Terminarz Barcelony i Liverpoolu przed półfinałem Ligi Mistrzów

Dariusz Maruszczak

18 kwietnia 2019, 10:00

Mundo Deportivo

51 komentarzy

W półfinale Ligi Mistrzów Barcelona zmierzy się z Liverpoolem. Mundo Deportivo przedstawia terminarz meczów obu drużyn przed ich bezpośrednim starciem.

Większy margines błędu w rywalizacji w rozgrywkach krajowych ma Barcelona, która jest już o krok od mistrzostwa Hiszpanii. Podopieczni Ernesto Valverde mają dziewięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Atlético na sześć kolejek przed końcem sezonu. Trzy zwycięstwa w meczach z Realem Sociedad, Alavés i Levante dałyby Blaugranie tytuł jeszcze przed rywalizacją z Liverpoolem. W takiej sytuacji spotkanie z Celtą, które odbędzie się między starciami półfinałowymi Ligi Mistrzów, mogłoby zostać wykorzystane do przeprowadzenia rotacji w składzie. Na niekorzyść Katalończyków wpływa natomiast to, że przed pierwszym meczem z Liverpoolem zagrają w trzech spotkaniach Primera División, a The Reds - w dwóch starciach Premier League. W dodatku ostatnia rywalizacja przed Ligą Mistrzów Barcelonę czeka dzień później od Anglików.

Z kolei Liverpool ma dwa punkty przewagi nad Manchesterem City w Premier League, ale podopieczni Pepa Guardioli rozegrali jeden mecz mniej. Dlatego też The Reds nie mogą tracić punktów w walce o pierwsze mistrzostwo Anglii od 1990 roku, na które z utęsknieniem czekają kibice na Anfield. Przed pierwszym starciem z Barceloną Liverpool czeka rywalizacja z Cardiff i Huddersfield, a przed rewanżem z Katalończykami zmierzą się z Newcastle. Na korzyść podopiecznych Jürgena Kloppa przemawia to, że wszyscy trzej ligowi rywale należą do najsłabszych w stawce. Mimo to Liverpool nie ma żadnego marginesu błędu, w przeciwieństwie do Barcelony. Ponadto przed drugim spotkaniem to Barça będzie miała o jeden dzień odpoczynku więcej.

Terminarz
BarcelonaLiverpool
DataRozgrywkiMeczDataRozgrywkiMecz
20 kwietnia33. kolejka LaLigiBarcelona - Real Sociedad21 kwietnia 35. kolejka Premier League Cardiff - Liverpool
 23 kwietnia34. kolejka LaLigi Alavés - Barcelona 26 kwietnia 36. kolejka Premier League Liverpool - Huddersfield 
27 kwietnia 35. kolejka LaLigi Barcelona - Levante  1 majaPierwszy mecz półfinału LM Barcelona - Liverpool
 1 maja Pierwszy mecz półfinału LM Barcelona - Liverpool 5 maja 37. kolejka Premier League Newcastle - Liverpool 
 4 maja36. kolejka LaLigi Celta - Barcelona 7 maja  Drugi mecz półfinału LM Liverpool - Barcelona 
7 maja Drugi mecz półfinału LM Liverpool - Barcelona   12 maja 38. kolejka Premier League Liverpool - Wolverhampton

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

mam nadzieje ze Liverpool w koncu zostanie Mistrzem Angli ,, które jest dla nich większym priorytetem nie wygranie LM ,z kolei Barca ma juz mistzostwo w kieszeni moze się skupić na LM

Panie i Panowie!

Na mecz Z RSSS once de galla i 3 punkty.
To samo 3 dni później na Alaves - i tutaj, jeśli Barca wygra to:
Na Levante u siebie mimo wszystko drugi skład i jak wyjdzie to wyjdzie, a jak nie to nic się nie stanie... Najważniejsze, by zdobyć pewną przewagę nad Liverpoolem (jeśli nie zawali rewanżu) w postaci bardziej wypoczętych nóg. Ponadto, jeśli wygrają to grają już półfinał jako Mistrz La Liga, a jeśli przegrają to nie ma płaczu (poza tym Levante jest wtedy bliżej utrzymania, a ten zespół często urywa punkty Realowi, więc wolałbym, żeby pozostał w La Liga).

