Carles Puyol: Gerard Piqué jest lepszym środkowym obrońcą ode mnie

Radek Koc

26 marca 2019, 19:03

Marca

38 komentarzy

Carles Puyol udzielił wywiadu dziennikowi Marca i podzielił się własnymi spostrzeżeniami na temat aktualnej dyspozycji FC Barcelony. Były kapitan drużyny wrócił też wspomnieniami do czasów własnej kariery zawodniczej.

Powiedziałeś kiedyś, że chciałbyś grać do ukończenia 40. roku życia. Zakończyłeś jednak karierę wcześniej. W którym momencie zdałeś sobie sprawę, że nie jesteś w stanie dalej grać? 

Kiedy nie mogłem już trenować. Dwa ostatnie sezony były bardzo skomplikowane, przeszedłem wtedy trzy operacja kolana. Wszyscy wiedzą, że w moim przypadku gra i sposób rozumienia sportu to dawanie z siebie wszystkiego. Kiedy nie można dać już tego, czego człowiek sam od siebie wymaga, trzeba się odsunąć. 

Myślisz, że pokrycie Luisa Figo w El Clásico naznaczyło twoją karierę? 

Tak. Byłem już częścią drużyny od roku i bardziej niż o mnie chodziło wtedy o Luisa Figo. To było również ważne dla kibiców. Figo odszedł do największego rywala i w tamtym dniu napięcie było ogromne. Pamiętam tamtą atmosferę. Musiałem go kryć na całym boisku. Wiele razy było tak, że sędzia gwizdał, a Figo i ja dalej biegliśmy. Niczego nie słyszeliśmy. 

Jego transfer do Realu Madryt był zdradą? 

Takie rzeczy są częścią futbolu. Jednak kiedy do drużyny największego rywala odchodzi jeden z kapitanów i jeden z najbardziej kochanych piłkarzy, to zawsze boli. 

Grałeś u van Gaala, Guardioli... Jakiego trenera wybierasz? 

Van Gaal był dla mnie kluczowy. Obdarzył mnie zaufaniem w trudnym momencie i dał mi szansę debiutu. Jestem mu wdzięczny za wszystko, co było mi dane przeżyć. Rijkaard był bardzo ważny. Za kadencji Pepa nauczyłem się najwięcej i czerpałem największą przyjemność z gry. 

Byłeś kluczowym elementem drużyny Guardioli, która zdobyła sekstet. Tamta ekipa jest nie do powtórzenia? 

Nigdy nie wiadomo. Tamta drużyna grała bardzo dobrze i wiele osób, nie tylko kibiców Barçy, to potwierdziło. 

Jakie masz wspomnienia związane z meczami z Realem Madryt w 2011 roku i z tymi wszystkimi konferencjami prasowymi Mourinho? 

Konferencje są częścią meczów piłkarskich i czasami sprawiają, że jesteś zmotywowany jeszcze bardziej. To były trudne chwile, przepełnione napięciem. Ja byłem jednak wtedy skoncentrowany na moim kolanie i na tym, aby móc zagrać. 

Dlaczego Pep Guardiola nie wygrał Ligi Mistrzów z innym klubem niż Barcelona? 

Ponieważ to nie jest łatwe zadanie. Teraz wykonuje świetną pracę w Manchesterze City. Tak samo zresztą było w Bayernie. Z przyjemnością ogląda się jego drużyny w akcji. Bardzo szybko można zidentyfikować jego styl i znak firmowy. Mam nadzieję, że w finale tegorocznej Ligi Mistrzów zmierzą się Barcelona z Manchesterem City. Ludzie lubiący dobry futbol byliby wdzięczni. 

Uważasz, że Barcelona zatraciła gdzieś swój styl? 

Nie. Uważam, że Barça stara się grać, utrzymywać przy piłce i dominować w czasie spotkań. Nie zawsze jednak jest to możliwe. Jeśli zacznie się to porównywać z Barçą, w której ja miałem szczęście grać i która miała w składzie Xaviego, Iniestę... Trudno się spodziewać, abyśmy mogli raz jeszcze zobaczyć taką grę. Wciąż jednak istnieje ta sama filozofia. Barça stara się grać ten sam futbol co zawsze, ale nie jest łatwo. 

Co się stało, że ostatnio Barça nie jest w stanie pokonać bariery ćwierćfinałów Ligi Mistrzów? 

Drużyna wyglądała dobrze, ale przytrafiły jej się złe dni, a w Lidze Mistrzów płaci się za to bardzo słono. W Rzymie, w Paryżu czy przeciwko Juventusowi. Są takie dni, że nic nie wychodzi, a w takich rozgrywkach nie można sobie na to pozwolić. Trzeba wyciągnąć z tego lekcję. Zobaczymy, czy w tym sezonie uda się wygrać. 

