Mundo Deportivo: Filipe Luis realnym kandydatem do roli zmiennika Jordiego Alby

Dariusz Maruszczak

22 lutego 2019, 10:00

Mundo Deportivo

91 komentarzy
  • Barcelona wciąż poszukuje na rynku odpowiedniego zmiennika dla Jordiego Alby
  • Mundo Deportivo uważa, że dobrą opcją byłby doświadczony Filipe Luis
  • Brazylijczyk mógłby trafić do klubu za darmo, w przeciwieństwie do drogiego Ferlanda Mendy’ego

Barcelona pracuje nie tylko nad przedłużeniem kontraktu Jordiego Alby, ale również nad znalezieniem piłkarza, którego obecność w kadrze pozwoliłaby na odpoczynek dla podstawowego lewego obrońcy. Według Mundo Deportivo do tej roli pasuje doświadczony Filipe Luis. Zna on Primera División i mógłby zaakceptować rolę zmiennika.

Kontrakt Brazylijczyka z Atlético wygasa w czerwcu i od stycznia zawodnik może prowadzić negocjacje w sprawie przeniesienia się do dowolnego klubu. Filipe Luis ma już 33 lata, ale w ostatnim meczu z Juventusem udowodnił, że jest w doskonałej formie i wciąż potrafi spełniać wymagania na tak wysokim poziomie. Co ciekawe to właśnie Bianconeri są klubem, który bardzo interesuje się sprowadzeniem lewego obrońcy Atlético.

Jak podaje Mundo Deportivo, możliwość przejścia do Barcelony bardzo podoba się Filipe Luisowi, który był bliski transferu na Camp Nou już w 2009 roku, ale wysokie wymagania prezesa Deportivo (ówczesnego klubu Brazylijczyka) Augusto Césara Lendoiro spowodowały, że operacja nie doszła do skutku. Filipe Luis mocno to przeżył, ponieważ bardzo chciał przenieść się do zespołu Blaugrany. 33-latek nigdy nie szczędził pochwał katalońskiemu klubowi, a zwłaszcza Leo Messiemu. Piłkarz Atlético kilka miesięcy temu wyznał nawet, że to Argentyńczyk, a nie jego kolega z drużyny Antoine Griezmann, zasługuje na Złotą Piłkę.

Rozwój Mirandy

Zdaniem Mundo Deportivo ewentualne sprowadzenie Filipe Luisa nie zabiera Juanowi Mirandzie szans na zrobienie kariery w Barcelonie. 18-latek wciąż jest bardzo młody i pozostaje obrońcą, na którego Barça chce stawiać w dłuższej perspektywie. Zatrudnienie Filipe Luisa oznaczałoby, że Miranda zostałby uwolniony od presji i mógłby spokojnie dojrzewać w zespole rezerw w oczekiwaniu na to, aż będzie przygotowany na awans do pierwszej drużyny. Brazylijczyk byłby bowiem rozwiązaniem tymczasowym i z pewnością nie zablokowałby na wiele lat miejsca w kadrze dla wychowanka. Mirandzie mogłoby również posłużyć wypożyczenie do jednego z klubów Primera División, co miało miejsce w przypadku Marca Cucurelli.

Wysoka cena Mendy’ego

Jednym z najczęściej obserwowanych przez Barçę lewych obrońców był w ostatnich miesiącach Ferland Mendy. Zawodnik Lyonu cieszy się coraz mniejszym poparciem w Barcelonie, ponieważ wymagania prezesa francuskiego klubu Jean-Míchela Aulasa są wysokie. Władze Olympique'u nie chcą popełnić podobnego błędu jak w przypadku Samuela Umtitiego, sprzedanego poniżej wartości rynkowej. Według Mundo Deportivo Lyon nie puści Mendy’ego za mniej niż 45-50 milionów euro. Barcelona nie rozważa nawet zapłacenia takiej kwoty, ponieważ klub ma ważniejsze cele na innych pozycjach. W zespole brakuje środkowego napastnika, a Blaugrana obserwuje też sytuację Matthijsa de Ligta w oczekiwaniu na to, co wydarzy się z Umtitim. Barça nie chce wydać zbyt wiele na piłkarza, który będzie jedynie zmiennikiem Jordiego Alby.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (91)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy