Barcelona znów górą w El Clásico!

Grzegorz Zioło

2 marca 2019, 19:38

664 komentarze

Real Madryt CF

RMA

Herb Real Madryt CF

0:1

Herb Real Madryt CF

FC Barcelona

FCB

  • 26' Ivan Rakitić 

FC Barcelona pokonała 1:0 Real Madryt w meczu 26. kolejki LaLigi po golu Ivana Rakiticia w pierwszej połowie. Blaugrana po tym zwycięstwie zwiększyła przewagę nad Los Blancos w ligowej tabeli do 12 punktów i praktycznie wykluczyła drużynę Santiago Solariego z walki o mistrzostwo Hiszpanii. Katalończycy znów pokazali, że w ostatnim czasie czują się znakomicie na Santiago Bernabéu.

Drugie w tym tygodniu El Clásico rozpoczęło się od mocnego tempa narzuconego przez obie strony, co szybko dało się we znaki Sergio Busquetsowi. Hiszpan niefrasobliwie stracił piłkę w środku pola i musiał ratować się faulem przed polem karnym, za który otrzymał żółtą kartkę. Po kilku mniej groźnych akcjach pod oboma polami karnymi wreszcie nastąpiło otwarcie wyniku. W 26. minucie Barcelona objęła prowadzenie po akcji Sergiego Roberto i Ivana Rakiticia. Chorwat łatwo zgubił obrońców Realu, wbiegł w pole karne i podciął piłkę nad interweniującym Courtois. Pod koniec pierwszej połowy byliśmy świadkami kolejnej sytuacji, w której Sergio Ramos w swoim stylu „przyramosił” w walce o piłkę z Leo Messim. Obrońca Realu z premedytacją uderzył Argentyńczyka w twarz, jednak sędzia nie wyciągnął wobec niego żadnych konsekwencji.

W drugiej połowie do przodu ruszył Real, zaś Barcelona próbowała wychodzić ze swojej połowy szybkimi atakami, jednak ani Luis Suárez, ani Ousmane Dembélé nie byli w stanie wyciągnąć większych korzyści ze swoich rajdów. W 59. minucie prosty błąd defensywy Barçy wywołał zamieszanie w polu karnym, w którym bliski strzelenia gola był Vinicius, jednak jego uderzenie po raz kolejny w tym meczu przyjął na ciało Clement Lenglet.

Santiago Solari próbował reagować na niekorzystny wynik zmianami i dość szybko wprowadził na boisko Federico Valverde i Marco Asensio za mało produktywnych Toniego Kroosa i Garetha Bale’a. W 70. minucie groźny strzał z ostrego kąta oddał Dembélé, a chwilę później Arturo Vidal zastąpił Arthura. Czas uciekał, a Real nie zbliżał się do zdobycia wyrównującej bramki. Niemoc drużyny z Madrytu w ofensywie obnażył Gerard Piqué, który w jednej z akcji z olimpijskim spokojem poprowadził piłkę wzdłuż linii bramkowej mimo asysty Karima Benzemy. Bardzo dobrze w defensywie pracował też Vidal. Barcelona nie oddała prowadzenia już do końca meczu i odniosła już trzecie w tym sezonie zwycięstwo nad Realem, w tym drugie na Santiago Bernabéu w ciągu kilku dni.

Real Madryt 0:1 FC Barcelona
Ivan Rakitić 26’

FC Barcelona: Ter Stegen; Sergi Roberto, Piqué, Lenglet, Alba; Busquets (Semedo 90+2’), Rakitić, Arthur (Vidal 70’); Messi, Luis Suárez, Dembélé (Coutinho 78’).

Real Madryt: Courtois; Carvajal, Varane, Ramos, Reguilón; Modrić, Casemiro (Isco 75’), Kroos (Valverde 55’); Bale (Asensio 61’), Benzema, Vinícius.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zwycięstwo w środę zwycięstwo w sobotę. Jak w totka dawnymi czasy.

Jeszcze trochę jak się rozwinie to będą wszyscy mówić "Król Arthur"

To jest magia . 5-1 0-3 0-1 vamos !

Dobry, solidny mecz w obronie. W ataku brakło trochę szczęścia. Mecz był pod kontrolą. Po raz pierwszy spodobało mi się zachowanie Valverde jak latał wkurwiony przy linii bocznej. Dobre zmiany. Vidal dobrze bronił. No cóż wróciliśmy do stylu gry EV : winning ugly
Ale jednak winning. Oby wystarczyło to na LM

Taka prośba, podeślę ktoś link co zrobił Ramos Vidalowi i jak Vidal się odwdzięczyć bo właśnie na końcówce meczu usnalem

Trzeba zrobić edycje w Wikipedi by dzieci z Madrytu dalej nie żyli historią w której to Real miał lepszy stosunek wygranych w ElClasico.

Seria 3 meczy z Solarim pokazuje jaki jest wielki taktyk nasz Valverder. Pierwszy (1-1) służył do rozpracowania zmysłu taktycznego Solariego, w drugim EV zaskoczył totalnie Solariego, a w trzecim na luzie po wygraną. Barca we wczorajszym miała mecz pod kontrolą od początku do końca. EV czytał genialnie mecz wprowadzając trafione zmiany. Ustawił drużynę tak, że Real nie wiele zaskoczył nas a my ich zaskoczyliśmy. Bramka Rakiety właśnie była efektem takiego ustawienia. Obrońcy Realu nie spodziewali się takiego przebiegu. A Roberto wczoraj wykonał swoje zadanie doskonale. Generalnie Barca może teraz spokojnie zagrać w lidze, próbując różnymi wariantami i zmianami. Spodziewam się więcej minut dla, Aleny, Malcom, Cou, Vidala, być może nawet kilka lub kilkanaście minut dla Todibo. Wyobrażam sobie nawet, iż Rakitić i Busi się zmieniają, a Messi może nawet będzie mniej wykorzystany. Wszystko po to, żeby skupić się na LM. Tam będzie grała żelazna 13 lub 14. Jak przejdziemy OL to będzie tylko lepiej. Oczywiście w LM wiele zależy także od losowania ale wolałbym nie trafić na Liverpool (jak przejdzie), PSG(chęć zemsty, oni są mocni też w tym roku), City. Jeśli City już to wolałbym z nimi w finale o ile dojdziemy do niego.

Jeśli chodzi o Langleta to nie przesadzajcie Panowie, jedna jaskółka wiosny nie czyni... Umtiti w formie jest lepszy od Pigue, o Lenglecie nie wspominając. Inna kwestią jest to, że do tej najlepszej formy szybko on nie wróci

Bardzo mnie to cieszy,wreszcie gramy,tak jak potrafimy.

Przy tak grającym Pique i Langlecie to Umtiti nie tak łatwo będzie miał pierwszy skład :)
Kolejne ''El Clasico'' dla Barcelony! Muszę przyznać, że po pierwszej tragicznej połowie w Pucharze Króla miałem spore obawy względem naszej postawy w obronie a tymczasem zagraliśmy rewelacyjnie w defensywie. Powiem więcej, nie pamiętam tak konsekwentnego i solidnego spotkania defensywy Barcelony w tym sezonie. Valverde kapitalnie to zaplanował. Pique wraz Lengletem stworzyli monolit nie do przejścia dla gospodarzy spotkania. Zmiany jakie przeprowadził trener podczas spotkania również były bardzo przemyślane. Gołym okiem było widać, że Vidal wchodzi z konkretnym zadaniem na boisko. Wywiązał się z niego kapitalnie. Może to głupie co napiszę, ale bardzo żałowałem, że w groźnej sytuacji z Reguilónem zamiast młodego Hiszpana nie był Sergio bo Vidal wiedziałby co z tym zrobić. To spotkanie było z goła odmienne od pucharowego i wyszliśmy zupełnie innym nastawieniem. Zachowanie przy strzelonej bramce Ivana mnie zachwyciło. Pełen profesjonalizm. W Madrycie zrobiło się mroźno a tymczasem w Barcelonie cieplutko. Tak trzymać Panowie!
VEB!

Ter Stegen co można powiedzieć specjslista .
S.Roberto bardzo dobre spotkanie .
Pique jak Langlet mistrzowsko .
Alba przeciętnie.
Busi 1 połowa śpioch zaś w w 2 się obudził .
Rakieta czym gra wyżej tym lepszy i mega opanowany .
Arthur szef środka pola.
Messi jak na Messiego bez szału .
Suarez dużo robił bez piłki trzeba to docenić.
Dembele chaotycznie .
Vidal ten gość ma większe jaja niż połowa drużyny kozak w ch
Coutinho nie takiej gry sie od niegi wymaga.
Podsumowując 4 mecze z Realem .
10:2 w bramkach 12 pkt przewagi i finał pucharu krola pięknie . Nie ma takiego stylu jak kiedyś ,ale jest skutecznośc a to się liczy VeB Barca !

To co wczoraj zrobił z Viniciusem Arthuro to defensywmy majsersztyk. Młody dostał dobrą lekcję. W tej materii wyróżniłbym jeszcze Sergi Roberto, który odpierał jego ataki niemal całe spotkanie. No i Gerarda Pique :) .
Mam natomiast wielkie pretensje do sędziego, że ani razu nie zareagował czerwienią na piłkarski bandytyzm Sergio Ramosa... Jestem w stanie zrozumieć wiele rzeczy ale to vo wyprawia ten facet, nie nadaje się nawet do komentowania... Nie liczę na to, że liga na czele z Tebasem cokolwiek z tym zrobi...
Najważniejsze, że wleciały 3 punkty i obyło się (póki co) bez poważniejszych kontuzji. Teraz tydzień odpoczynku dla piłkarzy :) .

Real wczoraj jednak miał strasznego pecha. Słupki, poprzeczki, mnóstwo sytuacji. Kapitalny Bale, prawdziwy lider zespołu. Vinicius robił co chciał na lewej stronie, Roberto tak jak wszyscy przewidywali nie był w stanie nic zrobić. Świetne zmiany Isco i Asensio (pomimo rwy kulszowej która raziła go przy starciu z Pique), genialny Kroos i zdobywca Złotej Gały.
To nie jest brak szacunku. Jestem ironiczny bo jeszcze tak słabego Realu nie widziałem jak w tym sezonie. Mówi się dobrze chyba tylko o debiutantach, reszta zespołu to padaka. Solari nie ma pomysłu i kropka. Real nie pozbył się na pewno jednej ważnej cechy czyli woli walki. Dzięki temu jeszcze coś znaczą. I tu jest moja konkluzja, Real i tak powinien się strasznie cieszyć, że jeszcze cokolwiek znaczy w tym sezonie.

Aha no i jeszcze ta prowokacja Messiego pod koniec pierwszej połowy...

Real zgaszony jak pety z "Popularnych" w trzy doby :D

Po wczorajszym meczu nie znajduję żadnego uzasadnienia aby Umtiti miał wskoczyć do pierwszego składu. Lenglet wczoraj pokazał, że już ma bordową krew. Brawo. Tak samo Vidal. Facet rozwalił mnie wczoraj na łopatki.

Pokażcie mi drugiego defensywnego pomocnika w Europie, który łapiąc na samym początku kartkę przez resztę meczu czyści, gra odważnie, nie łapie głupich strat? Pokażcie mi. Powodzenia.

Palnijcie mnie w łeb czy coś przekręciłem, ale ktoś chyba ostatnio powiedział, że Benzema to najlepsza 9 na świecie? Modrić ZP? Ramos najlepszy defensor? Zgroza.

Trochę nie na temat ale wczorajszy mecz potwierdził, że wkońcu mamy odpowiednich stoperów. Tylko pomyślcie co by było jakby tyle dośrodkowań szło na Masche?

Dla mnie zawodnicy meczu: ter Stegen i Lenglet za odwiniecie sie Ramosowi :D

Nie wiem jak wy, ale ja oglądałem wczoraj ten mecz kompletnie bez emocji. Zabiliśmy to spotkanie swoją spokojną grą, zwłaszcza po zdobyciu bramki.

Tak patrzę na te oceny wasze... coutinho 5 ? wyjściowa nota...poważnie ? Dwie grube straty, raz nawet nie ruszył do podania od Suareza. Za to po pół punktu w dół i się robi 3,5... To mój subiektywizm. Podkreślam.

Gerard Pique w 2009(?) roku: patrzcie jak odwracamy historię!

Dziękuję, że mogłem to zobaczyć na własne oczy.

Kilka moich wniosków.
1. Trzeba oddać honor Realowi, iż po sprzedaży swojego najlepszego zawodnika nadal potrafi postawić się Barcelonie. Może to nie jest taki poziom, jaki kiedyś prezentował, ale nadal będą liczyć się w Europie. Wyobraźmy, że nasz prezes sprzedał Messiego. Gdzie byłaby dziś Barca. Messi nie musi rozgrywać najlepszego spotkania, ale choćby ze wsględów psychologicznych musi być na boisku
2. Pique. Początek sezonu słaby, czasami woli się zająć interesami niż swoją formą. Ale to co pokazał w tych dwóch meczach... Moment, gdy leżał i twarzą chciał zasłonić uderzenie Vinicisa obrazuje katalońskie serce i pełną poświęcenia postawę
3. Lenglet udowodnił, że ma potencjał i umiejętności zostać w Barcelonie na lata.
4. Sergi Roberto. Zawsze uważałem, że to taki "zapchaj dziurę" obrońca. Wczoraj przerywając ataki Viniusa udowodnił, że się grubo myliłem.
5. Vidal. Chłop ma wielkie serducho do gry, nie odstawiłbym nogi nawet, gdyby do piłki szedł kombajn, ale wczoraj pokazał też umiejętności, dla których Barca ściągnęła go latem. Wielu zastanowiało się, dlaczego Vidal został ściągnięty. Wczoraj udzielił odpowiedzi

Brawo, od takiej informacji miał się rozpocząć ten dzień. Dzięki

Vidal to jest dzik ,czyścił wszystko :) Zajebisty zawodnik !

Real to nie zespół, tylko kabaret. Jak zwykle kibice Realu będą pisać, że byli lepsi. Piszcie sobie, bo ewidentnie was dupska pieką pajace. Tylko Barca i te piękne barwy. VEB

Szkoda ze Coutinho nie wyszedł z zespołem do kibiców :/

Jak pachwila u Leo coś komentator gadał że sie łapał coś wiadomo?

Śmieszą mnie komentarze na rm.pl że zagrali lepiej od nas, Real miał może 2,3 sytuacje z których mógł "ulepić bałwana", a tak kontrola meczu przez Barce. Clementynka i Pique fantastyczny mecz wszystko blokowali głowki strzały, Roberto świetnie wyłączył z gry Viniego oczywiście dzięki pomocy między innymi Crackitica czy Busiego, Alba standardowo na swoim poziome bardzo dobry mecz udowadnia że warto było przedłużyć umowę z nim, Busi również grał jak na siebie nie popełniał błędów(może po za 1 na początku co kartke dostał) Arthur oczywiście chłop od czarnej roboty ale widać że ma w sobie tą krew Barcy, Messi jeśli widział Arthura to odrazu dawał mu piłkę, Rakieta po za bramką również bardzo dobre spotkanie, Dembele grał bardzo bezpiecznie nie popełniał błędów ani nie błyszczał, Suarez mino że nie strzelił też można zaliczyć go na + dużo presował walczył o każdą piłkę. Co to Messiego to widać było że zależy mu bardziej na tym meczu niż na PK, bramki nie strzelił ale grał na dobrym swoim poziomie robił przestrzeń kolegą. O liniach lotniczych Mats'a nie muszę pisać bo aktualnie jest (moim zdaniem) najlepszy bramkarz świata ma wszystko: gra nogami, refleks, ustawianie się,przegląd pola każdy jego wybicie praktycznie znalazło zawodnika Barcy. Do pochwalenia jest również wujek Ernest widać że lubi grać na Real dobiera dobrą taktykę do białych, świetne zmiany: Vidal przez 15 minut zaliczył same odbiory. Nic tylko się cieszyć, Jedziemy po Ligę MISTRZÓW!!

Brawo Roberto zgasiłeś usta hejterom i gimbusom , którzy nie wierzyli w twoje umiejętności. Zgasiłeś Viniciusa jak peta a były tylko komentarze jaki to wiatrak będziesz.... Stare dobre zdanie ,,nie oceniaj książki po okładce"...

Wielkie gratulacje dla drużyny za pracę na boisku jaką wykonała . Barca zagrała zdecydowanie lepszy mecz niż w środę i zasłużenie wygrała to spotkanie . Słowa uznania należą się parze stoperów która praktycznie była dziś nie do przejścia i w zasadzie wszystkie groźne strzały blokowała jak tylko mogła . Po tym meczu wydaje mi się że wygranie ligi mamy na wyciągnięcie ręki , nie wierze że Atletico wygra wszystkie mecze do końca . Można teraz ze spokojem grać w lidze i koncentrować się na lidze mistrzów która jest naszym priorytetem na ten sezon . 2 zwycięstwa z rzędu na Bernabeu bez utraty gola w dodatku mamy o jedno spotkanie więcej wygrane od Realu w bezpośrednich pojedynkach z białymi, czy na tą chwile może być lepiej ? nic tylko się cieszyć .

Dobrze, że Vinicius często ratuje nas w groźnych sytuacjach wykopując piłkę w trybuny. Taki zawodnik to skarb, powinniśmy go bardziej doceniać!

Nie jest lekko ale dobrze jest.
Jeszcze będzie pięknie. Tylko załóż wygodne korki, bo nadal masz do przebiegnięcia 3 fronty.
Visca el Barca

Po prostu Visca el Barça!!!

Przy okazji powiem tylko, że padłem ze śmiechu, jak dziś oglądając ten mecz w internecie, jakiś komentor powiedział, gdy Casemiro odebrał piłkę Dembele:
,,Casemiro uses his brain". Hahaha

no to liga juz wygrana , teraz czas w koncu na triumf w LM

Panowie i Panie,kibice Barcy ,Real dobry,Vinicius dobry,najlepszy z realu,ale Barca najlepsza,cieszmy się. 12pkt przewagi,jest ok. Jesteśmy razem na dobre i złe. Jest pięknie, byle tak dalej

Valverde i Sergi Roberto największymi wygranymi tego spotkania. Sorry wielka hordo użytkowników fcbarca.com, ale właśnie w tej chwili należy uderzyć się w pierś i przeprosić się z wyżej wymienioną dwójką. Nasz trener genialnie przewidział grę Królewskich, z kolei S. Roberto kompletnie wyłączył lewą stronę (a naszą prawą) Realu. Vinicius zanim zaczął to skończył grać, z kolei taktyka naszego szkoleniowca całkowicie wyłączyła drużynę Solariego, do tego stopnia, że nie pozostało im nic innego jak kopanie na pałę w nasze pole karne (i to wszystko mając najlepszego na świecie zawodnika).

Gdzie ci, którzy przed meczem tak bardzo się martwili o Roberto, który będzie objeżdżany i robiony przez Viniciusa? Zagrał bardzo dobrze, na spółę z Rakietą trzymali jakoś tę prawą stronę, a Vinicius jedyne co robił to posyłał niecelne dośrodkowania. Bardzo dobry mecz ze strony Roberto jak i innych naszych piłkarzy, czyt. Rakitić, Pique, Lenglet.
Sergi to chyba jeden z najbardziej niedocenianych zawodników na tej stronie.

Dziś jest 2 dzień marca, a widać gołym okiem lepszą grę naszych pupili. Luty zaiste to miesiąc męczarni.

Vinicius... Skurczybyk ma potencjał...kilka razy fajnie powstrzymany, kilka razy fajnie zgubił krycie. Dobrze, ze ma krzywe nogi i wali wszędzie tylko nie w światło. Jedna wizyta u kowala i celownik może mu się wyregulować.

Pique fajnie, szkoda tylko tego holu piłki równlegle do linii bramkowej...który to był metr...3-4 ? Pokazał, ze czasem ma do łba za daleko.

Ramosowi znowu prąd odcinało... dobrze, że Ter Stegen go sięgnał...należało mu się.

Nie wyłapałem o co Messi z Requilonem miał spinę.

Suarez w końcu coś robi z przodu.

Coutinho... zasłona milczenia. Malcom, chłopaku...odejdź :( Piszę to z ciężkim sercem, ale dopóki 140 baniek jest w drużynie to nie pograsz... Chyba, ze ten co w głębokiej i ciemnej piwnicy siedzi (ten od 140 baniek) połamie obie nogi i skręci kark. Tak u Valverde nie masz czego szukać.

wiosna u nas idzie, a w Madrycie -12.

Nasi obrońcy miód dla oczu :D. Niestety Cou znowu mnie osobiście zawiódł.

Przyznam się do błędu. Jednak Vinicius dziś nie robił takie wiatru. a nawet śmiem twierdzić, że przypomniał mi się Deulofeu. Szybkość jest, no jest. Drybling jest, no jest. A kluczowe momenty to film "Jeździec bez głowy".

Proszę państwa chciałem zauważyć: 4 mecze z Realem w sezonie- 3 wygrane,1 remis, 0 przegranych, bramki 10-2. Dobranoc moi kochani. Visca el Barca!

stadion zapełniony na santiago benrabeu , ci ci z kibice realu nie mają nic lepszego do roboty jak oglądac co 3 dni jak dostają lanie od odwiecznego rywala ?? 80 tys ludzi chyba uwielbia oglądac jak Barca wygrywa w madrycie

Warto też zaznaczyć, że te trzy klasyki wypadły akurat w takim momencie, kiedy Real złapał znacznie lepszą formę, a Barcelonie forma spadła względem pierwszej części sezonu. A przez 180 minut Real nie był w stanie strzelić ani jednej bramki i to na własnym terenie. To jest deklasacja..

Rakitic z Roberto bardzo fajnie dzisiaj zneutralizowali Viniciusa. Chorwat cały czas był blisko Hiszpana co uniemożliwiło wielokrotnie Viniciusowi rajdy skrzydłem. Świetne ustawienie i duża praca Rakiety, a do tego niezła forma w defensywie Roberto. Cały blok defensywny bardzo solidnie, Pique z Lengletem poezja, byli jak magnes ściągając wszystkie piłki na siebie. Duży spokój i precyzja w wyprowadzaniu piłki tej dwójki stoperów. Ter Stegen - oczywiście nie ma o czym mówić... Taką grę defensywy chciałbym widzieć w lidze mistrzów i będę spokojny o puchar, bo jak wiadomo turnieje wygrywa się przede wszystkim obroną.

Biję pokłony dwójce stoperów,Roberto,Ivanowi oraz Ernesto za wyciągnięcie wniosków ze środowego spotkania.SR może nie jest supersonic ,natomiast to bardzo mądry piłkarz.Razem z asekurującym go Ivanem nie dali sobie dziś pohasać rywalom.A tyle obaw było przed spotkaniem.Liczyłem na to,że Ernest wyciągnie wnioski i mecz wyglądał będzie inaczej.
Chamstwo Ramosa jest nie do opisania.Aż sie dziwię,że Komitet Dyscyplinarny nie zajmie sie jego przypadkiem.
VeB

Ciężki mecz i bardzo dobry! Walka była, momentami bałem się czy naszym nie zrobią krzywdy :/ patrz Ramos, czy jak to często bywa Casemiro. Bardzo dobry mecz obrony, wszyscy super, świetny mecz Sergiego Roberto , asysta! ( fajnie teraz czyta się przedmeczowe bąki tutejszych znafcóf ) gratuluję Ivanowi gola, pięknie to zrobił, zaskoczył mnie bardzo pozytywnie Vidal, dzisiaj dał popis :) Vinicius nie dał rady Roberto haha! , ale przyznaję, potrafi zamieszać i Real będzie miał z niego pociechę, MATS też wyłapał wszystko, the best! No i co ważne - w końcu bilans na plus, długo trwało, ale cieszę się, że doczekałem tego! Yeeeeeeeeeaah!

A ja to widzę tak..
Na jesień z Messim na trybunach wygrywamy 5:1.
Ze spacerującym Messim w środę wygrywamy 3:0.
Z truchtającym Messim dziś wygrywamy 1:0.
Leo robi różnice, ale wydaje się, że my już jesteśmy gotowi na grę bez niego.
To nie jest ta ofensywna Barcelona, co oczarowuje,ale defensywna żelazna była jak nigdy.
Może EV coś w LM skubnie. Jeśli nie będziemy grać pięknie, ale załatwimy innych taktycznie, to można wygrać, idąc drabinką po 1:0 na sam szczyt. Tak jak Hiszpania w RPA. Czekamy na LM. Po wygraniu dwóch klasyków w tygodniu, apetyt rośnie.

Ogólnie fajnie, że znów wygrywamy. Ale od jakiegoś czasu nieco mnie niepokoi, że defensywa jest znacznie bardziej zaangażowana i efektywna niż ofensywa. Mam nadzieję, że to wynik oszczędzania sił na LM.

