Marca: Ernesto Valverde - zwycięski strateg

Radek Koc

18 marca 2019, 22:00

Marca

153 komentarze

Dziennik Marca zauważa, że wielkim bohaterem spotkania w Sewilli z Betisem był, poza Leo Messim, Ernesto Valverde. Gazeta chwali go nie tylko za wczorajszy mecz, ale również za całokształt jego pracy w bieżącym sezonie. 

Zdaniem dziennikarzy Valverde zachwyca takimi aspektami jak umiejętność taktycznego przygotowania zespołu, dostosowanie się do przeciwnika, reakcja na boiskowe wydarzenia czy wreszcie umiejętne szafowanie siłami piłkarzy i zrównoważone wykorzystanie zasobów kadrowych. Niejako na potwierdzenie tezy Marca przytacza słowa Leo Messiego wypowiedziane tuż po meczu z Betisem. - W żadnym momencie nie musieliśmy cierpieć z powodu gry rywala. Na boisku byliśmy bardzo dobrze ustawieni i uporządkowani. Z taktycznego punktu widzenia rozegraliśmy doskonałe spotkanie. 

Valverde, zdając sobie sprawę z mocnych stron zespołu Setiena, zaproponował wyjściowe ustawienie 4-4-2. Chciał w ten sposób zagęścić środek pola, rezygnując przy tym z jednego piłkarza o bardziej ofensywnej charakterystyce (np. Coutinho). Ze szczególnie dobrej strony pokazał się Arturo Vidal, który wywierał pressing na zawodników Betisu i z sukcesem odbierał im piłki. To nie był jednak jedyny mecz, w którym Valverde zrezygnował z typowego 4-3-3. Marca przypomina, że grając z Sevillą czy Rayo Vallecano, Barça wychodziła na murawę w ustawieniu 4-2-3-1. Takie posunięcia okazały się trafione.

Szkoleniowiec Blaugrany nie wahał się także dokonywać modyfikacji w trakcie przerw. Tak było choćby w meczach z Alavés czy Realem Sociedad. Valverde szukał rozwiązań, które miały wywrzeć natychmiastowy wpływ na grę Barçy. Niektóre z jego decyzji były dość ryzykowne, jak wprowadzenie Dembélé w rewanżowym spotkaniu z Lyonem pomimo prowadzenia 2:1. Francuzowi odnowił się uraz, ale Txingurri uzyskał  spodziewany rezultat w postaci kilku kolejnych bramek. 

Marca podkreśla, że Valverde nie zamierza powtórzyć ogromnej wpadki z Rzymu i stara się, aby najważniejsi zawodnicy Barcelony dotarli do najważniejszej części sezonu w optymalnej formie. Dlatego w ostatnich miesiącach trener próbował w miarę możliwości rotować składem i dawać odpoczynek gwiazdom. 

W analizie pracy Valverde podkreślono także dobre zarządzanie szatnią pełną wielkich gwiazd futbolu. Najbardziej wyraźne przykłady to poradzenie sobie z incydentami związanymi z brakiem dyscypliny u Arturo Vidala czy Ousmane'a Dembélé. Valverde potrafił znaleźć złoty środek i odpowiedni balans między karą a przebaczeniem. Jest również chwalony za umiejętne wspieranie Coutinho, który mimo generalnie słabej dyspozycji w tym sezonie może liczyć na wsparcie i życzliwość szkoleniowca. Valverde nie boi się odwoływać do grupy, kiedy musi rozwiązywać wewnętrzne konflikty.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ludzie, Messi ciągnie ten wózek odkąd jest w drużynie - bez względu na to kto był, jest i będzie trenerem! I nie ma nic w tym złego ani nadzwyczajnego, kiedy się ma takiego cracka w zespole. Kunszt trenera to dogadanie się z nim i odpowiednie wspracie od reszty drużyny plus warsztat i motywowanie. Nawet sam Pep bez Leo nie zwojował by tyle. Vide Bayern, City. Już przestancie kwestionować Ernesta, bo wciąż wam siedzi w głowie frajerstwo z zeszłego sezonu ale pamiętajcie - drużyna przeżyła to zdecydowanie bardziej boleśnie od was wszystkich razem wziętych.

