Barcelona po czterech latach wraca do półfinału Ligi Mistrzów!

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2019, 19:51

557 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Manchester United FC

MUN

  • Lionel Messi 16', 20'
  • Philippe Coutinho 61'
  • Wtorek, 16 kwietnia 21:00
  • Camp Nou
  • Polsat Sport Premium 1

Wreszcie dobiegła końca zła seria Barcelony, podczas której Katalończycy trzy razy z rzędu odpadali z Ligi Mistrzów już na etapie ćwierćfinału. Podopieczni Ernesto Valverde wygrali dziś z Manchesterem United 3:0 i awansowali do najlepszej czwórki rozgrywek.

Cztery lata dla niektórych mogą wydawać się krótkim okresem, ale dla piłkarzy to prawdziwa epoka. Zwłaszcza gdy mówimy o takim okresie niepowodzeń w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na świecie. Nie na darmo Leo Messi przed rozpoczęciem sezonu jasno wskazał na Ligę Mistrzów jako główny cel katalońskiego klubu. Dziś padła kolejna przeszkoda na drodze Barcelony do wygrania tych rozgrywek po raz pierwszy od 2015 roku. Została ona wręcz staranowana przez kapitana Blaugrany.

Kiepski początek

Manchester swoje zamiary pokazał błyskawicznie i pierwszą groźną akcję stworzył już w pierwszej minucie meczu. Podania za linię obrony od Paula Pogby nie wykorzystał jednak Marcus Rashford. O dość nerwowym początku w wykonaniu Barcelony świadczy również jedna z następnych sytuacji, gdy podopieczni Valverde nieco spanikowali w polu karnym, ale ostatecznie udało im się uniknąć niebezpieczeństwa. W jedenastej minucie sędzia Felix Brych odgwizdał rzut karny po ataku Freda na dobiegającego do piłki odegranej przez Philippe Coutinho Ivana Rakiticia. Niemiecki arbiter po obejrzeniu ponownie tej sytuacji na monitorze odwołał jednak swoją początkową decyzję i grę zaczęli piłkarze Manchesteru.

Messi wkracza do gry

Messi nie mógł więc wykonać rzutu karnego, ale to nie oznacza, że nie wykonał wyroku. W szesnastej minucie Argentyńczyk ograł Freda i uderzeniem w swoim stylu zza pola karnego w dolny róg bramki wyprowadził Barcelonę na prowadzenie. To nie było jednak wszystko. Cztery minuty później Messi tym razem strzelił z dystansu prawą nogą. Nie było to najwyższej jakości zagranie, ale jednak znalazło drogę do bramki po katastrofalnym błędzie Davida de Gei. Trafienia kapitana Barcelony zgasiły entuzjazm Manchesteru, którego nie było stać na zbyt wiele do końca pierwszej połowy. Barça mogła i wręcz powinna podwyższyć prowadzenie w doliczonym czasie gry, ale po kolejnej znakomitej akcji Messiego, w której Argentyńczyk trzykrotnie zakręcił Philem Jonesem, Sergi Roberto trafił w de Geę. Do przerwy Barcelona prowadziła z Manchesterem 2:0 i pewnym krokiem zmierzała do awansu.

Pierwszą dobrą okazję do zdobycia kolejnego gola podopieczni Ernesto Valverde stworzyli sobie już na samym początku drugiej połowy, gdy po podaniu Luisa Suáreza strzał Messiego zablokował Ashley Young. W 60. minucie Barcelona podwyższyła prowadzenie. Genialne podanie Messiego z własnej połowy odebrał Jordi Alba, który odegrał piłkę do Philippe Coutinho. Brazylijczyk ustawił futbolówkę na swojej ulubionej pozycji i pięknym uderzeniem umieścił piłkę w bramce. Barcelona grała już z pełną swobodą, a Messi próbował nawet pokonać de Geę przewrotką, ale uderzenie nie było celne.