Juz pomijajac to ze Rakieta strzelil bramke to zagral dzisiaj swietnie, tak samo jak Sergi Roberto a wielu stawialo na Semedo przed nim wiec prosze was niech to bedzie lekcja dla was, znawców, twierdzacych ze EV nie wie nic o taktyce Bo ten mecz pokazal 2 rzeczy, Jak dobry jest EV taktycznie I jak kiepscy jestescie wy, znawcy

PS wiem ze tekst w oczy kole ale pisze na enigmie z 1941 ;)

Valverde powoli nas przyzwyczaja do tego, że naszymi najlepszymi zawodnikami (nie licząc ofkors Leo) są defensywni. I tak można wymieniać regularnie Stegena, Pique, Lengleta, Albę czy Rakiticia. Lub też Arthura, ale głównie z uwagi na jego grę w defensywie i rozprowadzanie piłki.

Dzisiaj nie było inaczej. Absolutnie fenomenalny występ Pique i Lengleta. Obaj kluczowi w utrzymaniu wyniku. Rakitic również zagrał wspaniały mecz- dał nam zwycięstwo- ale w mojej ocenie wspomniana dwójka w całokształcie zaprezentowała się lepiej. Paradoksalnie Chorwat będąc jednym z najlepszych na boisku popełnił w zasadzie największy dziś błąd po stronie Barcy, który mógł i powinien skończyć się bramką dla blancos. Na szczęście na drodze do bramki stanął Lenglet. Na pochwałę zasługuje także Suarez, Roberto i Vidal. Pozostali raczej przeciętnie z plusem.

Najsłabszy dzisiaj Leo i chyba Arthur. Szczególnie Leoś mnie zaskoczył in minus. Jego dryblingi przewidywalne, praktycznie jeden groźny strzał po podaniu Coutinho i całościowo bez historii. Ale widać u niego jakieś zacięcie w grze, co może być spowodowane dyskomfortem w udzie. Trzymam kciuki za Leosia, niech sobie odpocznie i wróci na najważniejszą część sezonu.

Ogólne wrażenia? Mecz nijaki, bardzo dużo przypadku w grze obu drużyn. "Ślepe piłki z dośrodkowań" wybijane na oślep i niemrawa gra w ofensywie. Zaprzepaściliśmy wiele fajnych okazji do kontr, Real z kolei bez pomysłu. Ale to było do przewidzenia. Trzy klasyki w przeciągu 30 dni to dużo i któryś zawsze musi być nijaki. Tym razem padło na ligowy :)

I Reguilón tak samo jak Ramos nie umie chyba przegrywać z honorem. Chłop ma 22 lata i podskakuje do Messiego i Suareza, totalny brak szacunku - no ale jak sie jest szczeniakiem, który nie umie przegrywac to co ja sie dziwie

Czy to prawda że po dzisiejszym meczu mamy w całej historii więcej wygranych niż te młotki?

Pierwszy raz od dawna Roberto zagrał dobry mecz, a nie powiem byłem zły jak zobaczyłem że nie Semedo, a On. Może wróci do formy po dobrym meczu. Martwi mnie tylko Cou, on kurcze nie bardzo się chyba cieszył po wygranej. Te ujęcie po meczu jak gratuluję se z Messim i jego mina, bez wiary, przekonania co do swoich umiejętności. Musi w głowie se ułożyć wszystko, odblokować się, uwierzyć w siebie i będzie dobrze, wierzę w niego przypomina mi trochę Davida Ville i mam nadzieje, że będzie grał u nas jak On, bo uwielbialem go.

Dzisiejszy mecz o niebo lepszy od tego z PK, ogromnej finezji nie było ale była walka i to każdego zawodnika. Rakitic i Pigue dzisiaj najlepsi, zaraz po nich Messi, Lenglet i Busi choć ta strata na początku meczu była kryminałem. VeB!

koncentracja przez 94min to sukces obrony dzisiaj. Nasi chcieli, byli zmotywowani, wygrali zasłużenie.

Szanowni, wiecie moze gdzie mozna kupic pilota do tv samsung z opcją wyłączenia komentujacych kasztanow z eleven? Dramat zamiast znaczka eleven smialo moga wstawic RM TV. A jacy wszyscy smutni po meczu ojejku dramat.

Już nudne... ;) jak zwycięstwa Adama Małysza... Oglądasz skoki? Po co jak Adam wygra...

Ludzie narzekają Na Valverde ale zobaczcie jak odrobił taktyczną lekcję. Real próbował zagrać tak samo ale Barca dziś zagrała taktycznie po profesorsku