Nie przesadzajmy z tym zachwytem nad EV - ma b. silne strony ale też mnóstwo słabości - do mistrza Pepa wiele mu brakuje, nawet jak wygra wszystko!

Trzeba czekać na koniec sezonu co drużyna dzięki niemu wygra. Jeszcze na dwóch frontach wszystko się może zmienić, bo Ligę mamy już raczej wygraną.

Heheh nie ma to jak tworzenie wirtualnej, alternatywnej rzeczywistości. Można będzie powiedzieć, że jest dobrym strategiem jeśli wygramy LM (w co bardzo wątpię)
"Marca podkreśla, że Valverde nie zamierza powtórzyć ogromnej wpadki z Rzymu i stara się, aby najważniejsi zawodnicy Barcelony dotarli do najważniejszej części sezonu w optymalnej formie" :):) ?? Jakoś tego nie widać, Suarez, Rakitic, Busquets... graja do końca pomimo tego, że mamy zmienników, którzy palą się do gry. W dodatku nasz najlepszy obrońca po kontuzji nadal siedzi na ławce. W ten sposób do optymalnej formy nie dojdzie przez decydującymi rozgrywkami.. no ale tutaj powiedzmy, że były ważne mecze. Kolejne spotkania to już musi być pierwsza 11

Taki z niego strateg ze wiekszosc meczów ratował nam Messi albo Ter Stegen.

Strateg może i dobry przy czym i tak głównie Leo ciągnie ten wózek. Jak nie wygra LM w tym sezonie to nie jest żadnym genialnym strategiem, wystarczy spojrzeć na porażki w LM rok i 2 lata temu, aż szkoda słów na tamte mecze i poziom jaki Barca prezentowała. Mam nadzieję, przysłowie "do 3 razy sztuka się tutaj sprawdzi". Jak zwykle wszystko "w nogach" Leo:)

Rozpracował Betis idealnie trzeba mu to przyznać. Gosc jest naprawdę dobrym taktykiem i muszę mu to przyznać. Jednak jego niektóre decyzje są dla mnie niezrozumiałe mimo wszystko. Ciągła gra słabego Cou na skrzydle bądź zmiany w 85 minucie gdy od 60 minuty prowadzimy 3-0.

VIDAL wciąż bez czerwonej kartki - Ernesto "taktyk" Valverde.
A na poważnie, oby tak dalej trenerze, wielkie trofea cały czas w zasięgu.

Jest progres w porownaniu z poprzednim sezonem. Jednak nie mam zamiaru poki co chwalic Valverde. Ciezko bedzie zdobyc upragniona LM, ale mam tylko nadzieje ze do konca beda prezentowac sie tak jak dotychczas.

Strateg to będzie dobry jak wygramy LM. W lidze to nawet Martino walczył o mistrza w ostatniej kolejce, a przecież Atletico grało sezon życia.

No proszę a jak podali skład przed meczem z Betisem to przecież nasi znafcy z fcbarca już pisali -3pkt. To ja już nie wiem komu tu wierzyć... ;-D

Jakbyśmy jechali wszystkich po 5:1 na początku sezonu to znów w tym etapie ekipa oddychała by rękawami, a tak wychodzimy z dołka i optymalną forma na kluczową część sezonu! Oby do końca starczyło

I nagle Marca zdaniem wszystkich taka mądra.

Przeciwnicy i wieczni krytycy EV mają okazję się wykazać...

Artykuł na zamówienie fanów Ernesto ;)

Jedyną rzecza, ktora wkurza mnie w Ernesto to zmiany w trakcie meczu.

