Barcelona ma dylemat w sprawie przyszłości Rakiticia. Klub patrzy przychylnie na możliwość sprzedaży Chorwata w przypadku otrzymania korzystnej oferty, mając na uwadze potrzebę wzmocnienia zespołu na innych pozycjach. Tym bardziej, że latem do klubu trafi kolejny pomocnik Frenkie de Jong. Ernesto Valverde niewątpliwie chciałby jednak zatrzymać Rakiticia, który jest dla niego kluczowym zawodnikiem. Potwierdza to liczba spotkań rozegranych przez 30-latka pod wodzą Txingurriego.
Rakitić wystąpił w 94 ze 101 meczów (93%) Barcelony za kadencji Ernesto Valverde. Chorwat grał więc u tego trenera jeszcze częściej niż u Luisa Enrique, u którego pojawiał się na murawie w 159 ze 181 spotkań (88%). Ta statystyka udowadnia ogromne znaczenie Rakiticia dla Valverde, zwłaszcza że 30-latek grał na każdej pozycji w drugiej linii. Były piłkarz m.in. Sevilli i Schalke był także pierwszym zastępcą Sergio Busquetsa, gdy ten odpoczywał.
W ostatnich dwóch sezonach Rakitić był najczęściej grającym zawodnikiem Barcelony. Nawet tak klasowi piłkarze jak Leo Messi, Gerard Piqué, Luis Suárez, Sergio Busquets czy Marc-André ter Stegen nie pojawiali się na murawie równie często. W poprzednich rozgrywkach Rakitić zagrał w 55 z 59 meczów, a w obecnej kampanii wystąpił w 39 z 42 spotkań. Łącznie brał udział w 94 konfrontacjach pod wodzą Valverde. Wystąpił w większej liczbie meczów od Messiego (88), Busquetsa (88), Luisa Suáreza (87), Piqué (86) i ter Stegena (83). Imponująco wygląda również statystyka spotkań rozegranych przez Rakiticia w podstawowym składzie Barcelony. W poprzednim sezonie pomocnik wybiegał na murawę od pierwszej minuty w 46 z 59 meczów (78%), a w obecnych rozgrywkach - w 35 z 42 (83%).
Valverde rzadko decyduje się na odstawienie od składu swojego kluczowego piłkarza. Decyzją trenera Rakitić w ogóle nie zagrał tylko w meczach z drużyną Cultural Leónesa i Levante w pierwszych dwóch rundach Pucharu Króla. Chorwat nie wystąpił również w spotkaniu z Atlético, ale powodem było zawieszenie za czerwoną kartkę. Czasem Valverde dawał mu nieco więcej odpoczynku, posyłając go do gry dopiero w drugiej połowie, jak to miało miejsce w starciach z Realem Valladolid, Gironą i Leganés w LaLidze lub w potyczce z Sevillą o Superpuchar Hiszpanii.
Komentarze (41)