Spokój

Ernesto Valverde mógł ze spokojem przeprowadzić klasyczne dla siebie zmiany: Sergiego Roberto zastąpił Nélson Semedo, a Arthura - Arturo Vidal. Manchester przy nielicznych próbach ataku miał trudności ze stworzeniem sobie dogodnych okazji bramkowych. Niezłe podanie za linię obrony otrzymał Rashford, ale nie zdołał dobrze przyjąć piłki i ta trafiła w ręce Marca-André ter Stegena. Z kolei strzał z dystansu Jessego Lingarda poszybował ponad bramką. Golkiper Barcelony zdołał jednak wykazać się w końcówce spotkania, gdy zatrzymał uderzenie głową Alexisa Sáncheza. Chilijczyk pojawił się na boisku dziesięć minut przed końcem spotkania i został owacyjnie przywitany przez kibiców zgromadzonych na Camp Nou. W doliczonym czasie gry de Gea obronił jeszcze jeden strzał Messiego. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i Barça pokonała Manchester 3:0, awansując do półfinału Ligi Mistrzów po czterech latach przerwy. Blaugrana wygrała wówczas całe rozgrywki. Jak będzie teraz?

FC Barcelona: ter Stegen; Roberto (71' Semedo), Piqué, Lenglet, Alba; Rakitić, Busquets, Arthur (75' Vidal); Messi, Suárez, Coutinho (81' Dembélé).

Manchester United: De Gea, Jones, Lindelöf, Smalling, Young, Fred, MacTominay, Pogba, Lingard (80' Alexis), Rashford (73' Lukaku), Martial (65' Dalot).

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
oxo

Nareszcie.Niesamowity mecz,niesamowita drużyna,niesamowity Leo.Cou,który w końcu chyba zaczyna łapać formę,obrona,która gra jak jeden monolit,Busi też zaczyna grać znów na swoim,nieosiągalnym dla innych defensywnych pomocników,poziomie.Tak trzymać!Oby tak dalej!

Kiedy gramy ten półfinał z liverpoolem? 30 kwietnia czy 1 maja ? I kiedy będzie wiadomo i od czego to zależy? Nie kumam tych wszystkich zasad

Gra mogła się podobać ale z Liverpoolem musimy zagrać jeszcze lepiej. Na nich sam Messi nie wystarczy... no i bez tego typu nerwowych początków:)

Początek wczorajszego meczu był w naszym wykonaniu tragiczny. W pierwszej chwili miałem wrażenie, że oglądam feralne spotkanie z Romą. Na szczęście po raz kolejny sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło: ''Niewykorzystane sytuacje się mszczą''. Messi po raz kolejny pokazał jak ważnym jest dla nas graczem prowadząc Barcę do upragnionego sukcesu. To wyglądało jak sygnał do ataku wydany przez generała armii. Wydaje mi się, że błąd Davida zupełnie wybił z rytmu graczy z United a trzecia bramka przelała czarę goryczy. Mój spokój odnośnie tego dwumeczu okazał się słuszny. Bardzo cieszę z tego awansu do półfinału LM patrząc na lata posuchy w tej kwestii. Teraz pozostaje czekać na dopełnienie formalności i awans Liverpoolu. Wiem, że piłka już nie takie rzeczy widziała, ale osobiście nie wierzę w awans Porto. Na szczęście to już nie nasze zmartwienie i teraz w spokoju możemy świętować wielki sukces naszego klubu w spokoju czekając na półfinałowego rywala.
Brawo Panowie!
VEB!!!

Hej Smalling, pokazał?

Ktoś się orientuje kiedy ruszy sprzedaż biletów na półfinał ? Oczywiście dla zwykłych śmiertelników ;)

Gratulacje. Myślę że zeszło z nich ciśnienie. Mamy półfinał i gramy najlepiej z wszystkich drużyn LM.

Emocje wieksze były przed meczem i w ciagu pierwszych 5 minut rewanżu. Potem było juz jedynie widac roznice klasy miedzy obiema ekipami. Niemniej nie mam nic przeciwko aby podobnie było w naszych kolejnych meczach w LM.

Z MU bylo dosc latwo. MU dralo mozolnie, stratnie, bez zgrania pod bramka i strzalow groznych na bramke. Z Liberpoolem czy mam nadzieje Ajaxem w finale;) bedzie ciezej. Jeden blad nas zabije.