Real że wszystkiego odpadł to teraz Marca o Barcelonie pisze xD

Nic dodać, nic ująć :)

Tak naprawdę problemem kibiców jest brak rotacji i brak stylu.Valwerde nie chciał Malcoma i mówił że ma za dużo zawodników.To on jako trener odpowiada za wyniki, to on za to odpowiada.Też widzi,kto jak trenuje czy pasuję do koncepcji czy nie.Czy ma kontuzje czy nie.Co do stylu w ostatnim meczu drużyna zagrała bardzo widowiskowo bez Coutinho i Dembele.W mojej ocenie jeśli ta forma będzie rosła to trafił z nią w najważniejszy moment.Myślę że drużyna poprawiła grę w obronie.Szybsze dojscie do formy w ataku jest trudniejsze to może być spowodowane kontuzjami.A to Coutinho nie doszedł z formą po kontuzji . A to Dembele 2 razy czy 3 razy miał kontuzje.A to Suarez ze 2.A to Roberto.A to Vermalen, Umtiti,Rafinha Arthur,Messi.Pewnie jeszcze kogoś nie wymieniłem.Myślę że zawodnicy szybciej złapali by optymalną formę, gdyby nie te kontuzję.

A gdzie są te rotacje no chyba że Semedo z Roberto to rozumiem, byłby z Ernesta dobry chłop jakby rzeczywiście stosował te rotacje i więcej stawiał na młodych, widać że często brakuje mu "jaj" żeby zaryzykować czy zagrać odwazniej bo Barca to Barca i to inni mają ustawiać taktykę do nas nie my do nich, my mamy wychodzić i robić swoje czyli "niszczyć" i roznosic przeciwnika w pył :) Vamos BARCA

Valverde wykonuje świetną pracę, pod jego wodzą potrafimy zagrać na wynik. Chciałbym tylko żeby nie odsuwał się od filozofii klubu naszego DNA.

Az strach pomyśleć co będzie jak wygra tryplet.
Wszyscy hejterzy będą musieli szukać nowego obiektu do wylewania swoich zalow.
Pojazd na Barto i zarząd już był.
Pojazd na Dembele również.
Pojazd na Valverde.
Kto następny?

Znając "naszą społeczność" teraz siadziecie na Cou...

Chyba ze macie inną ofiarę?

Życzę sobie i Wam, żeby wygrać wszystko w tym sezonie. Może chociaż chwilę każdy będzie zadowolony.

Jak się cieszę, że wreszcie gazeta "głównego wroga" doceniła należycie EV w przeciwieństwie do januszowych ekspertów krytykujących go. EV doskonale wie jakimi zawodnikami dysponuje, nie ma już takich co zastąpiliby Iniestę, Xaviego czy Naymara. W pomocy oprócz defensywnych Busiego i Rakiticia ma tylko wchodzącego do pierwszego składu Arthura i do zadań specjalnych Vidala. Alena jest tylko rezerwowy. W ataku Dembele mimo ostatnich postępów nie zastąpił jeszcze Naymara. Cou jest cieniem samego siebie sprzed kontuzji. Skład nie mamy najmocniejszy. Tiki-taka już rozszyfrowana, prawie wszystkie zespoły nauczyły grać przeciw Barcelonie. A więc co nowego tu wymyślić? Lucho musiał zrezygnować bo jemu skończyły się pomysły. Najtrudniejszy zespół do prowadzenia : musi zachować swój specyficzny styl (posiadanie piłki), jednocześnie musi wygrywać ładnie. Tacy geniusze jak Pep pojawiają się raz co jakieś 15-20 lat. Przed nim byli Arrigo Sacchi, Cruyff, Renus Michel. EV nie należy do takich z pewnością ale jest szalenie wnikliwy, błyskotliwy taktyk. Przypomnijmy ten sezon, kiedy przychodzą najważniejsze mecze to Barca wygrała : otwarcie sezonu LM z Tottenham, El Clasico na Camp nou, mecz rewanżowy z Levante, z Sevilla, Real'em w PK, mecz rewanżowy z OL czy El Clasico na Bernabeu. Wtedy kiedy trzeba pokazać prawdziwe oblicze, EV pokazał. Barca grała w tych meczach nie tylko skutecznie ale i ładnie. Wiadomo, że w każdym sezonie Barca miewa kryzysowy okres. Łatwo wtedy go krytykować. Piłkarze czy trenerzy są też ludźmi, tego nie chcą lub nie potrafią zrozumieć janusze. Dla podsumowania mojego wywodu powtórzę to co najlepszy piłkarz wszechczasów powiedział po meczu z Betisem "To drużyna, która potrafi bardzo dobrze obchodzić się z piłką. My jednak nie cierpieliśmy w żadnym momencie. Byliśmy bardzo uporządkowani na boisku. Czasami trzeba się dostosować do przeciwnika. Są różne momenty i spotkania. Trzeba być przygotowanym na wszystko". To chyba wystarczy dla "inteligentnych januszy". Nikt nie zna EV i Lucho lepiej niż Messi - najinteligentniejszy wśród piłkarzy!