Zabrakło odpowiedniego przywództwa w tych trudnych momentach? 

Absolutnie nie. W szatni Barçy jest kilku wielkich liderów, piłkarzy z dużym doświadczeniem i reprezentujących wielką jakość. 

Drużyna zależy od Leo Messiego? 

Kiedy masz w składzie najlepszego piłkarza na świecie, to jest logiczne, że zależysz od niego. Obok Messiego jest jednak wielu wspaniałych zawodników, którzy razem tworzą historię i mogą jeszcze wiele dać.

Dlaczego Messiemu idzie gorzej z reprezentacją Argentyny? 

Piłkarze muszą stworzyć prawdziwą drużynę, mieć jakiś pomysł na grę. Muszą dobrze grać. Argentyna ma bardzo dobrych piłkarzy, ale nie gra jak drużyna. 

Cristiano zdobywa hat-trick, a Messi natychmiast mu odpowiada. Zwracają uwagę na to, co robi ten drugi? 

Nie sądzę, żeby rzeczywiście tak było. Nie uważam, aby Messi musiał reagować na cokolwiek. Na tym polega sposób jego gry. Zawsze jest obecny. Mówienie o tym, że Leo zagrał dobrze w meczu przeciwko Lyonowi tylko dlatego, że Cristiano zdobył wcześniej trzy gole, jest pozbawione sensu. W dziewięciu na dziesięć spotkań Messi gra na gwiazdorskim poziomie. W tym dziesiątym tylko na bardzo dobrym.

De Ligt jest coraz lepszy, van Dijk pokazał wspaniały poziom. Kto jest obecnie najlepszym stoperem na świecie? 

Gerard Piqué, bez żadnej wątpliwości. 

A z dwójki Sergio Ramos - Piqué? 

Gerard Piqué. 

Piqué jest lepszym środkowym obrońcą niż ty? 

Tak. To najlepszy środkowy obrońca na świecie. Różnimy się. Jest kluczowy dla Barçy ze względu na wszystko, co wnosi do zespołu. Jest ważny ze względu na swoje przywództwo i na to, w jaki sposób rywalizuje z innymi. Jest fenomenalnym piłkarzem i moim wielkim przyjacielem. 

Arthur jest następcą Xaviego w Barcelonie? 

Może tak być. Ma 22 lata, pokazuje wielką osobowość i podobne cechy piłkarskie. Jednak porównywanie go do Xaviego jest na wyrost. Mówimy o jednym z najlepszych piłkarzy w historii tego sportu. Nie można niczego przyspieszać. Należy pozwolić Arthurowi pracować i gratulować mu tego, w jaki sposób gra. Niech obserwuje grę Xaviego, ogląda filmiki i niech się od niego uczy. 

Jak byś rozwiązał jako kapitan sprawę Ousmane'a Dembélé? 

To wspaniały piłkarz, ale czasami spóźnienia mogą się przytrafić. Trzeba pozwolić mu spokojnie pracować i pokazać, że kiedy byliśmy młodzi, również popełnialiśmy błędy. Jest w najlepszym możliwym miejscu. Niech dobrze wykorzysta tę okazję. Dzięki swoim umiejętnościom może napisać piękną historię. 

Ernesto Valverde jest odpowiednim trenerem dla Barcelony? 

Zdecydowanie tak. Bycie szkoleniowcem Barçy jest bardzo trudne, to bardzo wymagający klub. Valverde wykonuje jednak znakomitą pracę. 

Czego brakuje Coutinho, aby był w stanie odnosić sukcesy w Barcelonie? 

Myślę, że chodzi o zaufanie. Nie brakuje mu umiejętności i jakości. Udowodnił to w innych klubach, nawet w Barcelonie zaraz po swoim przybyciu. Potrzebuje zaufania. 

Neymar popełnił błąd, odchodząc z Barçy? 

Należałoby zapytać o to jego samego. Był w najlepszym miejscu i miał obok siebie najlepszych kolegów. Był bardzo kochany, ale chciał innych wyzwań i trzeba to zaakceptować. Teraz jest zbyt łatwo mówić, że się pomylił. Doznał urazów i jego drużynie nie idzie tak dobrze, jak tego oczekiwano. Przede wszystkim w Lidze Mistrzów. Przed Neymarem jednak jeszcze wiele lat kariery i kiedy ją zakończy, dopiero wtedy dokona podsumowania. 

Zwycięstwa Realu Madryt w Lidze Mistrzów przyćmiły wygrane Barcelony w LaLidze i Pucharze Króla?