Najlepsze ze wczorajszego wieczoru: awans Barcy, awans Ajaxu, 3 gole zdobyte z dystansu.
Wreszcie przestali wchodzić w bramkę przeciwnika.

Tu nie było czego zbierać...
Tylko przez pierwsze pięć minut wydawało się że to będzie zacięty bój o każdy metr boiska
ale z Anglików szybko zeszło powietrze i oddali pole a sami przeszli do roli statystów.
Messi tak ich zakręcił że jeszcze długo co niektórych będą śrubokrętem wykręcać z murawy a na szczególną uwagę zasługuje Jones,który biegał za Leo chyba tylko dla towarzystwa.
Tańczył biedaczysko a to bluesa a to rocka a to sambę a Messi zmieniał mu tylko płyty
i nawet jak Anglik zdjął opatrunek to nie mógł wyczuć w jakim rytmie poleci następny kawałek.
Mamy więc awans no i teraz czeka nas przeciwnik,który chodzi w naszej wadze i takie pięć minut rozluźnieniajakie miało miejsce z MU może być brzemienne w skutkach.

Brawo, wspaniały mecz to był. Pierwsze minuty nie były pod kontrolą, ale potem wspaniale każdy piłkarz grał. Jeszcze Busi bez kartki to już w ogóle. Jest VAR i mnie to cieszy, bo teraz żadnych przekrętów nie ma w LM podczas największych meczów.

Jeszcze jak się pomyśli, że De Jong przejdzie do Barcelony i prawdopodobnie De Ligt, no cud, coś pięknego. 2 największe talenty w Europie z takim bagażem doświadczenia. Ajax wypuszcza młodych, ale gotowych piłkarzy do gry na najwyższym poziomie.

Jak dojdą do finału i Barca też dojdzie do finału, to piękna historia będzie. Jak pójdzie wszystko dobrze, to będzie miał okazję walczyć w finale LM na swój przyszły klub. Był już taki przypadek? No już się spłaca. Duży szum będzie na tej prezentacji De Jonga, jakby jeszcze De Ligta kupili i razem by ich zaprezentowali, to już będzie medialne zwycięstwo dla tych zawodników i Barcelony. Ale musi być szczęśliwy, nie dość, że przechodzi do jednego z największych klubów na świecie, to ma jeszcze szansę godnie się pożegnać z Ajaxem i w następnym sezonie również walczyć z Barca o najwyższe cele.

No to Johan wraca do żywych

Fantastyczny wieczór , fantastyczna noc . Nie dość , że awansowaliśmy do półfinału z wreszcie znakomitym stylem to na dodatek Ronaldo odpadł z Ligi mistrzów a sen Ajaxu dalej trwa . Lepiej ten wieczór z ligą mistrzów nie mógł się ułożyć . Barca zagrała znakomicie , po za pierwszymi 5 minutami cały mecz kontrolowaliśmy przebieg spotkania i graliśmy efektownie . Messi zagrał na poziomie nieosiągalnym dla innych piłkarzy , po kilku nieudanych ćwierćfinałach w jego wykonaniu ten wreszcie był znakomity , Coutinho w drugiej połowie również odpalił ta bramka tylko to potwierdziła , wszyscy zagrali na świetnym poziomie . Gratulacje dla drużyny i czekamy na półfinał z zepewne liverpoolem . Ależ to będzie ciężki bój ...

Ten świetny mecz Coutinho to trochę na wyrost.. Owszem piękne trafienie ale poza tym szału nie było. Chyba że biorąc pod uwagę jego formę w obecnym sezonie to może faktycznie zagrał świetnie..

no to mi sie podoba tego sie spodziewałem , lekko łatwo i przyjemnie mozna by rzecz,manU nie był godnym przeciwnikiem teraz pół finały bedzie ciężej juz słabych druzyn nie ma....

Z perspektywy trybun to była magiczna noc!

Jestem ciekawy czy krytycy valverde dalej go zwalniają po tym jak dzisiaj zagraliśmy. VeB!

Piękny to był mecz. Nie zapomnę go nigdy.

Nie jestem fanem taktyki "grania w piłkę" jaką ma Valverde (wyniki są i oby były - tego nie neguję) kocham styl gry "tiki-taka", piłka chodzi jak po sznurku, itd. Ale dzisiaj w 2poł. zobaczyłem to w czym sie zakochałem, zobaczyłem Filozofie - przez duże "F" - Barcelony, te 45min. to był miód na moje oczy i serce... :) Oby tak dalej i nie tylko przy wyniku 2:0 czy 3:0 :)

Messi znowu pokazuje kto jest nr 1 na świecie, a Coutinho (mam nadzieję) powraca na dobre! oby tak dalej, teraz czekamy na przeciwnika w półfinale :)

Brawo Barca !

Pierwszy półfinał Barca gra w domu czy na wyjeździe?

Z Liverpoolem rewanż gramy na wyjeździe czy u siebie?

Moi drodzy, nie mogę nigdzie znaleźć, a na pewno gdzieś jest - zdjęcie Cou z zatkanymi uszami po golu :) Chciałbym to na tapetę w formie motywacji :)

Początek trochę nerwowy, lecz po strzeleniu gola chłopacy kontrolowali spotkanie. Nie ma się do czego przyczepić! Messi na swoim poziomie. Oby tak dalej! Po finał !! :)

Cou zagrał spoko ale bez przesadza , gol piękny ale bez kosmosu o jakim się tu pisze . Busi dzisiaj fajno , Messijasz to oczywiście inny wymiar ale i Somedo po wejściu całkiem ciekawie
r2

I ok.

Coutinho to świetny piłkarz wierzę w niego od samego przyjścia do Barcy i wiem że on jest stworzony by grać dla Dumy Katalonii - cudowna bramka
Świetny mecz całej drużyny, a Leo nie trzeba komentować jego trzeba podziwiać :)

❤ Visca el Barça !

Skoro nie ma się do czego doczepić w grze naszych piłkarzy (wszyscy bez wyjątku zagrali fanatycznie), to może sędzia oberwie za ukrytą stronniczość?

Co za mecz, co za wieczór. Paradoksalnie najmniej cieszy same zwycięstwo, bo było oczywiste.
Piękna odpowiedź Leo, która niejednemu zamknie jadaczkę i bardzo go przybliży do kolejnej jakże zasłużonej złotej piłki. Osobiście ten plebiscyt dla mnie nic nie znaczy, ale to się nie godzi, by ktokolwiek stał przy Messim nawet w takim plebiscycie.
Czyżby w końcu przełamanie Cou? Najlepszy mecz w sezonie i to w takim momencie. Do tego genialna cieszynka, jakby mówił gwizdaliście, jechaliście po mnie, a ja was nie słuchałem wtedy i teraz też was nie słucham.
No i na piękne zakończenie wieczoru super niespodzianka. Czarny koń znowu w akcji tym, razem wyeliminował bufonów, znaczy jego kolegów. Tu już nie chodzi, że odpadł nam potencjalnie najgroźniejszy konkurent, ale że teraz tylko jakiś niedorozwinięty człowiek może nie stwierdzić, że Messi jest najlepszy.

Super, że de jong i de light grają dalej. Niech łapią doświadczenie w LM dla nas to super:)

Śmiem twierdzić że Messi właśnie zdobył Złotą Piłkę.

Fajna cieszynka Coutinho z zatkanymi uszami - symbolicznie

Bardziej jak samego Liverpoolu to ja obawiam się sędziów,którzy nawet z VAR-em są ślepi.Jak można było anulować karnego na Ivanie to dla mnie nie do pomyślenia.Żeby było ciekawiej to Angole często mieli w tym sezonie na odwrót,to znaczy sędziowie raczej im sprzyjali.Mam nadzieję,że sędziowie oglądając raz jeszcze to spotkanie dostrzegą w końcu przewinienie Freda

Brawo Cou, usta pozamykane hejterom i tym co przed meczem domagali się Dembele.

Oprócz awansu mega cieszy świetny mecz Coutinho!

Jeszcze ktoś ciekawy czemu Coutinho w podstawowym składzie?

Czy myślicie o tym samym, co Johan? Finał FCB-Ajax ?

