Finał na wyciągnięcie ręki

Makaj

1 maja 2019, 19:38

871 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Liverpool FC

LIV

  • Luis Suárez 26'
  • Lionel Messi 75', 82'
  • środa, 1 maja 21:00
  • Camp Nou
  • TVP 1

W pierwszym półfinałowym spotkaniu Ligi Mistrzów Barcelona pokonała Liverpool 3:0 i jest o krok od finałowego meczu.

Obie drużyny od początku wykazywały dużą chęć do gry. Już w pierwszym kwadransie sporo się działo pod jedną i drugą bramką, ale zarówno w przypadku Barcelony, jak i Liverpoolu brakło wykończenia. Po okresie lepszej gry Liverpoolu do głosu doszli gospodarze, co szybko zaowocowało bramką. Jordi Alba płasko dośrodkował w pole karne, a Luis Suárez wślizgiem zmienił tor lotu piłki, pakując ją do siatki. Odpowiedź gości mogła przyjść już dziesięć minut później, gdy Salah posłał kapitalną piłkę do Mane, ale Senegalczyk w stuprocentowej sytuacji strzelił wysoko nad bramką.

Po zmianie stron do ataku ruszyli goście. W roli głównej wystąpił ter Stegen, który w ciągu 15 minut zatrzymał dwa uderzenia Milnera i jeden strzał Salaha. Liverpool przejął inicjatywę i był bliski zdobycia wyrównującego gola, ale to Barcelona wyprowadziła akcję, która dała drugą bramkę. Po koronkowej akcji Suárez trafił w poprzeczkę, a do odbitej piłki dopadł Messi i wpakował ją do pustej bramki.

Dziesięć minut przed końcem spotkania 25 metrów od bramki gości faulowany był Messi. Argentyńczyk sam wymierzył sprawiedliwość i genialnym strzałem w okienko podwyższył wynk meczu. Odpowiedź The Reds przyszła błyskawicznie. Po serii pomyłek i wybiciu piłki z linii bramkowej Rakiticia w doskonałej sytuacji znalazł się Salah, ale Egipcjanin z kilku metrów nie zdołał trafić do bramki. W doliczonym czasie gry nie stu-, ale dwustuprocentową sytuację miał wprowadzony chwilę wcześniej Dembélé, ale nieatakowany przez nikogo Francuz w doskonałej sytuacji trafił prosto w Alissona. 

Wynik 3:0 jest niemal idealnym rezultatem dla Barcelony. Liverpool miał swoje szanse, ale nie potrafił ich wykorzystać i w konsekwencji przed rewanżem to zespół Valverde jest jedną nogą w madryckim finale.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak se czytalem komentarze na stronie czerwonych : Czemu tak tej Naszej Barcelony ludzie nie nawidza? moze dlatego bo jestesmy najlepsi :D


Glejskorrr
napisał o 23:03: 47
Suarez to gnida, wynik nie odzwierciedla gry, cała druzyna barcelony to banda chamów lecących do sędziego w każdej spornej sytuacji.
Zero szacunku dla tego klubu, kto się zgadza - lajk.

AndreBontemps napisał o 23:21: 20
ale czym wy się przejmujecie. do przerwy 0:3. jestem spokojny o rewanż.


Monczka napisał o 09:10: 0
Dalismy rade z Milanem odrobic 0-3 w 45 min
to i z Barcelonaa u siebie w 90 min damy rade... :)


poprzerwie2 napisał o 09:06: 1
klopp12
smieeeszny jestes! byli lepsi? w jakim aspekcie, urywania czasu, co najwyzej bronieniu sie. Wez sie ogarnij, wygrali ale byli duzo slabsi, bardzo szybo wam zamkna chlopaki ryje za tydzien. YNWA!