Tylko co z Malcolmem.... Przy 4-1 mógł zmienić Leo, dając mu minuty gry, a Królowi należyty finalny aplauz!

Płaczki z La Rambli powinny przeczytać ten artykuł. Może styl prezentowany przez Barcelonę nie jest aż tak porywający jak za Guardoli, ale trzeba przyznać, że drużyna broni się wynikami. Jeśli o mnie chodzi to nie mam nic przeciwko, żeby czasem pomęczyć się oglądając mecz na korzyść trzech punktów

a dla mnie dalej to samo zdanie, trener solidny, ale bez stylu, i zwyzywajcie mnie ale ostatnio od paru tyg nie oglądałem Barcy bo ich gra mnie nudziła. Zmienili sie ze takie zachwyty nad Valverde?

Bez jaj! Strateg - zgadzam się bardzo precyzyjny, wie jak ustawić zawodników. Nawet wypadek z Roma był b. wynikiem podejścia zawodników niż opierał się na błędach taktycznych.
Jeśli chodzi o zarządzanie forma, a szczególnie zmiennikami i odpoczynkiem piłkarzy to za ta laurkę od redakcji na bank płacił Ernesto. W przypadku kontuzji Suareza leżymy na całego, a chłop gra non stop. Kiedy był niby mądrze zmieniony przez Boatenga. Przecież on do tej pory miał 3 szanse i chyba nie w pełnym wymiarze. Już pal sześć Malcolma - choć szkoda chłopaka - 4:4:2 widać może dać radę. Mając jednak jednego napastnika i trzymanie go cały czas przez 90 minut + nie jest żadnym modelowym przykładnym zarządzaniem rotacjami.

Bardzo go krytykowałem, ale trzeba przyznać ostatnimi czasy gra się bardzo, bardzo poprawiła. Wykonał kawał dobrej roboty. Jedynie można się doczepić do niektórych decyzji mianowicie dawania szansy zawodnikom. Przykładem wczorajszy mecz, gdzie przy takim wyniku dokonał zmiany bardzo późno. Oby mu się wiodło i liczyć tylko na sukcesy

RIP krytycy Valverde.

Mam nadzieję, że Malcom odejdzie i skończy się ta Malcomania.

Oby wygrał wszystko należy się i mu i Messiemu i drużynie ....

Polcy I Polaki wiedzą lepiej..... a I Janusze jeszcze wiedzą lepiej:)

Coutinho na boisku mimo grania totalnej kapoty, Malcolm przyspawany do ławki.
Wygląda na to, że życzliwość Valdka jest mocno wybiórcza.

Jeśli zdobędzie tryplet będzie najlepszym trenerem w historii Barcy tuż za Guardiolą :D

Ujarzmienie Dembele i Vidala, oraz ogarnięcie gry po odejściu Neymara --> Gracias Valverde.

Wow, ludzie z gazet i zawodnicy z szatni potrafią docenić EV, a znajdzie się tu kilka osób co wiedzą lepiej. Np. Jakiś koleś co 12 lat ogląda mecze i zna taktyki, więc wmówi innym, że wie lepiej od EV xD

Bez dwóch zdań jeden z najlepszych trenerów na świecie, świetny strateg.

Bardzo dobry trener i to była mądra decyzja zarządu, aby go zatrudnić u nas.