Niech ktoś jeszcze raz mi powie, że De Gea to najlepszy bramkarz świata obecnie, to zafunduję pobyt w szpitalu psychiatrycznym :D

Brawo Barca, brawo Ajax ...

Coutinho dzisiaj pokazał, że wraca do formy.

Gdzie są teraz ludzie płaczący o zwolnienie Ernesto Valverde?

Brawo brawo brawo teraz zjechać Liverpool w półfinale i potem City w finale i mamy szósty puchar, a co do Ajaxu czapki z głów .

Piękny dzień dzisiaj,triumfuje prawdziwy futbol.Kocham takie dni.Finał Barca-Ajax to marzenie i wcale nie ściętej głowy.Teraz trzeba przygotować się na Liverpool,Ajax ma teoretycznie łatwiejsze zadanie.Żałuję jak cholera,że nie wyszedł mi wyjazd na dzisiejsze spotkanie.

Przed pierwszym meczem pisałem tutaj że wygramy dzięki bramkom Messiego Cou i Suareza.
Piękny wieczór! Visca el Barça!

To Cruyff w Niebie ma święto...

Prawdopodobnie dzisiaj został wyłoniony zwycięzca złotej piłki za ten rok ;)
Cudowny wieczór, Ajax jest bliski kazdemu sympatykowi Barcelony, drugi raz dokonali wielkiej rzeczy w tej edycji LM, brawo dla nich ;)
Swoja droga finał Barca-Ajax byłby piekny, Pan Cruijff cieszyłby sie ogladajac taki meczyk z góry ;) Ale najpierw półfinał, 2 mecze dziela nas od mozliwosci ponownego wejscia na Europejski tron ;)
Zastanawiam sie tez czy na naszych piłkarzy tak działa Camp Nou czy to tez kwestia odpoczynku, naprawde dzisiaj widziałem inna drużyne ;)
A powroty Leo wskazuja co jest jego celem nr. 1 ;)
Ten mecz potwiedził tez ze Smalling miał sposób na powstrzymanie Leo, troche niesportowy ale byc moze inaczej sie nie da :D
,,Jak go pokonac? Kijem we śnie, na boisku nie ma szans" parafrazujac cytat z filmu ,,Obłędny rycerz"
Moze ktos przeczyta moje wypociny, jesli tak to życze dobrej nocy!!!

Brawo! To może być nasz rok!

Coutinho co wpakował nie mam pytań :-)

Ronaldo płakał nie z powodu przegranej tylko ze Leo będzie miał więcej od niego złotych piłek.

Piękny mecz!
W 1 połowie ustalili wynik, a Messi pokazał jak się wkręca kołki w ziemię. W 2 pokazali MU jak się gra w piłkę, a w 89 minucie ter Stegen pokazał de Gei jak broni najlepszy bramkarz świata. Veb!

Messi po długiej przerwie strzela i to dublet na wagę półfinału LM, Coutinho się przełamuje w fantastyczny sposób, Ajax wyrzuca Juventus, oj jakby to był weekend to mocno bym świętował ten wieczór.

A Ajax dobija Juventus. Brawa dla nich.

Dobry mecz cou a jeszcze lepsze uderzenie oby to był ten moment :)

Valdek gdzie rotacje!? O nie, znowu Rakitic! Itp. Itd. Teraz wiecie po co to było ;)
Możemy La Ligę dograć rezerwami do końca, dzięki czemu możemy zagrać na pełnym gazie 4 finały: w 1/2 LM w finale PK i oby! w finale LM! Visca el Barca!!!

Filipek dzisiaj całkiem niezły mecz !
Po 1 - z piłka przy nodze groźny ( wiadomo straty były ale nawet taki ktoś jak Leo czasami przez przypadek straci piłkę )
- bramka na 1 - 0 to tez w sporej czesci zasługa Cou , zabrał się z piłka , stracił ale pociągnął pressingiem co wykorzystał kosmita
- strzał w jego stylu 10/10
Dobre zawody dzisiaj

Dobrze, że De Jong zaklepany,bo coś mi się wydaje, że Ajax by go nie puścił :)

Messi - mistrz, mistrzunio, król :) awans - miód na moje serce :) go to final!!!!

Bartek podobno już do Amsterdamu po De Lighta leci..:)