29. kolejka LaLigi upłynęła pod znakiem remontad. Po raz pierwszy w tym sezonie losy meczu zdołały odwrócić Celta i Athletic, a Real Madryt dopiero w końcówce spotkania z Huescą przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wielki powrót do drużyny z Vigo zanotował Iago Aspas, Atlético zdemolowało Alavés, Barcelona była górą w derbach Katalonii, a Valencia pokonała Sevillę w grze o Ligę Mistrzów. Zapraszamy na przegląd ciekawostek z 29. serii gier Primera División.
29. kolejka w pigułce
1. W piątek Athletic pokonał na wyjeździe Gironę 2:1. Mecz zaczął się jednak doskonale dla Katalończyków, ponieważ pierwszego gola strzelił Cristhian Stuani. To było ósme spotkanie w tym sezonie, w którym Urugwajczyk otworzył wynik i pod tym względem nie ma sobie równych w LaLidze. Ponadto Stuani zdobył już sześć bramek po uderzeniach głową i w pięciu najsilniejszych ligach europejskich więcej goli od niego ma tylko Leónardo Pavoletti z Cagliari (siedem). Wysiłki napastnika Girony na niewiele się jednak zdały, bo Athletic zdołał dokonać swojej pierwszej remontady w tym sezonie. W meczu wyjazdowym Los Leónes czekali na takie osiągnięcie od maja 2015 roku.
2. Barcelona pokonała Espanyol w derbach, a kluczowy znów był Leo Messi, który wciąż imponuje precyzją przy wykonywaniu rzutów wolnych. Kapitan Barcelony po raz szósty zdobył w ten sposób gola w meczach z Espanyolem, który pod tym względem jest jego ulubioną ofiarą. W sobotnim starciu Messi wyrównał też rekord Ikera Casillasa w liczbie wygranych spotkań w LaLidze (334). Argentyńczyk rozegrał jednak 65 meczów mniej od byłego bramkarza Realu Madryt. Crack z Rosario w dziesiątym sezonie z rzędu strzelił przynajmniej 40 goli.
3. Ciekawy przebieg miało spotkanie Celty z Villarrealem. Po piętnastu minutach gry goście prowadzili 2:0. Od października 2016 roku nie udało im się osiągnąć takiego rezultatu już w pierwszym kwadransie meczu. W drugiej połowie Celta zdołała jednak odrobić straty i ostatecznie wygrać 3:2. Iago Aspas udowodnił, jak ważnym jest piłkarzem dla klubu z Vigo, strzelając dwa gole, w tym pierwszego z rzutu wolnego. Napastnik nie ukrywał wzruszenia, że po długim okresie rehabilitacji był w stanie pomóc swojemu zespołowi. Aspas nie grał w podstawowym składzie Celty od 22 grudnia, a kibice Celestes do momentu jego gola musieli czekać na bramkę przez 414 minut. Co ciekawe 31-latek jest jedynym piłkarzem w Primera División, który zdobył choć jednego gola po strzale lewą nogą, prawą nogą, głową, z rzutu wolnego i rzutu karnego.
https://x.com/Tactical_Times/status/1112300983118372864
4. Atlético pokazało, że wciąż chce walczyć o mistrzostwo i pokonało Alavés 4:0. Klub z Vitorii poniósł dopiero drugą porażkę w tym sezonie na własnym stadionie, a w takich rozmiarach przegrał w obecnych rozgrywkach jeszcze tylko z Getafe. Z kolei dla Atlético było to najwyższe zwycięstwo w tym sezonie. W dodatku Rojiblancos zdobywali naprawdę piękne gole. Technicznym strzałem zza pola karnego popisał się Diego Costa, a później pozazdrościł mu Thomas Partey, który w swoim stylu huknął z dystansu i nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję. Antoine Griezmann zaliczył asystę przy jednej z bramek, ale sam nie strzelił gola w lidze od 16 lutego.
5. W najciekawszym meczu 29. kolejki Valencia pokonała na wyjeździe Sevillę 1:0 i wyprzedziła ją w tabeli. Los Che po raz pierwszy w tym sezonie znaleźli się w czołowej szóstce Primera Divison i są w lepszej sytuacji walce o grę w Lidze Mistrzów. O losach spotkania zadecydował rzut karny skutecznie wykonany przez Daniego Parejo, który udowodnił, że w tym aspekcie gry jest prawdziwym mistrzem. Od początku poprzedniego sezonu pomocnik wykorzystał wszystkie dziesięć rzutów karnych. Ponadto Parejo jest najlepszym strzelcem Valencii w LaLidze z ośmioma trafieniami na koncie. Podopieczni Marcelino idą jak burza i nie przegrali od szesnastu meczów, co stanowi najlepszą passę drużyny z Mestalla od 1942 roku.
6. Real Madryt zanotował drugie zwycięstwo pod wodzą Zinedine’a Zidane’a, choć mecz z Huescą do łatwych nie należał (3:2). Dobrą decyzją Francuza było przywrócenie do składu Isco, który strzelił drugiego gola od powrotu Zizou. We wcześniejszych 27. kolejkach Hiszpan miał na koncie zaledwie jedno trafienie. Los Blancos mogli stracić punkty, ale w 89. minucie bardzo ładną bramkę zdobył Karim Benzema. Napastnik zaliczył też asystę przy jednym z goli, czego dokonał w trzecim spotkaniu z rzędu. Huesca nie zdobyła punktu, ale została drużyną, która najszybciej strzeliła gola w swoim pierwszym meczu na Bernabéu (już w trzeciej minucie).
Komentarze (1)