Co tu wiele mówić nasz "trenejro" odwalił kawał taktycznej dobrej roboty przeciwko anglikom.
" I drodzy hejterzy- jest to kunszt taktyczny EV. Oddanie piłki Anglikom kompletnie wybiło ich z rytmu, gdyż nie byli przygotiwani na grę Barcy z kontrataku. Dwa- przejście na 4-4-2 dało nam dodatkowe atuty w destrukcji ataków liverpoolczyków. Zwrócę uwagę, że EV podzielił to spotkanie na pewne fazy. Kiedy trzeba było przycisnąć, przyciskaliśmy, pomijam to, że wykonanie mogło czasem pozostawić trochę do życzenia. Kiedy oddaliśmy inicjatywę, perfekcyjnie funkcjonowała defensywa. Jedym słowem, brawo. Co do graczy. ter Stegen, Lenglet, Pique, Alba, Vidal zagrali bardzo dobrze. Messi to poziom nie z tej planety. Suarez się odblokował i walczył. Cou nareszcie grał tak jak potrafi, a współpraca z Jordim wyglądała obuecująco. "
Tak to określił mój przedmówca i należą mu się same "polecają" :)

To co wczoraj odwalił Leo się w głowie nie mieści.Świetny mecz obu drużyn,lecz u nas skuteczność była górą,aczkolwiek powinniśmy wygrać 5:0,szkoda zmarnowanych dwóch akcji stuprocentowych(jedna 3 naszych na 1,jedna 3vs2).Teraz tylko strzelił bramkę na Anfield i mamy finał!!

Tak się zastanawiam czy ty 280 baniek wydane na Cou i Dembele, nie lepiej było przeznaczyć na:

1) Badania nad możliwością sklonowania Messiego
2) Lobbing u władz piłkarskich co do możliwości zmiany przepisów aby sklonowanych zawodników dopuszczać do gry

Jak wielu z nas wie bramka z rzutu wolnego Mesiego była jego 600 w karierze. Fakt ten zachęcił mnie do porównania osiągnięć najlepszego, wg wielu piłkarza wszechczasów "małego" Argentyńczyka i samozwańczego CR7 (starszego od Messiego o dwa lata).
Poniżej przedstawiam dane jakie można pozyskać z wikipedii:

Rozgrywki ligowe:
CR7: gier 541 bramek 417 asyst 152 bramek/mecz 0,771 asyst na mecz 0,281 kanadyjka/mecz 1,052
Messi: gier 450 bramek 417 asyst 164 bramek/mecz 0,927 asyst na mecz 0,364 kanadyjka/mecz 1,291

Podsumowanie:
W rozgrywkach ligowych geniusz z Rosario bije CR7 dosłownie na głowę. Messi strzelił na mecz o 20% więcej od CR7, asyst na mecz ma o 30% więcej, a "kanadyjek" o 23%.
To świadczy, że Leo przy CR7 jest KOSMITĄ !!!

Ogółem w karierze:
CR7: gier 799 bramek 597 asyst 214 bramek/mecz 0,747 asyst na mecz 0,268 kanadyjka/mecz 1,015
Messi: gier 683 bramek 600 asyst 236 bramek/mecz 0,878 asyst na mecz 0,346 kanadyjka/mecz 1,224

Podsumowanie:
Biorąc pod uwagę całą dotychczasową karierę obu znakomitych piłkarzy nalezy stwierdzić, że przewaga Messiego nad Ronaldo nie podlega wątpliwości.
Messi strzelał na mecz o 17,6% więcej od CR7, asyst na mecz ma o 29% więcej, a "kanadyjek" o 20,6%.

Te liczby w jednoznaczny sposób ukazują przewagę naszego cracka nad Portugalczykiem i dodatkowo mogą wskazywac, że od kilkunastu lat w drużynie z Barcelony gra najwybitniejszy piłkarz, najlepszy pod każdym wzgledem, co pokazuje jak "niesprawiedliwe" były wyniki plebiscytów ZP przyznające je CR7 i żenujący przyznajacy tę nagrodę Modrciowi ( i brak Messiego w najlepszej trójce).

Myślę, że sam Messi ma świadomość, że go od kilku lat permanentnie prominentni działacze krzywdzą dlatego tak zdecydowanie przedstawił plany Barcelony na ten sezon.
Wierzę, że zaślepieni działacze przejrzą na oczy i w tym roku Złota Piłka powróci do jego prawowitego właściciela

Zajrzałem na forum "Czerwonych" poczytać. I co? Wszyscy tam wierzą w strzelenie 4-5 bramek i awans. Odwołują się do Romy, Milanu, naszej Remontady z PSG. Co o tym sądzicie?

