Za nami 35. kolejka LaLigi. Po jej zakończeniu wiemy, że emocji na samym szczycie tabeli do końca sezonu już nie będzie, ponieważ Barcelona zapewniła sobie tytuł, Atlético na pewno zostanie wicemistrzem, a trzeci będzie Real, który nie może doczekać się już wakacji. Ciekawa będzie natomiast rywalizacja o czwarte miejsce, dające prawo występu w Lidze Mistrzów, oraz o utrzymanie.
35. kolejka LaLigi w pigułce
1. Scenariusz na tę kolejkę był jeden - Barcelona zdobywa tytuł i potem skupia się już tylko na Lidze Mistrzów i finale Pucharu Króla. Został on zrealizowany. Barça pokonała na Camp Nou Levante 1:0 po golu rezerwowego w tym spotkaniu Leo Messiego i sięgnęła po tytuł po raz 26. w historii, w tym po raz ósmy w ciągu ostatnich jedenastu lat. O sobotnich wydarzeniach wiele już napisano, dlatego postanowiliśmy nie przedłużać i przedstawimy najciekawsze zdjęcia z jakże radosnego dla Barçy wieczoru.
2. Teoretycznie Barcelona mogła zostać mistrzem jeszcze przed meczem z Levante, jeśli Atlético przegrałoby z Realem Valladolid. Rojiblancos wygrali jednak u siebie, oczywiście 1:0. Mecz drużyny Diego Simeone był jak zwykle mało porywający, dlatego ograniczymy się do informacji, że się odbył.
3. Niedziela w LaLidze rozpoczęła się od niespodzianki, jaką była porażka Valencii z Eibarem na Mestalla 0:1. Była ona tym bardziej bolesna dla gospodarzy, że Los Che walczą o udział w Lidze Mistrzów z Getafe, Sevillą i Athletikiem. Jak jednak podaje OptaJose, taki wynik nie był raczej przypadkiem. Valencia nie wygrała bowiem żadnego z ostatnich sześciu meczów z Eibarem w LaLidze (dwa remisy i cztery porażki).
4. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek walka o czwarte miejsce, premiowane grą w Lidze Mistrzów, wygląda następująco:
| Miejsce | Zespół | Punkty |
| 4. | Getafe | 55 |
| 5. | Sevilla | 55 |
| 6. | Valencia | 52 |
| 7. | Athletic | 50 |
W ostatnich trzech kolejkach Getafe, Sevilla, Valencia i Athletic będą walczyć o każdy punkt. Emocje w meczach tych drużyn gwarantowane!
5. Wielkich emocji nie było za to w meczu Rayo z Realem Madryt. W zasadzie to nie było niczego, co otwarcie przyznał Zinedine Zidane. Zostawimy Was z wypowiedziami Francuza, bo one idealnie obrazują klęskę Realu w tym sezonie.
„Nie zrobiliśmy niczego, zero od pierwszej minuty do samego końca. Wina leży również po mojej stronie ze względu na skład, jaki wystawiłem”.
„To krytyczny moment, zobaczymy, jak skończy się ten sezon”.
„Dziś brakowało zaangażowania”.
„Nie możemy zostawiać takiego wizerunku, trzeba szanować futbol i ten klub”.
6. Na koniec jeszcze słowo o walce o utrzymanie. Mimo zwycięstwa przedostatnie Rayo jest raczej pogodzone ze spadkiem, podobnie jak ostatnia w tabeli Huesca. Walczyć będą za to Real Valladolid, Girona, Levante i Celta Vigo. Jedna z tych czterech drużyn najprawdopodobniej dołączy do Rayo i Hueski i w przyszłym sezonie będzie grać w Segunda División. Poniżej sytuacja na dole tabeli LaLigi po 35. kolejce.
| Miejsce | Zespół | Punkty |
| 15. | Celta Vigo | 37 |
| 16. | Levante | 37 |
| 17. | Girona | 37 |
| 18. | Real Valladolid | 35 |
| 19. | Rayo Vallecano | 31 |
| 20. | Huesca | 30 |
Komentarze (1)