A jeśli Barca zremisuje lub przegra na wyjeździe z Alaves to:
Na Levante trzeba by było wystawić mieszankę podstawowego składu i ławki.

Natomiast przed rewanżem na Anfield gramy na wyjeździe z Celtą (która z Aspasem gra o życie zwłaszcza w meczach u siebie) i wtedy koniecznie musi wybiec podobna jedenastka do tej z meczu z Huesca - najprawdopodobniej przegrają - z obu powyższych powodów - ale zbiorą cenne doświadczenie i EV będzie mógł podpatrzyć tych, których widzi w Barcy w następnym sezonie.
Tak czyniąc jest bardzo duża szansa, że Barca (czyt. podstawowy skład) podejdzie do obu meczów półfinałowych LM mając aż tydzień czasu wolnego - w porównaniu do Liverpoolu.

Warto jeszcze dodać, że jak City i Liverpool będą zgodnie wygrywały swoje mecze w PL to Liverpool przed meczem na Camp Nou musi wygrać u siebie ze zdegradowanym już do Championship - Huddersfield, co zapewne uczyni mocno rezerwowym składem.
Więc i oni będą na pierwszy mecz mocno wypoczęci. To jednak nie wpłynie na moc Barcy ;-)

Sytuacja jednak będzie zgoła odmienna przed rewanżem - kiedy Liverpool zagra na wyjeździe z Newcastle, które co prawda ma już zapewnione utrzymanie (jeśli nie zdarzy się katastrofa), ale należy wziąć pod uwagę Beniteza, kibiców Srok itp - Klopp nie będzie mógł na pewno wystawić drugiego garnituru.

Tak więc, pomimo naprawdę dobrej passy Liverpoolu (dzisiaj pokazali pewnie Chelsea, która gra o życie w LM), to jestem dobrej myśli. Barca to Barca! I czuję, że w tym sezonie przeżyjemy piękne chwile na 3 frontach!

Tako rzecze czarny ;-)
Pozdrawiam

Liverpool bardziej pragnie mistrzostwo zdobyć niż LM wygrać. Wszystko przez Gerrarda :)
Swoją drogą oni mało co rotują. Środek jest nasz, tylko musimy w nich wjechać jak Pitbull w kure!

Sporą przewagą z naszej strony jest fakt, że Liverpool nie może sobie odpuścić ligi do samego końca bo City im nie odpuści tym bardziej, że City skoncentruje się wyłącznie na mistrzostwie. My mamy natomiast pewien bufor bezpieczeństwa na ewentualne wpadki i może nie jest to ten bufor, który mogło stosować Juve grając praktycznie rezerwowym składem w lidze ale to nadal jakieś zabezpieczenie.

Liverpool w lidze do samego końca będzie grał na maxa o mistrzostwo, Barca przed pierwszym meczem z The Reds będzie grała u siebie z 16. obecnie Levante, czyli tak, jak w meczu z Hueską, trener spokojnie może wystawić drugi garnitur. W takim wypadku, najlepsi piłkarze Barcelony będą mieli 3 dni więcej odpoczynku.
Jeśli zaś chodzi o rewanż to Liverpool ciągle swoje mecze ligowe będzie musiał grać pierwszym składem. Barcelona nawet gdyby mecz z Celtą grała w najsilniejszym zestawieniu, to i tak będzie miała jeden dzień więcej na odpoczynek niż The Reds.
Sytuacja w tabelach obu lig i terminarz przemawia za Barceloną.

Liverpool bardzo dużo odpoczywa. Grają tylko w 2 rozgrywkach. BPL dużo wcześniej wystartowała i później kończy, intensywny kalendarz miała w grudniu, a teraz drużyny sporo odpoczywają między meczami. Tak naprawdę Barca ma dużo intensywniejszy kalendarz i jeśli ktoś liczy na fory tutaj, to słabo może być.