Z Roma bylo gorzej, bo stracilismy u siebie.. Lpool zagral dobrze, i na Anfield tez pewnie tak bedzie, ale nie wierze ze przy ofensywnie nastawionym Lpoolu czegos nie wsadzimy, a 5 bramek na pewno nie stracimy..

Wiele osób tutaj piszę o zmarnowanej sytuacji Dembele , fakt po końcowym gwizdku również byłem bardzo zdenerwowany , jednakże trzeba przyznać że taki wynik jaki jest każdy z nas wziąłby w ciemno przed meczem , a to że zmarnowane sytuację lubią się mścić to chyba Salah powinien się martwić , bo przy 3:1 sytuacja nie byłaby aż tak kolorowa... Ważny teraz jest odpoczynek naszych w weekend , a we wtorek trzeba dokończyć dzieła i widzimy się na finale w Madrycie , sytuacja z Rzymu się nie ma prawa powtórzyć a widząc waleczność naszych chłopaków , jest pewien że bez walki tego meczu nie oddadzą!! Visca el Barcaa!! Widzimy się w Madrycie!!!

A ja zaś czuję dziwny niepokój pomimo tak dobrego wyniku.. Może to przez pryzmat ROMY, a może dlatego ze to Liverpool , Anfield i klub który ma we krwi walkę do wyprucia żył. Na myśl przychodzi mi Finał z Milanem... Mam nadzieję że Barca przetrzyma tą nawałnicę w pierwszej połowie albo wciśnie cos z kontry... Dembele niesamowicie zmarnował szansę na dobicie, 4-0 to już praktycznie gwóźdź do trumny a tak jeszcze nerwówka może być. I nie trafia do mnie argument ze trzeba wybaczyć Dembele bo jest po przerwie itp... Jak jest drewniany z powodu przerwy i nie czuje kompletnie piłki to się go nie wpuszcza w tak ważnym spotkaniu (wiem, wszedł na 3 minuty przy wyniku 3-0) no ale takie sytuacje trzeba strzelać albo przynajmniej lepiej próbować :D :D

Jakiś skrót z pl komentarzem? Bo na tvp.sport nie ma...

Dziwnie. Sie oglada BARCE majaca mniejsze posiadanie pilki i nie mogwc dlugo wyjsc z polowy a takiej sytuacji to nie bylo przez kilkanascie lat ale coz jak sie juz nie ma Xaviego oraz Iniesty to ciezko marzyc o stlamszeniu tak ofensywnnej ekkipy jak LFC. Ja posypuje głowe popiolem jako krytyk Valverde bo jednak wczoraj dyscyplina i zaangazowanie byly kosmiczne i szkoda, ze rok temu w Rxymie takie nie było. Coutinho jak zwykle slabo w ofensywie ale jednak napracowal sie.w.defensywie. Moim zdaniem ostatnim ratunkiem bylo by sprobowac go w drugiej linii bo on nie pasuje do 4-3-3 jako boczny napastnik. Inaczej bedzie to wywalone ponad 100baniek w błoto. Ten mecz to prawie odbicie lustrzane meczu z Bayernem 3-0. Wtedy tez to oni wiecej byli przy pilce, moze nie cisneli jak Liverpool i Barca miala wtedy wiecej okazji jednak tak samo jak wtedy poszly 3blyskawiczne akcje i szkoda bo kontra i pudlo Dembele to tez było prawie to samo co gol Neymara wtedy na 3-0
Cóż za kapitalne widowisko za nami! Rozegraliśmy wczoraj dobre spotkanie zaskakując Liverpool już samym składem z Vidalem na czele co mnie wczoraj niesamowicie ucieszyło. Chilijczyk rozegrał bardzo dobre zawody będąc pewnym punktem drużny. Jak to dobrze, że mamy w bramce Ter Stegena. Pełne skupienie przez 90 minut i kilka pewnych interwencji. Brawo! Pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie postawa Roberto o którego się martwiłem. Poradził sobie całkiem nieźle a potem swoja robotę wykonał Semedo. Zdecydowanym numerem jeden naszej obrony był jednak Alba, który dosłownie dwoił się i troił biegając jak szalony od obrony do ataku. W dodatku ta genialna asysta przy bramce Luisa. Czapki z głów. Cieszę się, że Valverde postawił na Coutinho ,który może i nie olśnił, ale był pożytecznym graczem. Sami widzieliśmy, że był to dobry ruch patrząc na późniejszą grę Dembele. Przy bramce Leo Messiego z rzutu wolnego powiedziałem do siebie tutaj musiałby być Juninho. Po chwili oczy wyszły mi z orbity. Brakuje przymiotników żeby opisać jego postawę oraz wkład w grę jaki wnosi do zespołu. Jego determinacja od pierwszych minut była aż nadto widoczna. Przed meczem obstawiałem w ciemno wynik 2:1 dla Barcy a tymczasem osiągnęliśmy wynik zdecydowanie lepszy niż przypuszczałem w dodatku nie tracąc gola na własnym stadionie co jest jak wiemy bardzo ważnym czynnikiem w kontekście wyjazdowego rewanżu. Losy awansu nie są jeszcze dla mnie rozstrzygnięte bo doskonale wiem jakie wyniki były już odrabiane w przeszłości. Ponadto doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak groźny i zmotywowany będzie u siebie Liverpool. Jednak mamy po swojej stronie ''kosmitę'' w osobie Messiego ,który jest w stanie w dowolnym momencie zaskoczyć co pokazał chociażby wczoraj więc wierzę, że będzie dobrze. Musimy poprawić grę w pomocy, która wczoraj kulała a powinno być ok. Teraz cieszmy się zwycięstwem aby w spokoju przygotować się do rewanżu.
VEB!

Vidal wczoraj tymi wślizgami w polu karnym jak za najlepszych lat Masche

Brawo dla całej drużyny. Świetny mecz i kawał roboty wykonany przez Valverde.:)

Na pewno coś strzelimy

I Roberto lepiej wyglądał po tej zmiani
Szczerze mówiąc to w dalszym ciągu nie do końca rozumiem fali krytyki wylewanej na Valverde , musimy się z tym pogodzić , ze gra wyglada jak wyglada , ale jest skuteczna :))) Liverpool jest drużyną bardzo mocną i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Oglądając mecz zauważyłem , ze dzięki zmianie taktyki w 2 poł. spotkania ( po wejściu Semedo za Coutinho , udało sie Nam zyskać więcej swobody w środku pola dzięki temu , ze Busquets mógł być ustawiony nieco wyżej niż na początku, a także w I połowie meczu.

Wielu z Nas wspomina , ze może się przytrafić coś podobnego jak rok temu , należy zauważyć , ze w zeszłym sezonie wygraliśmy , lecz 4-1 ( co w przypadku zwycięstwa Romy 3-0 dawało im bezpośredni awans) teraz jest zupełnie inaczej , 3-0 daje jedynie dogrywkę , a nie sadze żeby taki scenariusz był możliwy.
Możemy odpoczywać w spotkaniu ligowym , Liverpool natomiast nie, ponieważ wciąż walczy o tytuł.

Mój przewidywany skład na rewanż
Ter Stegen
Semedo-Lenglet-Pique-Alba
Roberto-Busquets-Rakitic-Vidal
Messi-Suarez
Przynajmniej na pierwszą połowę, powinnismy zagęścić maksymalnie środek pola i nie narażać się na szybkie kontry gospodarzy.
Tak czy inaczej , powinnismy zaufać Valverde , wie co robi :)))

Wstaję rano i myślę, że po takim meczu nie będzie tu krytyki ale... czas wrócić na ziemię... Tyle krytyki, połowa zespołu do sprzedania. Ludzie, ogarnijcie się! Piłka nożna się zmienia i klepanie piłki przez 20 minut do tyłu, w bok, do tyłu, lekko do przodu jest bez sensu. Ja tam zawsze kocham i będę kochał moją FCB i cieszę się jej grą i wam marudy też to polecam!

Czy wygrywasz czy nie...

