usunięte

"Coutinho może zejść z piłką do środka lub dryblować na skrzydło. Jest szybki" xDDDD przy tym "Jest szybki" to się ze śmiechu poryczałem :'D

Messi przez 88 min nie błyszczał ? To był chyba najlepszy mecz Leo w tym sezonie a grał wiele znakomitych spotkań więc Arnold ewidentnie powtórki tego meczu nie widział .

Chciałbym żeby on grał u nas na prawej obronie.

Prawdopodobnie najlepszy? Najlepszy!

Dobrze, że tylko im wiara została

Z tym ze Messi nie błyszczał to dość ostro poleciał

dziwnie wymawia Camp Nou