Ojciec Neymara: To kłamstwo, że dzwoniliśmy do Barcelony

Radek Koc

18 lutego 2019, 17:00

Telefoot

93 komentarze

Ojciec Neymara udzielił wywiadu dla Telefoot, w którym zareagował w zdecydowany sposób na powtarzające się pogłoski na temat powrotu jego syna do Barcelony. 

- To kłamstwo. Nie było żadnego wykonanego telefonu do Barcelony. Są tylko dwie osoby, które mogą wypowiadać się w imieniu Neymara: on sam i ja. Żaden z nas nie rozmawiał na temat możliwości powrotu do Barcelony. 

- Mój syn jest szczęśliwy w Paryżu. Barcelona to wielki klub, ale to tylko plotki. Niemożliwe, żeby taki piłkarz jak Neymar pozostał z dala od takich plotek. Jego teraźniejszość i przyszłość są w Paryżu. Z drugiej strony trudno jest mówić o przyszłości w futbolu. Może się zmienić w każdym momencie.

Ojciec Neymara odniósł się również do ostrych wejść obrońców, których ofiarą w ostatnich meczach stał się jego syn. - Problemem nie są francuskie rozgrywki, ale sędziowanie. Sędziowie muszą chronić zawodników. Jeśli nie odgwizduje się fauli, jeśli nie karze się ostrej gry... Mamy wtedy problem.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

prawda. nie dzwonili - wysyłali wiadomości głosowe przez messengera/skype'a! ;)

Dajmy spokój z Neymarem, był i go już w Barcie niema Mbape to byłby super transfer ale wiem że raczej niemozliwy chociaż nigdy nic nie wiadomo

A ja bym go z miłą chęcią znów zobaczył w granatowo bordowych barwach.

„- To kłamstwo, że Mój syn jest szczęśliwy w Paryżu.
- Z drugiej strony Trudno jest mówić o przyszłości Neymara w futbolu, skoro jego teraźniejszość i przyszłość są w Paryżu.”
I to nie są plotki.

Nie lubię gościa to prostak w swoim zachowaniu, przynajmniej na boisku, ale... na tą chwilę to jedyna osoba do zastąpienia Messiego. To moje zdanie.

W pełni zrozumiałe zachowanie, nawet gdyby faktycznie się wcześniej kontaktowali. Prezesowi PSG mogłoby się nie spodobać puszczanie oczka w stronę Barcelony. ;)

BTW. Mi Neymar, aż tak nie przeszkadza, szczególnie że umiejętności ma. Każdy zasługuje na przebaczenie. ;)

Prędzej czy późnie trafią do Realu, jestem tego pewny.

i dobrze! drzwi zamkniete sa dla Neymara.... nie chce go tu widziec nawet jesli nie wiadomo jak gral... dla mnie jest juz przegrany ;)

Jak śpiewał Czesiek Niemen: "Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór" Neymar nucił podobno na swoich urodzinach

jak widzę "Ojciec Neymara" to mam wqrw.

I bardzo dobrze. Niech siedzi w tym swoim psg i liczy pretodolary. xD

Skończmy już temat Neymara, zostawił Barce dla pieniędzy i szkoda strzępić języka na tego zdrajcę. Niech kopie w Paryżu i trzyma się z daleka od nas.

Synowie La Rambla: Neymar ten cienias? Nie nadaje się do Barcelony.

No ta.. Bo miał powiedzieć: Tak dzwoniliśmy za plecami tego poje****** szejka do Barcy i błagaliśmy razem z synem o możliwość powrotu dla niego..

Hehe. Mam nadzieje, że i tak nikt by telefonu nie odebrał. Naymar to przeszłość. Mamy Dembele, który ostatnio pokazuje niesamowity potencjał, jest mniej medialny (duży plus). Problem jest w tym, że on musi grać na lewym skrzydle, a tam jest Messi.

Tatuś neymara, Wanda i raiola to chyba najbardziej znienawidzone persony w futbollu obecnie jeśli chodzi o agentów

teraz to kłamstwo jak Bartek gada, że z transferu nici. Jakoś trzeba z twarzą wyjść

No i dobrze. Wolał bym tu CR7 niż tego nurka :)

Real coraz blizej;) mowie wam

Symulowanie też powinno być bardziej karane. Niech się zastanowi wtedy seniorek czemu sędziowie nie chronią zawodnika, który co drugi kontakt z przeciwnikiem się kładzie. Zaczynają wierzyć, że cały czas próbuje wymusić faule i nie gwizdają czasami nawet oczywistych fauli. Podobnie było z Suarezem.

" Z drugiej strony trudno jest mówić o przyszłości w futbolu. Może się zmienić w każdym momencie" czyli cos jest na rzeczy:) chce ale nie moze tego teraz oficjalnie przyznac, w koncu Nasser Al-Khelaifi czuwa.

Ojciec Neymara zerka na kartkę i czyta "Mój syn jest szczęśliwy w Paryżu. Nigdzie nie dzwoniłem!"
A dolary płyną :)

A co ma się przyznać, że dzwonił i narazić się na problemy z Szejkiem? Dobre sobie.

Kłamstwo... Haha, a od kogo uczyli się kłamać? Oni chociaż w żywe oczy nie kłamali jak ty z synkiem. Miej się dobrze w tym klubie. Nie pozdrawiam.