Mam tylko nadzieję, że faktycznie taktyką Valverde było oddanie piłki LFC, bo jeśli nie, to brakowało kontroli w środku pola. Można się jednak domyślać po wystawieniu Vidala kosztem Arthura, że EV faktycznie postawił na bardziej bezpośrednią grę. W rewanżu postawiłbym już jednak na Arthura w środki i Semedo na PO, bo Robertson (moim zdaniem na tę chwilę po Albie najlepszy LO na świecie) sprawiał nam ze względu na swoją szybkość bardzo dużo problemów. Liverpool miał nieco więcej szans, ale nie zapominajmy o sytuacji Rakitica na początku mecz gdzie zamiast uderzać szukał podania. I to samo Vidal w drugiej po podaniu Messiego. Nie wspominam o sytuacjach z końcówki.

Jeden z tych meczów, po którym serwer tej strony nie wytrzymuje! Najlepsze jest to, że po zakończeniu spotkania człowiek poczuł lekki niedosyt, bo... Dembele. Mimo wszystko wynik idealny, a samo spotkanie niemal identyczne jak to sprzed kilku lat Barca - Bayern 3-0. Wtedy Bayern też grał dobry mecz, ale to my mamy geniusza nad geniuszy, który robi wielką różnicę.

W rewanżu będzie ciężko. Anglicy rzucą się jak szaleni przez pierwsze 15-20 minut. Kluczem będzie zagranie pierwszej połowy na zero z tyłu i zagęszczenie linii pomocy. Mam nadzieję, że obronimy solidną w końcu zaliczkę i nie powtórzy się sytuacja z Romą sprzed roku. VeB.

Co za idiotyczne argumenty u niektórych, że Barca bez Messiego to przeciętna drużyna. Barca jest wielka dlatego, że ma i Messiego i innych także wybitnych piłkarzy. Sam Messi nie wygra żadnego meczu. A, że Messi jest u nas to też zasługa wielu ludzi klubu, dzięki wspaniałej historii itd.... Kto zabronił innym zatrudnić Messiego czy innych wybitnych? Mamy szczęście ale także nasza zasługa, że Messi gra i chce dalej grać u nas. Takie narzekanie świadczy tylko i wyłącznie o zazdrości i frustracji. VeB!

niechce być złym prorokiem , ale może zabraknąć bramki Dembele :/

Mecz w którym mieliśmy furę szczęścia ale jak to mówią szczęście sprzyja lepszym no i mamy w zespole Boga ! W rewanżu od początku z semedo na prawej stronie i roberto albo Arthur w środku który moim zdaniem mocno by nam siesię przydał w drugiej połowie gdy nie mogliśmy się utrzymać chodź przez chwilę przy piłce do momentu bramki Leo. Roberto strasznie był tyrany przez Mane, dopiero wejście semedo uspokoilo nam prawą stronę. W rewanżu pełne skupienie, Vamos !

Ja jestem zadowalony z wyniku aczkolwiek nie chce wieszać na nikim psów ale myślę że Coutinho będzie dobra karta przetargowa po sezonie przy jakimś transferze

Cieszy na pewno gra całego zespołu lecz, zaskakujące są tak późne zmiany, zaraz po golu na 2-0 powinien EV wprowadzić Alene oraz Dembouza ! P.S Szkoda nie wykorzystanych 2 dogodnych sytuacji Ousmana :)
Teraz dać odpocząć pierwszemu garniturowi i na Celtę mocnymi rezerwami wyjść.
W Anglii pełne skupienie i walka do końca :) VeB !