Barça rozegrała dobre sezony. Innym razem Barcelona wygrywała ligę i Ligę Mistrzów, Real Madryt tylko Puchar Króla, a wyglądało to tak, jakby osiągnęli więcej. Wszystko zależy od mocy głośników. 

Co sądzisz o powrocie Zidane'a do Realu Madryt? 

Miał osiem miesięcy na przemyślenie spraw i zastanowienie się nad tym, co chciałby robić. Drużynie Realu nie poszło dobrze, odezwali się do niego i przyjął ich propozycję. Najlepiej pytać o to samego Zidane'a. 

Co sądzisz na temat Luisa Enrique na stanowisku selekcjonera reprezentacji Hiszpanii? 

To mój bardzo dobry przyjaciel. Drużyna Hiszpanii nie mogła mieć lepszego selekcjonera. Życzę mu dużo szczęścia. Chciałbym móc trenować razem z nim, wiele bym się nauczył. Obecnie w kadrze następuje zmiana pokoleniowa. Osiągnęliśmy ważne rzeczy. Wygraliśmy mistrzostwa Europy i mundial. Teraz jesteśmy świadkami zmiany. Myślę, że mamy świetnego trenera oraz dobrych zawodników, którzy mogą dokonać wielkich rzeczy.

Fot. Cansoccerchange / CC BY-SA 4.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Akurat takiego lidera, kapitana, obroncy, sciany, czlowieka brakuje i zdecydowanie nie da sie go nimik zastapic. Obronca byl wybitnym, jednym z najlepszych, moim zdaniem. Czego nie mial w technice, nadrabial sercem i to wiecej niz trzeba bylo. Zawsze ostoja i prawdziwy kapitan, inni moga sie od niego uczyc

Nie zgadzam się panie Puyol takiego jak Ty już nie będzie

To był gość !
Prawdziwy kapitan, walczak, siła, fair play.
Szkoda, że już go nie ma...
Bardzo przyjemny wywiadzik faceta z klasą. Jednak nie mogę się z nim zgodzić w kwestii tego, że Pique jest od niego lepszy. Puyol to dla mnie najlepszy stoper w historii Barcelony i jego klasy nie powtórzy już nikt.

Czy Gerard Pique jest lepszym obrońcom od Puyola ? Trochę kurtuazyjne to ze strony Tarzana ale żeby faktycznie ocenić ten fakt trzeba byłoby wykonać głębszą analizę

Fajny wywiad. Rzeczowo, na temat, wszystko w punkt.

Już nie długo przyjdzie czas że
Pique-prezydentem
Xavi-trenerem
Puyol-dyrektorem
Coś pięknego....

Gdyby on był trenerem to przynajmniej mobilizacji by nigdy w druzynie nie brakowalo i nie bylo by meczow jak w Turynie czy Rzymie w ostatnich latach. Nie wiem czy o Pikeju mowi kurtuazyjnie ale przesadził. Puyol był niepowtarzalny, jedyny, ktory potrafił grac na kazdej pozycji w obronie. Pique w najlepszej formie moze i jest na poziomie Puyola, tyle, ze te forme to ma raz na xxx czasu. Puyol nigdy nie przechodził obok spotkań jak czesto Pique.

Człowiek, który nauczył mnie "zostawiać serce na placu boju." Jedyny i niepowtarzalny Tarzan, łezka się w oku kręci jak sobie przypominam te czasy. On powinien pracować w szatni Barcy, jako ktoś w rodzaju motywatora dla naszych piłkarzy. Mam nadzieję, że kiedyś tacy ludzie jak Puyol, Xavi, Pique czy Iniesta będą rządzić tym klubem i przekazywać te wartości, które oglądaliśmy na boisku.

Prawde powiedzial. Puyola kochamy i szanujemy za jego nieustepliwosc, walke, zaangazowanie, nastawienie, fair play i tak dalej, ale Pique jest pilkarsko lepszym obronca. Natomiast z tym, ze najlepszym na swiecie moim zdaniem przesadził, aczkolwiek to tylko moje zdanie

Obaj są (byli) jednymi z najlepszych obrońców na świecie ale ciężko ich porównywać ze względu na kompletnie różną charakterystykę. Puyol to dynamika, walka na pełnych obrotach przez cały mecz, ambicja jakiej każdy piłkarz mógł mu pozazdrościć zaś Pique to stoper "dostojny", techniczek, bazujący na dobrym czytaniu gry oraz taktyki. Lwie Serce i Pan Profesor. Kiedy są (byli) w formie nie do przejścia. Z tym, że Puyol jest nie do podrobienia, jedyny w swoim rodzaju

Gdybyśmy go mieli rok temu w Rzymie to nie skończyłoby się kompromitacją.

