Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu Barcelony z Realem Madryt zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Mocarna defensywa
Barcelona przyjechała ponownie na Santiago Bernabéu z myślą: "możemy, ale nie musimy". W związku z tym Valverde zdecydował się na solidne zabezpieczenie skrzydeł i swoiste "zaczopowanie" środka defensywy. Piłkarze świetnie się uzupełniali, a jeśli już rywale dośrodkowywali, to Piqué z Lengletem wyjaśniali absolutnie każdą sytuację. Fantastycznie przy blokowaniu uderzeń piłkarzy trzeciej drużyny LaLigi spisywali się wszyscy defensorzy. Dodatkowo warto wyróżnić Arturo Vidala, który po wejściu na boisko w 70. minucie zaliczył aż pięć bezpośrednich odbiorów - kosmos.
Najgorsze: Sergio Ramos
Pewne rzeczy nigdy się nie zmienią. Kapitan Realu Madryt po raz kolejny pokazał swoją prawdziwą twarz - boiskowego brutala, który już chyba do końca swojej kariery będzie wykorzystywał brudne gierki w równym stopniu co piłkarskie umiejętności. W tym meczu, pełnym walki i zaangażowania z obu stron, okazał się jedynym naprawdę przykrym i niepotrzebnym elementem. Jakim cudem dokończył to spotkanie, wie tylko sędzia.
Komentarze (53)