Co tu dużo mówić...
Zwycięzców się nie sądzi, ale komentować można...
Ter Stegen- klasa sama w sobie przynajmniej 3 kluczowe interwencje na linii, świetna antycypacja dośrodkowań, dobra gra nogami ( no może za wyjątkiem 2-3 podań).
Stoperzy – na początku jakby trochę bojaźliwi i zagubieni później weszli na normalny, wysoki poziom, Bardzo odpowiedzialny faul i kartka Lengleta – ta sytuacja mogła być groźna.
Alba w swoim stylu , szybko, intensywnie – a jego asysta do Suareza – majstersztyk. Roberto często ogrywany przez Mane, ale fura szczęścia i reszta obrony nie pozwoliły na utratę bramki.
Po początkowym zastoju para Sergio i Ivan bez zarzutu, dodatkowo Rakitić wybił piłkę z pustej bramki pod koniec meczu. Vidal – walczak jakich mało i do tego mega skuteczny – jak dla mnie rewelacja. Cou bardzo odpowiedzialnie w defensywie, ale od takiej klasy zawodnika wymaga się więcej kreacji, a z tą w tym roku nie za bardzo. Mimo wszystko mecz na plus. Suarez - biega walczy strzela bramkę na 1-0, a przy tym traci sporo piłek i łapie niepotrzebna kartkę – no cóż cały Suarez, ale co by nie powiedzieć , to wartość dodana dla Barcy.
Messi – w zasadzie wystarczy napisać tylko to Messi. Dodam tylko, że dziwie się, że ma do tyj pory tylko 5ZP, w zasadzie powinien już mieć ich dwucyfrowa liczbę...
Nie wiem czy taki był zamysł Valverde, ale wczorajsza Barca grała zupełnie nie po swojemu. Wynik poszedł w świat... mam nadzieję, że rewanż będzie tylko formalnością.
A LFC – zagrał naprawdę dobre zawody i w innych okolicznościach na pewno osiągnął by korzystny wynik... Ale cóż cieszmy się z tego, że się tak nie stało...

W Liverpoolu musimy zagrać dwójką napastników z 4 pomocnikami !!! Żadnych Coutinhów i Dembeli. Semedo na prawej obronie, a Roberto jako prawy pomocnik. Liverpool zaatakuje od samego początku i może być ciężko z 3 napastników. Dembele i Coutinho nie pomagają w obronie, do tego Messi, który też będzie stał i Liverpool to wykorzysta.

Byłem prawie pewny, że wejdzie Arthur, aby uspokoić trochę grę, dobra zmiana z Semedo niestety Roberto nie radził sobie zbyt dobrze w defensywie.

Wynik bardzo dobry, chociaż ta ostatnia akcja meczu... widać, że Dembele potrzebuje czasu po kontuzji, bo jak na razie to troszkę jest drewniany, miał dwie okazje, z czego jedna to musiał być gol.

Ogólnie, jeśli widzisz jak Messi walczy z tyłu do tego wykonuje wślizgi to wiedz, że coś się dzieje.

Czekamy tydzień i jazda. VeB!

Wynik jest rewelacyjny, reszta to tylko tło.
Krótkie sforumułowania:
1. Dobrze, że jest Messi. To banał
2. Za to banałem nie jest, że w bramce Barca ma kogoś nietuzinkowego. Najlepszego na świecie na swojej pozycji. To on zapewnił tlen całej drużynie na całą drugą połowę.
3. Ernesto Valverde to wybitny trener.

Ja jako skromny kibic stwierdzam tylko jedno. Praca w następnym sezonie Valverde powinna się skupić na kapitalnym remoncie środka pola. Niestety, ale Sergio Busquets to On staję powoli hamulcowym. Jest to najważniejsza pozycja w Barcelonie pod wieloma względami. Oddaje mu to co cesarskie, ale czas werefiku to je niestety na niekorzyść Hiszpana/

Dembele to zawodnik ktorego nazwiska nie bedzie sie wspominac

Dembele jeździec bez głowy:((

W rewanżu potrzebujemy pięciu zawodników w środku pola i nic nam nie będą w stanie zrobić.

To jest piłka nożna i tutaj nie przyznaje się goli za piękną grę . Ogromny pozytyw to na zero z tyłu . Strzelając bramkę na wyjeździe przeciwnik musi strzelić 5

Ile razy jeszcze opadnie mi kopara po golach Messiego? Przez całą minutę nie mogłem zamknąć ust ze zdumienia co on wyczynia. Widziałem mnóstwo genialnych zagrań i bramek Leo ale kiedy już myślę, że nic mnie nie zaskoczy to on ładuje takiego gola Liverpoolowi. To jedyny gracz, po którego golach nie mogę się opanować i dojść do siebie przez pewien czas. To ogromny przywilej, że mogę kibicować tak wspaniałemu
klubowi w którym gra najlepszy gracz w historii piłki nożnej.

