FC Barcelona B była bardzo blisko zwycięstwa z Cornellą i powiększenia swoich szans na awans do Segunda División A. Podopieczni Garcíi Pimienty prowadzili 2:0, ale ostatecznie zremisowali 2:2, przez co tracą sześć punktów do miejsca dającego grę w barażach. Do rozegrania pozostało zaledwie sześć kolejek.
Barça B wyszła na boisko przekonana, że jej szanse na awans w dużej mierze zależały od zwycięstwa w dzisiejszym meczu. Na początku spotkania kontuzji doznał Monchu, a klub poinformował już, że zawodnik przejdzie jutro badania medyczne. Zastąpił go Carles Pérez, przez co Alex Collado został przesunięty nieco do tyłu. To właśnie Collado przeprowadził dobrą akcję z Wagué w 22. minucie spotkania i otworzył wynik spotkania. Niedługo później był blisko kolejnego trafienia, tym razem po akcji drugim skrzydłem. Aktywność Barcelony zaowocowała jeszcze m.in. kontrą zainicjowaną przez McGuane’a. Gol na 2:0 padł po indywidualnej akcji Wagué, który na granicy pola karnego uderzył lewą nogą i zaskoczył Ramona. Rywale nie mieli już nic do stracenia i rzucili się do odrabiania strat, ale do przerwy Barça utrzymała wynik.
Po przerwie gracze Xaviera Calma w dalszym ciągu naciskali, zostawiając tym samym miejsce na szybkie ataki Barcelony. Zaowocowało to podwójną okazją Rafy Mujiki, którego uderzenie obronił Ramon. W dalszej części spotkania Cornella całkowicie przejęła kontrolę, stwarzając bardzo wiele sytuacji bramkowych. W 64. minucie Pere uderzył w słupek, a pięć minut później Borja wysłał przeciwnikom ostrzeżenie, trafiając do siatki. Piłkarze Garcíi Pimienty nie umieli odmienić dynamiki starcia i na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry wypuścili zwycięstwo z rąk. Carlos Esteve strzelił gola z rzutu wolnego, a trzeba odnotować, że gospodarze mogli nawet wygrać, gdyby nie interwencja Iñakiego Peñi w samej końcówce meczu.
Komentarze (10)