Wiem że wielu się nie zgadza ale Pique przez swoje wahania formy jest niedoceniany. W ostatnich meczach był w świetnej formie a jak w takiej jest to faktycznie jest to obrońca najlepszy z najlepszych. Problem ze nie zawsze jest w pełni skoncentrowany i chyba w pełni przygotowany fizycznie albo nie wiem czym to spowodowane ale wtedy widać takie jego wolne ruchy. Jak gra tak jak teraz wygląda to zupełnie inaczej

Skromny ten Puyol :) Może i Pique ma lepszą technikę i jest bardziej nowoczesnym stoperem ale Puyol nie robił tyle błędów .

Z tym Pique to lekko przesadził

Akurat w ostatnich latach Pique faktycznie jest lepszy, ale dlatego, że dalej gra.

Teraz to dyplomacja do młodszego kolegi Pique nie jest na poziomie Puyola. Puyi był bardziej waleczny, zwrotniejszy, lepiej dyrygował i obroną i drużyną, miał znacznie mniejsze wahania formy. Gerard ma lepsze cechy ofensywne podania i kontrolę nad piłką ale miewał okresy gdy grał w kratę przez co Tarzan go przerasta.

Z całym szacunkiem i sympatią dla Pique, Puyol był o klasę lepszym obrońcą. Pique to światowa czołówka ale Puyol to czołówka obrońców wśród legend tej dyscypliny. Za czasów Puyola i Pique mieliśmy najlepszy środek defensywy na świecie. Problemy się zaczęły się gdy liderem obrony miał zostać sam Pique. Nasza defensywa już nigdy była tak dobra jak za Carlesa i Gerarda grających razem.

Mocno przesadził...

https://www.youtube.com/watch?v=vjE2O0WRjHQ" target="_blank" rel="nofollow">[Zobacz link: https://www.youtube.com/watch?v=vjE2O0WRjHQ]
Polecam obejrzeć nie wiem, który obrońca na świecie by się tak zachował jak on w 2:40 mówcie co chcecie ale dla mnie w sercu to był i będzie najlepszym obrońcą w historii to jaką walecznością potrafił walczyć to aż trudno opisać a ponadto charakter walczaka,bezkonfliktowy ,odciągał przeciwników , którym coś nie pasowało, szybkość też miał dobrą są nawet filmiki jak zasuwał z końca boiska. To był obrońca , który miał poukładane w głowie i był prawdziwą skałą a także legendą na obronie aż łza w oku leci jak pomyśli się że go już nie ma :( Zachowanie z Abidalem czapki z głów . Aż przykro że go już niema :(

Pique jest lepszym środkowym obrońcą, ale Puyol jest lepszym piłkarzem.

Pamiętam te czasy jak Pique i Puyol razem stanowili o sile naszej obrony. Piękne czasy.

Umiejętnościowo może i lepszy, ale na pewno nie resztą

Przy jego sposobie gry granie do czterdziestki było niemożliwe...
Tarzan zawsze dawał z siebie więcej niż to możliwe i prędzej czy później musiał zapłacić za to
urazami,które wyeliminowały go z czynnego uprawiania sportu.
A czy Piqieta jest lepszym obrońcą od niego to już niech każdy oceni indywidualnie.

Mistrz nad Mistrze. Nie było lepszego od Ciebie!!. Większość graczy można znaleźć na YT w filmikach o cudownych zagraniach, technice itp. Ciebie natomiast zawsze można oglądać w serii Sport + Respect.
Zawodnik, który gdy mu urwało nogę to wstawał przyklejał ją i biegł dalej. Nie wchodził w brudne zagrywki, przepychanki, prowokacje. Za coś takiego potrafił opieprzać swoich (hello Pique), a nawet bronić "winnego" przeciwninka przed swoimi kolegami.
Brakuje ciebie!!!!

Ale to prawda. Pique w formie jest lepszy od Puyola (z czasów świetności) w formie. Puyol za to miał coś czego do tej pory nie ma w żadnym piłkarzu Barcy (odrobinę tego "czegoś" miał Mascherano, ale jednak cwaniakował co jakiś czas), był prawdziwym liderem.
Do tej pory nie zapomnę jak Barca w jednym El Clasico straciło na samym początku meczu bramkę, a Puyol wszystkich motywował, z tego co pamiętam ostatecznie wygrała Blaugrana. :)
Dlatego pozostaje to moja ulubiona para stoperów, chociaż gdy Puyol grał to Pique nie był jeszcze aż tak doświadczony, to wspaniale się uzupełniali i było widać między nimi chemię.

Jak Barcainfo wrzuał urywki tego wywiadu to Puyol nie powiedział wprost, że Pique jest lepszy od niego... Komu tu wierzyć ... :'(

Skromność skromnością Carles, ale nie przesadzaj! xD