Pomijając super mecz w wykonaniu Barcy.
Myślę, ze można stwierdzic następujące: Wydali ponad 200 mln euro na Dembele i Coutinho gdzie:
- Dembele na 2 lata gry w barcy mial poł roku bardzo dobrej formy, 3 kontuzje, po każdej powrót do przynajmniej solidnej dyspozycji zajmuje/zajmowało mu dosyć sporo czasu
- Coutinho na 1.5 roku gry mial bardzo dobre pół roku gry, a pozostały rok jego gra była/ jest na poziomie przeciętnym. Gdyby taki poziom prezentował gracz sprowadzony za 40 mln to spoko, ale tutaj jednak wymagać można troszkę więcej niż spamowanie zagrania polegającego na zejściu do srodka na prawą nogę i strzale (a raczej próbie)
Oby ich kolejne sezony były coraz lepsze, rozwojowe i przynoszące więcej korzyści klubowi!

Fantastyczny mecz i w zasadzie mamy idealny wynik przed rewanżem . Przed meczem pisałem że minimum 3 bramki więcej trzeba mieć i to się udało oczywiście szczęśliwie bo uważam że Liverpool na minimum jedną bramkę zasłużył , ale czy kogoś to w tym momencie obchodzi ? bo mnie wogóle . Jesteśmy jedną nogą w finale ligi mistrzów , mamy zdobyte mistrzostwo Hiszpanii i jeszcze gramy w finale pucharu króla .... ten sezon może być magiczny ale do tego zostało kilka kroków do wykonania . Gratulacje dla drużyny za walkę i za to , że w trudnych momentach w drugiej połowie potrafili cierpieć i w odpowiednim momencie zadać dwa decydujące ciosy . Drużyna przez wielkie D .

Piękny wieczór! Vidal prawdziwy pitbull,a Leo jak to Leo kolejny dzien w pracy ;D

Waldek pójdzie do piekła. On musiał podpisać cyrograw. Ten wynik to wielkie szczęście. Szkoda mi trochę Liverpoolu ale taka jest piłka. Oni mają klątwę na tytuły. Patrząc na ten sezon w lidze angielskiej, na to jak przegrali rok temu z Realem. Ktoś ma lalkę voodoo z herbem The Reds. A my co tu dużo mówić.... Mamy wielkiego Messiego i jak już to mówiłem wcześniej, wielkie szczęście, że można go oglądać. Pozdrawiam

Piszą że Suarez skopał sprawę przy drugiej bramce...,amatorzy bez wiary, Gryzak z premedytacją używając bramki przeciwnika podał perfekcyjnie do Messiego, aby zaliczyć kolejną wspaniałą asystę w LM !

Barcelona - Liverpool

3 Bramki 0
12 Strzały ogółem 15
5 Strzały celne 4
3 Rzuty rożne 5
2 Spalone 1
11 Faule 15
3 Żółte kartki 1
0 Czerwone kartki 0
83,5% Celność podań 83%
47,6% Posiadanie piłki 52,4%

A na stronie Liverpoolu same komentarze, że byli lepsi. Haahah

Klopp przed meczem powiedział że Camp Nou nie jest świątynią futbolu. Miał rację bo to katedra.

Reakcja Valvarde na boiskowe wydarzenia to mistrzostwo świata. Dla mnie to zmiana Coutinho na Semedo zmieniła oblicza meczu przy „drobnym” udziale Messiego.

