Za nami 31. kolejka LaLigi 2018/19, być może kluczowa w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii. W bezpośrednim pojedynku obrońcy tytułu z pretendentem górą była FC Barcelona, zaś Atlético znacząco zmniejszyło swoje szanse na powtórzenie osiągnięcia z 2014 roku. Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek Blaugrana ma jedenaście punktów przewagi nad grupą pościgową i już tylko kataklizm mógłby strącić ją z pierwszego miejsca. Oto przegląd wydarzeń minionego weekendu z hiszpańskich boisk.
- Hitowe starcie 31. kolejki LaLigi odbyło się w sobotni wieczór na Camp Nou. Stawką pojedynku dla Atlético było zachowanie szans na mistrzostwo Hiszpanii, zaś Barça dzięki zwycięstwu mogła już zacząć przymierzać koronę. Presji związanej z tak ważnym spotkaniem niestety nie wytrzymał Diego Costa, który już po niecałych 30 minutach musiał opuścić boisko po czerwonej kartce za słowny atak na sędziego. Osłabione Atlético długo się broniło, ale w końcówce niezawodni Leo Messi i Luis Suárez dali Blaugranie zwycięstwo. Argentyńczyk stał się dzięki temu zawodnikiem z największą liczbą wygranych w LaLidze w historii (335).
- W pierwszej rundzie sezonu Eibar nie dał szans Realowi Madryt na własnym boisku i wygrał aż 3:0. W rewanżu Baskowie również mieli chęć sprawić niespodziankę i wyszli na prowadzenie na Santiago Bernabéu po golu wypożyczonego z Barçy B Marca Cardony. W drugiej połowie do głosu doszedł jednak Karim Benzema, którego dwie bramki z główki ostatecznie dały Realowi zwycięstwo 2:1. Francuz to w tym sezonie najlepszy specjalista od goli strzelanych głową, razem z Cristhianem Stuanim. Obaj mają na koncie po sześć takich trafień.
- Pierwszym spotkaniem 31. kolejki były derby Katalonii na Estadi Montilivi, gdzie Girona podejmowała Espanyol. W tym emocjonującym meczu bohaterem gości został autor dwóch goli Sergi Darder, który zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 2:1. Do historii LaLigi przeszedł także wyczyn Cristhiana Stuaniego. Urugwajczyk wykorzystał 16. rzut karny z rzędu i ustanowił najlepszą serię pod tym względem na poziomie ligi hiszpańskiej.
- Rayo Vallecano nie zamierza składać broni i wciąż walczy o pozostanie w Primera División na kolejny sezon. W 31. kolejce zespół z Madrytu pokonał u siebie faworyzowaną Valencię 2:0, dzięki czemu ma już tylko trzy punkty straty do ostatniego "bezpiecznego" miejsca w tabeli. Los Che utrudnili sobie natomiast zadanie w walce o czwartą lokatę, premiowaną awansem do Ligi Mistrzów.
- W niedzielę odbyło się aż sześć meczów LaLigi, w których również nie zabrakło emocji. Aspirujące do gry w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów Getafe odniosło kolejne jednobramkowe zwycięstwo w spotkaniu z Athletikiem, Deportivo Alavés podzieliło się punktami z Leganés, a Sevilla pokonała 2:0 Real Valladolid po dwóch golach w końcowych minutach. Celta Vigo wygrała 3:1 z Realem Sociedad, dzięki czemu wydostała się ze strefy spadkowej, ostatnia w tabeli Huesca wywiozła punkt ze stadionu Levante (2:2), a na zakończenie 31. serii gier Real Betis okazał się lepszy od Villarrealu dzięki dubletowi Giovaniego Lo Celso.
Komentarze (1)