Dziennik Marca zauważa, że wielkim bohaterem spotkania w Sewilli z Betisem był, poza Leo Messim, Ernesto Valverde. Gazeta chwali go nie tylko za wczorajszy mecz, ale również za całokształt jego pracy w bieżącym sezonie.
Zdaniem dziennikarzy Valverde zachwyca takimi aspektami jak umiejętność taktycznego przygotowania zespołu, dostosowanie się do przeciwnika, reakcja na boiskowe wydarzenia czy wreszcie umiejętne szafowanie siłami piłkarzy i zrównoważone wykorzystanie zasobów kadrowych. Niejako na potwierdzenie tezy Marca przytacza słowa Leo Messiego wypowiedziane tuż po meczu z Betisem. - W żadnym momencie nie musieliśmy cierpieć z powodu gry rywala. Na boisku byliśmy bardzo dobrze ustawieni i uporządkowani. Z taktycznego punktu widzenia rozegraliśmy doskonałe spotkanie.
Valverde, zdając sobie sprawę z mocnych stron zespołu Setiena, zaproponował wyjściowe ustawienie 4-4-2. Chciał w ten sposób zagęścić środek pola, rezygnując przy tym z jednego piłkarza o bardziej ofensywnej charakterystyce (np. Coutinho). Ze szczególnie dobrej strony pokazał się Arturo Vidal, który wywierał pressing na zawodników Betisu i z sukcesem odbierał im piłki. To nie był jednak jedyny mecz, w którym Valverde zrezygnował z typowego 4-3-3. Marca przypomina, że grając z Sevillą czy Rayo Vallecano, Barça wychodziła na murawę w ustawieniu 4-2-3-1. Takie posunięcia okazały się trafione.
Szkoleniowiec Blaugrany nie wahał się także dokonywać modyfikacji w trakcie przerw. Tak było choćby w meczach z Alavés czy Realem Sociedad. Valverde szukał rozwiązań, które miały wywrzeć natychmiastowy wpływ na grę Barçy. Niektóre z jego decyzji były dość ryzykowne, jak wprowadzenie Dembélé w rewanżowym spotkaniu z Lyonem pomimo prowadzenia 2:1. Francuzowi odnowił się uraz, ale Txingurri uzyskał spodziewany rezultat w postaci kilku kolejnych bramek.
Marca podkreśla, że Valverde nie zamierza powtórzyć ogromnej wpadki z Rzymu i stara się, aby najważniejsi zawodnicy Barcelony dotarli do najważniejszej części sezonu w optymalnej formie. Dlatego w ostatnich miesiącach trener próbował w miarę możliwości rotować składem i dawać odpoczynek gwiazdom.
W analizie pracy Valverde podkreślono także dobre zarządzanie szatnią pełną wielkich gwiazd futbolu. Najbardziej wyraźne przykłady to poradzenie sobie z incydentami związanymi z brakiem dyscypliny u Arturo Vidala czy Ousmane'a Dembélé. Valverde potrafił znaleźć złoty środek i odpowiedni balans między karą a przebaczeniem. Jest również chwalony za umiejętne wspieranie Coutinho, który mimo generalnie słabej dyspozycji w tym sezonie może liczyć na wsparcie i życzliwość szkoleniowca. Valverde nie boi się odwoływać do grupy, kiedy musi rozwiązywać wewnętrzne konflikty.
Komentarze (153)