Przyznać się szczerze. Kto również nie wierzył że Messi trafi z tego wolnego? ;D

Świetną zaliczkę drużyna dzisiaj wypracowała. Szkoda zmarnowanych sytuacji Dembele, ale i tak wieczór piękny! Teraz trzeba dołożyć chociaż brameczkę na wyjeździe i będzie super :) Vamos!

na to triumf w LM wisi w powietrzu bo jesli Liverpool nie jest wstanie powstrzymać barcelony to AJAX tym bardziej mimo ze grali do tej pory w Lm fenomenalnie np z realem ,,, ale to nie ten poziom co Barca , i mysle ze w finale moze byc pogrom Ajaxu jakiego w finale LM jeszcze nie było, tym bardizej ze sa zmęczeni długim sezonem grali 3 rundy eliminacji do Lm ,,, jak i tez mało doswiadczeni na europejskiej arenie i moga młodzi zawodnicy presji nie wytrzymać wielkiego finału na hiszpanskiej ziemi , jak i tez moze ponieśc ich wyobraznia ze wygrają finał.... to wszystko mysle sie złozy na porząde lanie w finale Ajaxu , mysle takie 5-0 , z czego 3-0 juz do przerwy/.

podwyższył wynik* - literówka, jak najbardziej zrozumiała... Mną cały czas trzęsię, szczególnie po tym wolnym...

Dembele nie czuje jeszcze piłki,ogrywać go teraz w lidze,żeby był gotowy na dwa finały,bo to Coutinho powinien być jego zmiennikiem.

Przed meczem nawet niebo było w barwach Blaugrany!!! :D

Ten Messi to tak nawet nieźle gra, przyznam. Kiedyś będzie o nim głośno

Czaicie mieć Pikeja i van dijka w drużynie...

Powiem tak, ten mecz pod względem taktycznym zagraliśmy kapitalnie. I drodzy hejterzy- jest to kunszt taktyczny EV. Oddanie piłki Anglikom kompletnie wybiło ich z rytmu, gdyż nie byli przygotiwani na grę Barcy z kontrataku. Dwa- przejście na 4-4-2 dało nam dodatkowe atuty w destrukcji ataków liverpoolczyków. Zwrócę uwagę, że EV podzielił to spotkanie na pewne fazy. Kiedy trzeba było przycisnąć, przyciskaliśmy, pomijam to, że wykonanie mogło czasem pozostawić trochę do życzenia. Kiedy oddaliśmy inicjatywę, perfekcyjnie funkcjonowała defensywa. Jedym słowem, brawo. Co do graczy. ter Stegen, Lenglet, Pique, Alba, Vidal zagrali bardzo dobrze. Messi to poziom nie z tej planety. Suarez się odblokował i walczył. Cou nareszcie grał tak jak potrafi, a współpraca z Jordim wyglądała obuecująco. Obiekcje mogę mieć jedynie to Dembele, Roberto. Pierwszy świetnie wyprowadzał kontry, ale wykończenia tragiczne. Mimo to, cały czas wierzę w jego talent. Roberto nie zagrał źle, ale po wejsciu Semedo prawa strona odżyła. Moim zdaniem Portugalczyk nadaje się obecnie do pierwszej jedenastki w miejsce Sergiego. Busquets zagrał stabilnie, kilka efektownych sztuczek, ale i pare strat. Rakieta bardzo dobrze czyta wydarzenia na murawie, ale lekko spowalniał grę, choć akurat wiem że to jego zadanie- stabilizacja i uspokajanie gry. Ogólnie wrażenia dobre. Na Anfield stawiam 2-1 dla nas i pewny awans.
VeB

Brawo wynik marzenie. Jedną nogą w finale, coś pięknego. Przy takim wyniku nie krytykuje się zawodników. Visca el Barca

Bede wdzieczny za final Barca - Ajax ;) a potem to juz tylko czekam az nasz Messi odbierze 6 zlota pilke ! A krystynie z nerwow spadnie tona zelu z glowy ;D

Oj nie wierzyłem. Szacunek.

Ten mecz pokazal, ze nie zawsze wygrywa sie posiadaniem piłki. Barca pokazała to, ze ma 2 różne wersję rozgrywania piłki. A o Messim to nie wspomne bo takie bramki to na porządku dziennym. VEB ❤❤

Ktoś pisał ostatnio, że Messi dawno z wolnego nie walnął no to jak juz to zrobił to najlepiej w tym sezonie. Było też porownanie do meczu z Bayernem i wyszło równie pięknie!
Cieszmy się bracia Cules z tego pieknego wieczoru, byle nie zlekcewazyc The Reds i mamy finał :)