Atletico gra wyjazd z Eibar i u siebie z Valencią. Jak dobrze pójdzie to mistrza można mieć jeszcze przed meczem z Levante.

Czyli z Levante rezerwy będą grać

Mam nadzieje że Szpaku skomentuje to spotkanie :)

Martwi mnie ze rewanż na wyjeździe , w ostatnichnlatavhbzawsze jak rewanż nie był u nas odpadalismy

To absurd, że przed rewanżem Liverpool ma tylko 2 dni przerwy. Na ich szczęście rewanż jest u nich, nie muszą podróżować. Na wyjazdowy mecz z Newcastle muszą wystawić rezerwy - na pewno się nie cieszą.

Z sociedad i alaves podstawowy, z levante podobnie do huesci, a z celtą trochę rotacji ale też nie aż tyle co z levante, ale tak żeby rakieta, busi, lenglet i może jeszcze ktoś odpoczeli

Liverpool ma nie wygodną sytuację bo 5 maja gra mecz ligowy i dwa dni później półfinał u siebie, więc mogą się potknąc na anfield szczególnie że muszą grać 1 skladem

na RSSS i Alaves pierwszy skład, może z małymi rotacjami, na Levante i Celtę rotacje większe i tyle

Liverpool bedzie walczyl do ostatniej kolejki o mistrzostwo. Skoro City odpadlo z LM to zadanie staje sie jeszcze trudniejsze dla The Reds.

Dobrze, że pierwszy mecz zagramy w środę, nie we wtorek.
Nie wiem jaki terminarz sobie życzył Valverde, ale chyba lepiej zagrać sobota-środa niż sobota-wtorek.
Taki naturalny cykl meczowy z trzema dniami wolnymi pomiędzy spotkaniami.

Rewanż we wtorek w moim odczuciu jest również bardziej korzystny dla nas.

Dobrze by było, aby City wygrywali swoje mecze, to oczywiste, ale mają trudnych przeciwników. Już w sobotę Tottenham u siebie, a za chwilę wyjazd na Old Trafford.

Czy Valverde będzie robił rotacje większe lub mniejsze, przed pierwszym spotkaniem lub przed rewanżem, nie wiem.
Zostawmy to jemu. Wierzę, że dokona odpowiednich ruchów kadrowych, aby zameldować się w finale w Madrycie.

Będzie dobrze :)
VeB!

Coś pozmieniają. Niemożliwe, że Live zagra 5 maja z Newcastle a 7 rewanż z nami.

Hmm pierwszy mecz u siebie gramy. Nie jest to chyba najlepsza informacja

Za wszelką cenę coś strzelić i nie stracić na CN. Potem mądrze zagrać na Anfield i ich zabiegać. W teorii łatwizna :D

#frytkidotego

No to trzeba się przejść do kina na ten meczyk. Oby to był spektakl w wykonaniu Barcy.

Jeśli Ernesto będzie mądrze rotował i zużywał siły zawodników, to fizycznie możemy ich zjeść.

Według mnie pierwsze dwa mecze ligowe bez większych rotacji, z Levante rezerwy powinny zagrać.

Mecz Celta- Barca do odpuszczenia. Najlepiej jakby już był majster zdobyty.

To nic że rozegramy mecz więcej,nie to będzie istotne...
Ważne jest,że nie musimy wypruwać sobie żył na ligowym podwórku bo tu mamy wszystko pod kontrolą.
Przed wielkim finałem (mam na myśli końcówkę sezonu na wszystkich frontach) ważne będzie aby nikomu z once de gala nie przyplątał się jakiś uraz.

Szkoda ze na telefonie prawej strony tabeli nie widzę. Chyba za mały wyświetlacz mam w telefonie :)

Skoro crvena potrafiła ich zdominować i wbić 2:0, to my możemy im nawet 4:0 nastukać. Na anfield grać jak totki wczoraj z MC.

Ostatnia prosta, ale ten sezon szybko leci..

To na levente duże rotacje muszą być, pierwszy mecz u siebie bardzo ważny.

1 maja pierwszy mecz w Barcelonie